Cytat Zamieszczone przez Wiewiórka Zobacz posta
W związku z waszymi doswiadczeniami chustowymi gdybyscie mialy kolejne dziecko i nie mialy wozka po rodzeństwie jakie rozwiazanie byście wybrały?
Oczekując na kolejne dziecko i nie mając wózka po starszym wybrałam porządny wózek z wpinaną duuużą gondolą (starczyła i była używana do 9-go miesiąca) tradycyjną spacerówką i z możliwością wpięcia porządnego fotelika (porządnego a nie jakiegoś no-name), na dużych kołach z dobrą amortyzacją (mieszkam w okolicach, gdzie nie wszystkie drogi to równy asfalt a na większe zakupy trzeba jechać samochodem to opcja wpięcia fotelika też się przydawała). Oczywiście nie przeszkadzało mi to w noszeniu córki w chuście a teraz w MT wtedy gdy było to bardziej sensowne niż użycie wózka, albo gdy była takie zapotrzebowanie ze strony córki (prawie cały miniony tydzień z powodu zębów i katary dzienne drzemki tylko w MT). Myślę, że gdybym spodziewała się teraz dziecka i nie miała wózka to jeszcze rozważałabym wózek z siedziskiem kubełkowym z możliwością ustawiania w różnych pozycjach.

Brak wózka jakiegokolwiek, albo brak gondoli porządnej zmuszałby mnie do noszenia a ja lubię nosić ale nie lubię kiedy muszę nosić Poza tym są jeszcze babcie i mąż i dlaczego nie mieliby mieć możliwości podyrdać trochę z wózkiem ku mojej radości No i jeszcze się okazało, że moje dziecko bardzo lubi spać w wózku na świeżym powietrzu. Super, ja też lubię kiedy ono sobie tak śpi w ogrodzie