Pokaż wyniki od 1 do 20 z 138

Wątek: VOMBATI chusta kółkowa

Mieszany widok

  1. #1
    Chustofanka Awatar polly
    Dołączył
    Dec 2011
    Miejscowość
    Kraków
    Posty
    491

    Domyślnie

    dziękujemy za możliwość testowania w chuście nosiłam 8,5 kg 4 miesięczniaka. na początek wielkie WOW jeżeli chodzi o wygląd, szycie itd. chusta naprawdę piękna. była z nami na imprezie rodzinnej i wszyscy się zachwycali zupełnie nie przeszkadza to że len się mnie straszliwie - po wsadzeniu dziecka zupełnie tego nie widać. nie jest to na pewno chust na dłuższe wyprawy - po pół godzinie ramię czułam już dosyć mocno i nie wiem dlaczego na jednym ramieniu nosiło się ok na drugim zaś prawie od razu było niewygodnie (ramię nasuwało się na szyję) pewnie kwestia mojej,budowy, postawy czy sposobu zakładania. dla mnie kółka mogłyby być trochę większe - miałam problem z dobrym rozłożeniem materiału i co za tym idzie dociągnięciem. była też dla mnie odrobinę za krótka (mam 176 cm wzrostu) i miałam wrażenie że młody siedział trochę za wysoko a jakby był niżej to mi ogon już właził w kółka przed dociągnięciem.
    ogólnie bardzo duży pozytyw i zapewne sprawię sobie jakieś cacko VOMBATI ale zapewne skośnokrzyżowe bo przy gabarytach mojego młodziana to... no ehh

  2. #2
    Chusteryczka Awatar kakot
    Dołączył
    Jun 2008
    Miejscowość
    Kraków/Warszawa
    Posty
    2,019

    Domyślnie

    dziecię 4 mies., ok. 6,5 kg
    Kółkowe znam od dawna i lubię ogromnie - nosiłam dużo starszą córę, młodego też noszę.

    Chusta absolutnie przepiękna, w domu było chóralne "ach!", gdy ją rozpakowałam. Wzór, dobór materiałów, staranność szycia, dopieszczenie szczegółów - po prostu bajka. Ujęły mnie małe kółka pod kolor wzorku, są takie smakowite i wręcz biżuteryjne Od razu o kółkach: moim zdaniem bardzo dobrze dobrane do grubości materiału, wcale nie miałam wrażenia, że są za małe.
    Chusta jest cienka i przewiewna. Lekka, kompaktowa, składa się w mały pakuneczek.
    Pielęgnacja: absolutnie nie dla mnie. Że się gniecie w noszeniu, to pikuś, nie przeszkadza. Ale po praniu bez prasowania się po prostu nie da. Cóż, len.
    Wygoda noszenia: hm. Mam i używam na okrągło kółkowej z grubej, skośnokrzyżowej mieszanki len-bawełna, która poniesie wszystko i wybacza błędy. Cienki len tej vombatki błędów nie wybacza, trzeba się naprawdę przyłożyć i mieć wprawę. Dobrze dociągnięta i rozłożona na ramieniu i plecach nosi bardzo przyjemnie, nie osiada, ale dobrze dociągnąć jest trudno. Nieustannie miałam wrażenie, że coś pod nóżkami młodego jest nie do końca jak należy. Na dłuższe noszenie zdecydowanie wygrywała nasza stara szmata.
    Ramię: przepiękne, niemniej wydaje mi się, że wzorek "zjada" ważny dla wygody kawałek, który mógłby już rozkładać się na ramieniu. Inaczej mówiąc, zakładka kończy się za daleko od kółek.
    Ogon: estetyczne och i ach

  3. #3
    Chusteryczka Awatar essmay
    Dołączył
    Mar 2012
    Posty
    1,769

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez kakot Zobacz posta
    Chusta absolutnie przepiękna, w domu było chóralne "ach!", gdy ją rozpakowałam. Wzór, dobór materiałów, staranność szycia, dopieszczenie szczegółów - po prostu bajka. Ujęły mnie małe kółka pod kolor wzorku, są takie smakowite i wręcz biżuteryjne Od razu o kółkach: moim zdaniem bardzo dobrze dobrane do grubości materiału, wcale nie miałam wrażenia, że są za małe.
    Chusta jest cienka i przewiewna. Lekka, kompaktowa, składa się w mały pakuneczek.
    Pielęgnacja: absolutnie nie dla mnie. Że się gniecie w noszeniu, to pikuś, nie przeszkadza. Ale po praniu bez prasowania się po prostu nie da. Cóż, len.
    (...)
    Ogon: estetyczne och i ach
    pod tym się mogę podpisać
    do tego urocza metka, dobrze się komponowała z ozdobnym paskiem;
    kolor lnu pojawiał się też na ogonie

    jeśli chodzi o noszenie w kółkowych to dopiero się uczę. nie wiem na ile to jak nam się nosiło to kwestia mojego niedoświadczenia.
    obawiałam się, że to ramię nie będzie dla mnie dobre(niska jestem), jednak przez te zakładki było zawsze rozłożone, za to wrzynało mi się w szyję.
    nosiłam 15-30min., bp później było mi już ciężko.
    wydaje mi się, że byłaby idealna do torebki na wszelki wypadek

    dziękuję za możliwość testowania

  4. #4
    Chustonoszka
    Dołączył
    Apr 2012
    Miejscowość
    Bogunice k. Rybnika
    Posty
    94

    Domyślnie

    Kółkowa Vombati była naszą pierwszą chusto w ogóle. Wcześniej z wiązanymi ani kółkowymi nie mieliśmy do czynienia, dlatego moja opinia jest bardzo subiektywna. Przygoda z Vombati nie zniechęciła nas do kółkowych, ale gdybym miała się zdecydować na tego typu chustę na pewno nie wybrałabym tego akurat modelu. Po pierwsze: nie mamy doświadczenia w dociąganiu, więc kółka były dla nas trochę za małe, ciągle miałam problem z właściwym rozłożeniem materiału. Po drugie: na pewno nie wybrałabym chusty lnianej, materiał może i jest idealny na lato, ale mnie wydawał się zbyt cienki i nie pracował zbyt dobrze, trudno też go było dociągać, łatwiej byłoby mi z czymś gładkim jak np. jedwab. Ostatnie rzecz, która nie przypadła nam do gustu to kolor bazowy chusty, ale tu nie ma o czym dyskutować.
    A teraz to, co nam się spodobało w chuście: ramię - leżało świetnie, nie trzeba było się specjalnie męczyć, żeby dobrze je ułożyć, ciężar dziecka rozkładał się dzięki niemu bardzo dobrze; niewielkie rozmiary - w porównaniu z naszym MT po złożeniu chusta zajmuje o wiele mniej miejsca; łatwość motania - jeśli już udało mi się prawidłowo rozłożyć materiał na kółkach to włożenie dziecka trwało dosłownie chwilkę, tylko to dociąganie nie szło nam za bardzo

  5. #5
    Chustonówka
    Dołączył
    Jul 2012
    Posty
    18

    Domyślnie

    nam chusta nie przypadła do gustu
    na plus
    - oczywiście ma piękny ogon i "moje" kolory
    - jest kompaktowa
    - cienka i przewiewna byłaby dobra na upały

    na minus
    - za małe kółka ciężko mi było dobrze ułożyć materiał co utrudnia dociąganie
    - ogon mimo, że piękny to trochę za duży
    - lepsza by była dla maluszków, moje 9 kilo bardzo mi ciążyło

  6. #6
    Chustofanka Awatar vombati
    Dołączył
    Mar 2009
    Miejscowość
    Warszawa
    Posty
    440

    Domyślnie

    Taka mała dygresja ze strony producenta
    Wiele z Was pisze że kółka za małe - gdyby były większe to byście narzekały że materiał się z nich wysuwa. Porównajcie jak dociąga sie len w M-kach a jak średniej grubości tkana w L-kach; no i proponuję też popróbować pslinga
    Proszę się skupić na dokładnym rozłożeniu materiału a nie zwalać na kółka
    Aga, mama Tymka (20.04.2006) i Zoi (28.11.2007)

    Moje Vombati - chusty kółkowe www.vombati.eu i nie tylko...

  7. #7
    Chustomanka Awatar Judyta
    Dołączył
    May 2012
    Posty
    1,490

    Domyślnie

    Dziękuję za możliwość testowania
    Chusta bardzo leciutka, kompaktowa. Łatwo rozłożyłam ją na kółkach, świetnie się dociąga pomimo, że to pierwsza kółkowa jaką miałam w rękach Zdziwiła mnie jej jakość, po tylu testach ona wciąż wygląda rewelacyjnie
    Niestety moje dziecie nie chciało być noszone w kółkach na biodrze, próbowałam również na brzuchu, było jemu trochę lepiej, ale mi ze względu na brak umiejętności trochę gorzej, no wiecie kiepskiej baletnicy to i rombek spódnicy przeszkadza

  8. #8
    Chustoholiczka Awatar martaj
    Dołączył
    Aug 2011
    Miejscowość
    POZ
    Posty
    5,343

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez vombati Zobacz posta
    Taka mała dygresja ze strony producenta
    Wiele z Was pisze że kółka za małe - gdyby były większe to byście narzekały że materiał się z nich wysuwa. Porównajcie jak dociąga sie len w M-kach a jak średniej grubości tkana w L-kach; no i proponuję też popróbować pslinga
    Proszę się skupić na dokładnym rozłożeniu materiału a nie zwalać na kółka
    a co to psling, że tak nieśmiało zapytam?
    Asieńka (2011) Justysia (2014) Czaruś (2017)

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •