Pokaż wyniki od 1 do 16 z 16

Wątek: chusta a wózek?

Mieszany widok

  1. #1
    Chustoholiczka Awatar ślimaczuś
    Dołączył
    Oct 2011
    Miejscowość
    Radom / Warszawa
    Posty
    3,418

    Domyślnie

    Zosie nosiłam od 3 miesiąca, spokojniej wtedy na spacerzy było. Wózek był jednak na zmianę, akceptowała obie formy, tylko w wózku czasem krócej spała a potem syrena - raczej z głodu. Jak stanęła na nogach zaczęła gardzić obiema formami. Babci pozwalała się w wózku wozić.
    Jaśnie Pan małżonek 25.07.2009 r., Angelika 09.11.2009 r. (*)


    Umiesz liczyć licz na siebie

  2. #2
    Chustoholiczka Awatar sheana
    Dołączył
    Jan 2010
    Miejscowość
    Puszcza (krk)
    Posty
    3,735

    Domyślnie

    Wózek był porażką do ponad roku. Przy mojej dwójce. Potem się zakochały w spacerówkach
    Lauron(Smo) 12.06.2010, Bruno(Gadzinka) 12.01.2012

  3. #3
    Chustoguru Awatar Karo.
    Dołączył
    Oct 2010
    Miejscowość
    mazowieckie
    Posty
    7,693

    Domyślnie

    Asia na początku tylko w wózku, cięzko było - gondola jeszcze jako tako, ale potem spacerówka - porażka. chusta okazała się wybawieniem. Wózek zaakceptowała w okolicach półtora roku, nosić też się wtedy pozwalała.
    Adaś noszony świadomie dużo od początku, wózek używany czasami - nie miał nic przeciwko. Na chustę zbuntował się w okolicach roku, na nosidło niewiele później, wózek jeszcze akceptuje
    Asia - 20.11.2009
    Adaś - 08.03.2012
    Ania - 08.06.2015

  4. #4
    Chustodinozaur Awatar panthera
    Dołączył
    Dec 2009
    Miejscowość
    okolice warszawy, później Gdańsk, Wrocław i znów pod Warszawą. aktualnie Gdynia :)
    Posty
    16,608

    Domyślnie

    Damian- chustę poznał niestety dopiero jak się urodził Maciek, wiec wyboru za bardzo nie miał. Maciek lubił i chustę i wózek (pod warunkiem że mnie widział, czyli spacerówka koniecznie przodem do mnie) dopiero jak miał ok 3 lata zaakceptował wózek przodem do kierunku jazdy, nie miałam wtedy sił zeby nosic (stawy mi siadały) ale i wózka używaliśmy tylko na wyjątkowo długie trasy, lub gdy musiałam zabrać wyjątkowo dużo klamotów, no i na duże zakupy (w jedną stronę jechał on w drugą zakupy)
    Damian 07.01.2005
    Maciek 07.09.2009
    Tomek 17.04.2014

    J15.01.2013 [']

    1% Maciek
    https://subkonta.jim.org/nasze-dzieci/profil?id=778572


    uwaga: znikam na weekendy: odwyk i czas dla rodziny






  5. #5
    Chustomanka Awatar Gundi
    Dołączył
    Jun 2012
    Miejscowość
    Śląsk
    Posty
    597

    Domyślnie

    Zaczynałam nosić jak Syn miał 2 miesiące. Kiedy się już przyzwyczailiśmy do chusty, zrezygnowałam prawie całkiem z wózka. Przez pół roku chyba raz wózkiem jechał. Później nie robiło mu to różnicy właściwie czy jest w chuście czy wózku. Ja się raczej przyzwyczaiłam do chusty bardziej
    2009 2012

  6. #6
    Chustofanka Awatar a8ii
    Dołączył
    Jun 2012
    Miejscowość
    Karniowice/Chrzanów
    Posty
    327

    Domyślnie

    JA zaczęłam nosić jak Doroć miała 4 tygodnie, a wózek? Dopóki nie przestawiliśmy się na spacerówkę (przodem do świata oczywiście) to o jeździe nie ma mowy. Teraz lubi i chustę i co dziwo naszą tanią rozklekotaną spacerówkę-parasolkę Ale lubi też połowę spaceru przejść na własnych nóżkach



  7. #7
    Chustonówka
    Dołączył
    Sep 2013
    Posty
    29

    Domyślnie

    Z tego co piszecie, to rzeczywiście indywidualna sprawa Ja mam nadzieję, że Mały polubi i wózek i chustę, no ale czas pokaże..

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •