oo to musieli dołożyć bo patrzyłam kilka razy i nie było, koleżanka chciała..
a co do uprania to samo upranie nie jest problemem, mama chętnie by uprała tylko nie mam tu gdzie wysuszyć :/ ciuszki dziecia schną 2 dni w mieszkaniu, niestety grzejników nie da się już bardziej rozkręcić bo tu jest jakiś śmieszny czujnik przy bloku co uzależnia temperaturę maksymalną grzania od temperatury na dworze :/ no nic, jutro upiorę bawełnianą mee w pralce, zobaczę ile będzie schła i w nią się będziemy motać na razie, w sumie za tydzień już powinniśmy być u siebie a tam mam ciepełko więc wyschnie raz dwa i wielo w końcu będę mogła wyciągnąć![]()



Odpowiedz z cytatem