Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 44

Wątek: Wózek a chusta

Mieszany widok

  1. #1
    Chustodinozaur Awatar jul
    Dołączył
    Jul 2009
    Miejscowość
    zachodnie podwarszawie
    Posty
    15,812

    Domyślnie

    czemu zakładasz ciężki, wielki wózek z gondolą? Wydaje mi się że stąd też często ludzie za wcześnie przerzucają dzieci do parasolek bo mają niewygodne (zwłaszcza w mieście) kolubryny. Szczęśliwie wybór wózków na rynku jest dość szeroki. Od pierwszego dziecka mam mały zgrabny 3-w-1 i bardzo sobie cenię to rozwiązanie (choć czasem wolałabym, żeby był pakowniejszy )

    oprócz tego przy małej różnicy miałam wózek dla dwójki, jak na podwójny to niewielki, skrętny, ale jednak na dużych pompowanych kołach

    nigdy nie odczuwałam potrzeby kupowania oprócz/zamiast wyżej wymienionych spacerówki-parasolki (no, może jedynie pakując towarzystwo do auta na wakacje...)

    ad 2) uważam, że spacerówki są dla dzieci siedzących, jeśli z wkładką to dla dzieci tak do 3-4 m-ca bo potem za ciasno, brzegi miękkie i trudno trzymać dziecko na brzuchu żeby jeździło "na teleskop", poza tym wolę mieć malucha twarzą do siebie (to też wada mojego wózka dla dwojga), czyli głową z przodu, choćby po to żeby patrzyło na mnie do przodu a nie wyginając kark w tył - w parasolce to niemożliwe, próbowałam kłaść dziecko w rozłożonej na płask spacerówce "do góry nogami", żeby było buzią do mnie, ale jakoś tak sobie to było
    żona TEGO Jaśka
    mama julówny (styczeń 2009), julińskiego (sierpień 2010), julowego (luty 2013) i julinka (kwiecien 2018)

  2. #2
    Chustomanka Awatar giovanka
    Dołączył
    Mar 2013
    Miejscowość
    Poznań i okolice
    Posty
    1,001

    Domyślnie

    U nas się sprawdził wózek dla dwójki - gabarytowo jak zwykły wózek, a nie muszę gonić za starszakiem (on zresztą bardzo wózkowy), przejście 100 metrów nie trwa 10 minut
    Chusta i tak zawsze pod ręką, gotowa do użycia (Młodszy z kolei wielki chuścioch) i gdy idzie w ruch w wózku robi się dodatkowe miejsce na 918327984792487 ton zakupów, co zawsze niezmiernie sobie cenię
    Tymek - maj 2011, Maksiu - styczeń 2013, Beniu - październik 2015, Marianka - sierpień 2017

  3. #3
    Chustoguru Awatar Wiewiórka
    Dołączył
    Jun 2010
    Miejscowość
    Woodstock
    Posty
    6,938

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez jul Zobacz posta
    czemu zakładasz ciężki, wielki wózek z gondolą? Wydaje mi się że stąd też często ludzie za wcześnie przerzucają dzieci do parasolek bo mają niewygodne (zwłaszcza w mieście) kolubryny. Szczęśliwie wybór wózków na rynku jest dość szeroki. Od pierwszego dziecka mam mały zgrabny 3-w-1 i bardzo sobie cenię to rozwiązanie (choć czasem wolałabym, żeby był pakowniejszy )

    oprócz tego przy małej różnicy miałam wózek dla dwójki, jak na podwójny to niewielki, skrętny, ale jednak na dużych pompowanych kołach

    nigdy nie odczuwałam potrzeby kupowania oprócz/zamiast wyżej wymienionych spacerówki-parasolki (no, może jedynie pakując towarzystwo do auta na wakacje...)

    ad 2) uważam, że spacerówki są dla dzieci siedzących, jeśli z wkładką to dla dzieci tak do 3-4 m-ca bo potem za ciasno, brzegi miękkie i trudno trzymać dziecko na brzuchu żeby jeździło "na teleskop", poza tym wolę mieć malucha twarzą do siebie (to też wada mojego wózka dla dwojga), czyli głową z przodu, choćby po to żeby patrzyło na mnie do przodu a nie wyginając kark w tył - w parasolce to niemożliwe, próbowałam kłaść dziecko w rozłożonej na płask spacerówce "do góry nogami", żeby było buzią do mnie, ale jakoś tak sobie to było
    wiekszość wózków z gondola jest raczej duża i cężka, aczkolwiek nie wszystkie. To prawda, że ludzie czesto za wcześnie przezucają dzieci do prasaolek, dziś widziałam półroczniaka w parasolce i to nie w takiej lepszej tyko raczej takiej badziewnej. jul, pochwal się, jakie masz 3 w 1? Co to za cudo? Może zainspirujesz innych?
    Niektórzy mieszkając np. na 4 piętrze bez windy, samochodu i wózkarni są skazani na wózki typu parasolka.
    Spacerówka spacerówce nie równa więc nie można generalizowac że jest tylko dla dzieci siedzacych. Z wkladką (miękką gondolką) różnie bywa, w zaleności od tepa rośnięcia i pory roku. No i od konkretnego modelu, bo są większe i mniejsze. W parasolce jest mozliwe patrzenie na dziecko i z jednej i z drugiej strony-przykład- pliko pramette, ale jestem świadoma, ze jest to raczej wyjątek od reguły
    Kasia-mama Liwii (11.2007) i Maciusia (06.2011)

  4. #4
    Chusteryczka
    Dołączył
    Oct 2012
    Miejscowość
    Warszawa
    Posty
    1,514

    Domyślnie

    Ja zdecydowałabym się ponownie na wózek 3w1. Przy Natalce przydał nam się zwłaszcza w pierwszym półroczu jej życia - zasypiała na spacerze, potem potrafiła w nim przespać w domu nawet ze 3 godziny... bardzo to sobie ceniłam Trudno byłoby mi przewidzieć, jakie będzie kolejno dziecko, jakie okoliczności, więc na pewno nie chciałabym z góry rezygnować z takiej ewentualności, jak komfortowa gondola.
    Mama dwóch córek: 2008, 2012

  5. #5
    Chustoholiczka Awatar Basinda
    Dołączył
    Dec 2010
    Miejscowość
    Koszalin
    Posty
    5,469

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Wiewiórka Zobacz posta
    Czytam w twoich myslach,nie pierwszy raz z resztąPocieszę cię Basiu, są takie wozki,nie ty jedyna w takiej sytuacji. A jakie masz teraz wózki to pokombinujemy....
    Teraz mam tylko parasolkę małą tanią średnio wygodną lekko rozkładaną do półleżącej pozycji.
    Przy starszej miałam Jedo Fyn 4 i bardzo bardzo byłam zadowolona. Sprzedałam wiosną po zimie którą przenosiłam młodego pod kurtką.
    W międzyczasie kupiłam tą parasolkę co mam jak Magda miała prawie 1,5 roku i potrzebowałam cos lekkiego do auta i żeby młoda dowieźć do parku ( z brzuchem po żeby nie miałam ochoty ani na wyciąganie dużego wózka z piwnicy ani na bieganie za młodą między samochodami).
    Przed wakacjami jak zrobiło się za ciepło i młody nie miał ochoty by cały czas siedzieć w chuście kupiłam espiro magic bo młody za mały był i za młody na parasolkę a tamten wózek się rozkładał do leżenia i był mały lekki i mogłam zostawiać poskładany na kletce na dole pod skrzynkami na listy. Sprzedałam go niedawno i nadal używam parasolki do odwożenie do żłobka i pkola.
    Dla trzeciego malucha koniecznie muszę coś kupić.
    Jeśli sie przeprowadzimy w miejsce spełniające warunki o których pisałąm wcześniej to kupię podwójny albo jakiś normalny z gondolką...
    Ale tu nie mam możliwości.

    W chwili obecnej chodzi mi po głowie taki wózek
    http://navington.com/produkty/scooner/
    widziałam go na żywo. Rozkłada się na płasko, siedzisko jest duże i stabilne czyli mogłabym położyć na nim malucha w miękkiej gondolce, składa się w małą paczuszkę co jest dla mnie najważniejsze, jest lekki i zniosę go z półpiętra razem z 2 trolli uwieszonych za nogi i trzecim w chuście.

    Cytat Zamieszczone przez mi. Zobacz posta
    Wiewiórko, czy i Ty padłaś ofiarą forumowej epidemii?


    Cytat Zamieszczone przez melodi Zobacz posta
    Kupiła bym rozkładaną na płasko spacerówkę i chustę Albo dwie.... i mei taia do tego... no i jakąś trzecią po okazyjnej cenie...


    Cytat Zamieszczone przez jul Zobacz posta
    czemu zakładasz ciężki, wielki wózek z gondolą? Wydaje mi się że stąd też często ludzie za wcześnie przerzucają dzieci do parasolek bo mają niewygodne (zwłaszcza w mieście) kolubryny. Szczęśliwie wybór wózków na rynku jest dość szeroki. Od pierwszego dziecka mam mały zgrabny 3-w-1 i bardzo sobie cenię to rozwiązanie (choć czasem wolałabym, żeby był pakowniejszy )

    oprócz tego przy małej różnicy miałam wózek dla dwójki, jak na podwójny to niewielki, skrętny, ale jednak na dużych pompowanych kołach

    nigdy nie odczuwałam potrzeby kupowania oprócz/zamiast wyżej wymienionych spacerówki-parasolki (no, może jedynie pakując towarzystwo do auta na wakacje...)

    ad 2) uważam, że spacerówki są dla dzieci siedzących, jeśli z wkładką to dla dzieci tak do 3-4 m-ca bo potem za ciasno, brzegi miękkie i trudno trzymać dziecko na brzuchu żeby jeździło "na teleskop", poza tym wolę mieć malucha twarzą do siebie (to też wada mojego wózka dla dwojga), czyli głową z przodu, choćby po to żeby patrzyło na mnie do przodu a nie wyginając kark w tył - w parasolce to niemożliwe, próbowałam kłaść dziecko w rozłożonej na płask spacerówce "do góry nogami", żeby było buzią do mnie, ale jakoś tak sobie to było
    Jul wszystkie opisane przez Ciebie opcje są fajne i gdybym zmieniła warunki mieszkaniowe to wykorzystałabym wiekszość
    Problem stanowią moje warunki mieszkaniowe i problem z przechowywaniem wózka.

    edit:
    Jul jeszcze dobrze że o tym kierunku napisałaś, nie pomyślałam o tym a nie ma opcji że wsadę noworodka i nie będę go widziała
    Więc wstępnie wytypowany wózek odpada
    Basia mama 5 małych Trolli
    Doradca Noszenia ClauWi, Certyfikowany Instruktor Masażu Shantala



  6. #6
    Chustoholiczka
    Dołączył
    Oct 2011
    Miejscowość
    Przygranicze
    Posty
    4,253

    Domyślnie

    u nas wystapila opcja nr 3 ze względu na mieszkanie na wsi z okropna droga gliniasta i kupiliśmy trzeciemu nowy wozek (na skórzanych paskach ) , o pieluchach wielo i chustach dowiedziałam się od meza gdy młody miał 2 miesiące ale wtedy już mielismy wozek kupiony

  7. #7
    Chustopróchno Awatar PchlePsotki
    Dołączył
    May 2009
    Posty
    12,845

    Domyślnie

    No to ja szalona kobieta co ma 4 wózki , 2 chusty długie ,Mt przydałoby sie jeszcze jakieś nosidło. Jakbym znalazła wózek idealny to by był jeden + chusta + Mt.
    Mój idealny wózek niestety nie istnieje.
    Po pierwsze chciałabym stelaż wózka najlepiej składany w parasolkę z mozliwością wymiany kółek( piankowe małe/ duże pompowane ewentualnie piankowe duże /małe skrętne,ewentualnie trójkołówka) z możliwością wpięcia dużej gondolki, spacerówka mogłaby taka z 2 możliwościami regulacji czyli rozkładana na płasko lub jak siedzenie kubełkowe , mozliwość wpięcia fotelika, wszelkie śpiworki, daszki(fajny byłby jak w maclarenie) folie,parasolki torby do dokupienia lub w zestawie.
    Blog,
    Aniołek Sierpień 2022,Aniołek Kwiecień 2022,Aniołek Październik 2021,Asiulek 1.02.2013 ,Aniołek grudzień 2008, Natulek 13.08.2006

  8. #8
    Chusteryczka Awatar Asikka
    Dołączył
    May 2009
    Miejscowość
    Kraków
    Posty
    1,532

    Domyślnie

    Ja mam od ponad 4 lat ten sam wózek - czyli opcja 3 (ciężki wielofunkcyjny ale bardzo stabilny wózek) i dostawka dla starszaka. Jak wiem, że idę na zakupy to biorę wózek (starsza na dostawce), zakupy pod wózkiem a jak idę na spacer to młodszy w chuście a starsza na hulajnodze. Pewnie gdyby nie to, że przy drugim dziecku żal mi było wydawać na nowy wózek to może wybrałabym jakiś lżejszy, zajmujący mniej miejsca pojazd ale jak tak pomyślę, to jednak ta moja kolumbryna jest na prawdę stabilna i przez nie jedną zimową zaspę przejedzie
    Elficzka Em - 15.03.2009r i Elfik Ad - 21.05.2012r

  9. #9
    Chustoholiczka Awatar AneczkaG
    Dołączył
    Aug 2013
    Miejscowość
    Katowice
    Posty
    3,890

    Domyślnie

    Ja jestem jak najbardziej za gondolka i to nie tylko chodzi o spacery, ale tez o spanie w ciągu dnia - łóżeczko mamy na pietrze więc w ciagu dnia Mlody spi na dole w gondoli (czasem leżącej na podłódze, bo mi się stelaża z auta nie chciało wyjąć). Poza tym kocham moj pancerny trojkolowy wozek na tyle, ze trzymalam go 9 lat w oczekiwaniu na ewentualne kolejne dziecie. Poczatkowo byla spacerowka z miekka gondola, ale w ogóle nie żałuję, że dokupilam dużą, sztywną gondolę. Inna sprawa, że F. już wkrótce z niej wyrośnie choć na dopiero 2 miesiące.
    M. 2000- uczę się, nie przeszkadzać!!!, P. 2003 - pięknię się, nie przeszkadzać!!! i F. 2013 - czy ktoś się ze mną pobawi???

  10. #10
    Chustomanka Awatar rodzynka007
    Dołączył
    Feb 2013
    Miejscowość
    Wrocław
    Posty
    795

    Domyślnie

    Ja wybralabym 2b, gondola sluzyla nam tak napeawde przez pierwsze 4 tygodnie a potem non stop chust, wiec wozek lezy i sie kurzy

  11. #11
    Chusteryczka Awatar reginleif
    Dołączył
    Apr 2009
    Miejscowość
    Kraków
    Posty
    2,189

    Domyślnie

    Przy starszaku miałam na chwilę wózek, ale się kompletnie nie sprawdził. Przy młodszym już nie miałam wózka tylko chusty - Młody nigdy nawet nie siedział w wózku innym niż sklepowy . Gdyby się pojawiło kolejne dziecko nawet bym nie pomyślała o wózku.

    Tak więc ponieważ nie ma takiej opcji wybieram opcję numer 4
    Styczniowy Staszek (2009), lutowy Tadek (2011)
    Moja dłubanina

  12. #12
    hanciaa
    Guest

    Domyślnie

    Przy drugim dziecku zrobię dokładnie jak przy pierwszym czyli rok opcja wózek 3w1(lekki, zwrotny, genialny)+chusta dla małolata, a starsza nogi+MT. Jak przesadzę młodego do spacerówki to na wymiankę młody do chusty, starsza do wózka jak się zmęczy. Po roku starsza nogi a małolat nogi/MT/parasolka. Ja jestem z tych ruchliwych (jak i moje dzieci wiercipięty), więc nie wyobrażam sobie spacerów 3 godzinnych z dwójką dzieci bez wózka. Uwielbiam nosić, ale noszę wtedy kiedy chcę a nie bo muszę. Mam genialny wózek i przyda się choćby na zapakowanie ciuchów na przebranie dla dzieciaków, zabawek, piłki, picia, chusty, MT, biegówki dla starszej jak się nóżki zmęczą itd, itd. Na krótkie spacery po osiedlu wystarczy tylko MT/chusta.Także wybieram opcję nr 4

  13. #13
    Chustomanka Awatar Georgina
    Dołączył
    Dec 2010
    Miejscowość
    Śląsk
    Posty
    1,174

    Domyślnie

    W obecnej sytuacji, gdybym miała kolejne dziecko (planuję coś na przyszły rok )
    kupiłabym dodatkowe chusty

    Wózek mam po pierwszym dziecku - gondola i spacerówka. Byłby użyciu w domu - dziecko można w nim położyć do snu. Na spacery brałabym chustę (przy pierwszym dziecku wózek był na spacerze zaledwie kilka razy).

    Po pierwszym dziecku wiem, jakiego rodzaju chusty i nosidła potrzebowałam w poszczególnych etapach dorastania dzieciaczka. Tę wiedzę wykorzystam przy drugim.

    Gdybym w ogóle nie miała wózka, kupiłabym jakąś tanią, używaną gondolę i dodatkowe chusty.Spacerówki nie kupowałabym (w naszym przypadku nie sprawdziła się).





    Bubu 7.9.2010

  14. #14
    Chustofanka Awatar precikuranowy
    Dołączył
    Jul 2013
    Miejscowość
    Wrocław
    Posty
    488

    Domyślnie

    Najpierw chusta, później spacerówka- ale jednocześnie zgrabna i porządna i zależności od sytuacji- w oko mi wpadł Mamas&Papas Sola.
    Ostatnio edytowane przez precikuranowy ; 23-09-2013 o 01:11
    Natalia (03.10.2008), Bartuś (15.04.2013)
    i Alicja
    - aniołek... (06.04.2014- 11 tc.*)

  15. #15
    Chustoguru Awatar Wiewiórka
    Dołączył
    Jun 2010
    Miejscowość
    Woodstock
    Posty
    6,938

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez precikuranowy Zobacz posta
    Najpierw chusta, później spacerówka- ale jednocześnie zgrabna i porządna i zależności od sytuacji- w oko mi wpadł Mamas&Papas Sola.
    Ale Sola to wózek głęboko-spacerowy, aczkolwiek wiem, że można kupic sama spacerową.
    A tak na marginesie chodzio mi o sytuacje gdy sie nie ma żadnego wózka, a tu niektóre piszą, ze by wozily w tym co mają
    Kasia-mama Liwii (11.2007) i Maciusia (06.2011)

  16. #16
    hanciaa
    Guest

    Domyślnie

    No to prostuję. Gdybym wózka nie miała to bym kupiła i dalej jak w moim poście

  17. #17
    Chustofanka Awatar adea
    Dołączył
    Mar 2013
    Miejscowość
    Kraków
    Posty
    413

    Domyślnie

    ja mam taki wózek mothercare właśnie, od noworodka (podobno) więc nosiłabym w chuście młodsze, starsze na nogach i w razie potrzeby by korzystali na zmianę, wystarczy obrócic.
    Mały Mysz listopad 2012, Mniejszy Mysz luty 2016

  18. #18

    Domyślnie

    Jako mama dwójki dzieci, nieplanująca następnego, pozbyłam się wózka. Dobry los postanowił jednak obdarzyć mnie kolejnym szczęściem i zakupiłam z tego powodu wielki wielofunkcyjny wózek który używałam tylko miesiąc, teraz ten ogromny wózek sterczy nieużywany w wózkowni i zajmuje miejsce, a ja noszę najmłodszego w chuście. Gdybym mogła jeszcze raz stanąć przed takim wyborem to w ogóle bym nie kupowała tego wózka i nosiła tylko i wyłącznie młodego w chuście a później w nosidle. Mój kochany małż stwierdził ,że mam sprzedać ten wózek i kupić sobie jakieś ładne Pawie do noszenia

  19. #19
    Chustoguru Awatar mmadzik
    Dołączył
    May 2009
    Miejscowość
    Lublin
    Posty
    7,828

    Domyślnie

    Temat dla mnie na czasie, bo się powoli za czymś rozglądam

    Przy Franku miałam XLandera XA - szaleństwo młodych rodziców, nówkę ze sklepu Baaardzo byłam z niego zadowolona, chociaż niestety szybko przerzucaliśmy się na spacerówkę, bo Fran urodzony w październiku w wieku 5mscy nie mieścił sie już do gondoli z XA. Potem kupiliśmy Maclarena XLR, który jest z nami do dziś i jeszcze mam nadzieję pojeździ, chociaż kupiony jako używka nienowa wcale. XLandera sprzedaliśmy, żeby kupić podwójnego Britaxa, ktory w te lato poleciał dalej, bo nie chciałam go używać jako pojedynczego, wolę coś normalnego plus dostawkę awaryjnie, bo Ala już mało potrzebująca wózka. Teraz rozważam mocno coś z stylu Bartatiny lub Marity - czyli ciężki, solidny klasyk z dużą gondolą. Dziecko urodzę zimowo/wczesnowiosenne, więc chcę żeby całe lato mogło spać w gondoli na dworze, a na następną zimę chcę spacerówki-czołgu, bo Maclaren jednak na duże śniegi hitem nie jest, jak wszystkie parasolki. W sumie jednak przyzwyczajona jestem do wózków ze skrętnymi kołami, więc się trochę boj czy będę zadowolona z klasyka, ale wózek ktory mi się nawet w sklepie spodobał - z wielką gondolą i skrętnymi kołami jest nowością i nie znajdę taniej używki, a teraz szukam czegoś ekstremalnie taniego, a funkcjonalnego. No i kilogramy nie grają wielkiej roli, bo planuję go za bardzo nie składać i nie nosić, trzymać na dole, bez schodów.

    oczywiście chusty/nosidła były używane na wszystkich etapach dotychczasowych i sa nadal w planach, ale ja jednak lubie wózki - idę, popycham, nic na mnie nie wisi cisza, spokój i relaks Ale moje dzieci nawet bardziej wózkowe niż chustowe były jak dotąd - nieraz się namęczyłam, żeby chustę dobrze zamotać, a tak hop do wózka i już jedziemy No i kwestia zabierania wszędzie ton rzeczy

  20. #20
    Chustodinozaur Awatar jul
    Dołączył
    Jul 2009
    Miejscowość
    zachodnie podwarszawie
    Posty
    15,812

    Domyślnie

    Wiewiórko - mam bugaboo. Wiem, że one drogie koszmarnie, ale kupiłam już starszy wózek z 5 lat temu, od tego czasu jeździ w nim czwarte dziecko i wreszcie ostatnio łożyska w kółkach poszły (pożyczyłam od koleżanki podwozie) - więc uważam że nieźle się zamortyzował, gdybym wiedziała, że będę jeszcze mieć dzieci to może poszukałabym nowej używki
    Wybór padł na ten także dlatego, że mieszkaliśmy wtedy w malutkim mieszkaniu, a ten wózek zajmował mało miejsca, po złożeniu to już w ogóle. Przy czym są chyba i inne niewielkie 3-w-1 (chyba quinny ma?)

    wyguglałam pramette, dla mnie to jednak nie jest to samo co gondola, bo ma miękki przód, a moje dzieci zawsze jeżdżą na brzuchu, bałabym się, ze wypełzną bez sztywnej barierki
    Ostatnio edytowane przez jul ; 15-09-2013 o 22:46 Powód: przepraszam za małą literę
    żona TEGO Jaśka
    mama julówny (styczeń 2009), julińskiego (sierpień 2010), julowego (luty 2013) i julinka (kwiecien 2018)

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •