Jeśli dzieci z małą różnicą wieku,to 4.,ale bez gondoli.Duża spacerówka,którą rozkłada się na płasko.Jeśli jedno dziecko,to parasolka.
ja bym w życiu nie kupila juz wozka z dużą gondola (no moze bym sie zastanawiala nad wyborem mothercare my choice 3 lub 4 bo to lekki wózek na pompowanycb kolach, zajmujący mało miejsca po złozeniu, a gondola i spacerówka jest doslownie jednym-bez żadnych dodatkowych wkladów-gondolek). Ale pewnie dałabym sobie spokoj, to by zależało tez od pory roku narodzin malucha którego nie przewiduje.
Ale ogolnie jestem za wyborem spacerówki rozkladanej na plasko z miekka gondolka albo za wózkiem parasolka (xlr u mnie by odpadalo bo jestem za niska ale raczej bym wzieła pliko pramette)- w zależności od warunkow lokalowych ktores z tych rozwiazań. Dodatkowo ewentualnie dostawka (w pliko jest niepotrzebna-jest jakby wbudowana)
Kasia-mama Liwii (11.2007) i Maciusia (06.2011)
Hmmm... przy obecnej liczbie dzieci to rozwiązanie nr1.
Nie wyobrażam sobie gan iania za trójka z czwartym w wozku.Jakimkolwiek. Miałam ten dylemat przy trzecim.Nabyłam gondole ze spacerowka.takie 2w1.użyte 2 razy kurzy się na klatce.Jakby wózek był mi potrzebny to zawsze coś tam można kupić.
www.nosimydziecko.pl chusty do noszenia dzieci, nosidełka ergonomiczne
www.vernandnea.pl rodzinny sklep internetowy
www.pluszowapileczka.pl internetowy sklep z zabawkami
Moje cztery Szczęścia: 2008, 2010, 2012, 2017
Wiewiórko dzięki Ci za ten wątekbo zaczynam właśnie myśleć o tym....
Przy najstarszej miałam wózek duży 3w1 i całe lato jeździła w gondoli a chusta w zasadzie głównie w domu. Mieszkam na 4p bez windy więc wózek trzymałam w piwnicy albo w aucie.
Przy młodym wózek całą jesień i zimę był nieużywany (2 razy młody jechał do przychodni). Przeważnie młody w chuście a starsza albo na nóżkach albo w parasolce.
Na lato dokupiłam spacerówkę rozkładaną do leżenia aby młode mogły jeździć na zmianę.
Teraz mam dylemat bo kolejne młode ma być z kwietnia więc:
- odpada opcja tylko chusta bo nie cierpię nosić w chuście latem jak jest gorąco
-nadal okazyjnie będzie mi potrzebny wózek do przetransportowania któregoś ze starszych więc gondola odpada.
- nadal mieszkam na 4p bez windy
Myślę nad spacerówką niezbyt dużą lekką ale rozkładaną całkowicie na płasko tak by malucha w miękkiej gondoli tam wpakować ale też mieć możliwość wrzucić średniaka jak młode pójdzie do chusty.
Czy ktoś zna taką spacerówkę która składa się do niewielkich rozmiarów (konieczność trzymania na klatce) ale też nada się dla noworodka?
A wracając do pytań to gdybym mieszkała w domu z ogrodem/wieżowcu z windą i podjazdem/bloku z wózkownią i podjazdem to ponownie wybrałabym wózek 3w1 czyli stelaż składany + gondola + spacerówka.
A i pora roku jest taż nie bez znaczenia.
Basia mama 5 małych Trolli![]()
Doradca Noszenia ClauWi, Certyfikowany Instruktor Masażu Shantala
Czytam w twoich myslach,nie pierwszy raz z resztąPocieszę cię Basiu, są takie wozki,nie ty jedyna w takiej sytuacji. A jakie masz teraz wózki to pokombinujemy....
Kasia-mama Liwii (11.2007) i Maciusia (06.2011)
Wiewiórko, czy i Ty padłaś ofiarą forumowej epidemii?![]()
Ostatnio edytowane przez Wiewiórka ; 15-09-2013 o 14:15
Kasia-mama Liwii (11.2007) i Maciusia (06.2011)
Ja jestem za opcją nr 1.
Młody na początku śmigał w wózku, ale odkąd kupiłam pierwsza chustę jechał w wózku tylk oraz (po szczepieniu bo M się obawiał że w chuście będą go nóżki pokłute boleć - co najlepsze przy następnym szczepieniu które najgorzej zniósł smigaliśmy w chuście i juniorek wcale nie marudził)
Przy kolejnym dzieciu będzie tylko i wyłącznie chusta