Pokaż wyniki od 1 do 20 z 35

Wątek: chusta od noworodka do ...

Widok wątkowy

  1. #32
    Chustodinozaur Awatar jul
    Dołączył
    Jul 2009
    Miejscowość
    zachodnie podwarszawie
    Posty
    15,829

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez sonick Zobacz posta
    PS dodatkowa kokarda z ogona w razie czego mi nie przeszkadza
    IMHO problemem nie jest nawet nadmiar zawiązanej chusty, co raczej mniej wygodnie się wiąże. No i zajmuje więcej miejsca etc.
    Mam jakoś ciut poniżej 1,70 i naj lubię 4,2 - w plecaku może być a i kieszonkę dam radę zawiązać. Istotniejsza jednak wydaje mi się szerokość motającego (noszę ok 38), niż jego wysokość

    Jak po wynoszeniu córki w jednym pasiaku nati przy synku malutkim wypróbowałam leo to wpadłam jak sliwka w kompot bo nagle zobaczyłam jak bardzo 2 chusty mogą się różnić i super mi się wiązało, choć teraz wiem, że potrafią być fajowsiejsze chusty dla noworodka. Na początek nowego storcza bym raczej nie polecała, potrafią być trudne do dociągnięcia, sztywne - trza szukać używki. W moim leo przy jakichś 9-10 kg półroczniaka nie było mi już wygodnie, ale zdaje się że leoś leosiowi nierówny pod tym względem, bo ileś dziewcząt bardzo sobie swoje chwali i przy wyższych kategoriach wagowych.

    margarito - ostatnio wyczytałam na forum (o tu), że tybetan (którego uwielbiałam) jest niewskazany
    Ostatnio edytowane przez jul ; 17-09-2013 o 00:47 Powód: link
    żona TEGO Jaśka
    mama julówny (styczeń 2009), julińskiego (sierpień 2010), julowego (luty 2013) i julinka (kwiecien 2018)

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •