Tez dzisiaj probowalam po raz kolejny zarzucic malego na plecy, ale wyszedl z tego bardziej worek niz plecak

eh czytam, ogladam ale nadal nie wychodzi. Problem mam z robieniem tobolka, nawet jak nozki podpieram swoimi kolanami to sie mlody pieknie od nich odbija.. No nic, jeszcze bede ciwczyc, moze w koncu wyjdzie.