Pokaż wyniki od 1 do 20 z 25

Wątek: Nasz plecak prosty

Mieszany widok

  1. #1
    Chustomanka Awatar Aliszia
    Dołączył
    Feb 2012
    Miejscowość
    Poznań
    Posty
    733

    Domyślnie

    Zdecydowanie za mała dupkowpadka i za mało chusty włożone pod kolanka i pod pupę- przy dłuższym noszeniu, chusta może się wyślizgnąć na plecy.

    Chusta musi być rozłożona od kolanka do kolanka.

    Zobacz np. mamęsłonia z innego wątku, jak głęboko chusta jest rozłożona.
    Mamasłon, nie będziesz zła za tę samowolę, prawda? :*

    Doula. Mama małej Polki, urodzonej16 czerwca 2012.

  2. #2
    Chusteryczka Awatar Wyga
    Dołączył
    Sep 2012
    Miejscowość
    Wągrowiec
    Posty
    2,553

    Domyślnie

    Tak, tak, nautika zwróciła na to moją uwagę, jej zdjęcie pokazuje dokładnie to samo.
    Tak mi się wydawało, że za mało tam tego materiału.. Dlatego właśnie poły nie są na materiale pod pupą tylko przed nim, dlatego go nie przytrzymują.
    Kurcze, dobrze mi się wrzuca z tobołka ale gdzieś robię błąd, bo po wrzuceniu mi ten materiał z pod kolanek ucieka. Staram się chusty pod pupą nie dociągać aby nie uciekał ale to chyba jeszcze zanim dociąganie zacznę materiał zdąży uciec.

    Skoro tracisz grunt, to się wznosisz! Leć!

  3. #3
    Chustomanka Awatar hanna
    Dołączył
    Apr 2013
    Miejscowość
    Kraków
    Posty
    523

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Aliszia Zobacz posta
    Zdecydowanie za mała dupkowpadka i za mało chusty włożone pod kolanka i pod pupę- przy dłuższym noszeniu, chusta może się wyślizgnąć na plecy.

    Chusta musi być rozłożona od kolanka do kolanka.

    Zobacz np. mamęsłonia z innego wątku, jak głęboko chusta jest rozłożona.
    Mamasłon, nie będziesz zła za tę samowolę, prawda? :*

    Mam tez z tym problem ciągły ( jak uda mi się ułozyć dupkę i zabieram sie za szelki to dziecko prostuje nóżki i zaczyna się wszystko od poczatku, jak za długo mi schodzi to się mała zaczyna wiercić i w efekcie wiąze na szybko, ostatnio dupka w ogóle nie chce nam wpaść jak nalezy. Może przy okazji tego wątku jakieś rady?

  4. #4
    Chusteryczka Awatar ema
    Dołączył
    Aug 2011
    Miejscowość
    Bory Tucholskie
    Posty
    1,747

    Domyślnie

    Nie wiem, czy dobrze, ale wkładałam dolną krawędź chusty w spodenki maluchowi. Wtedy materiał nie ucieka tak łatwo.
    Pięknie Wam w pawiach
    Pawel 2006 Milia 2011 Mikolaj 2013

  5. #5
    Chustoholiczka Awatar samasia
    Dołączył
    Nov 2012
    Miejscowość
    Warszawa Jelonki
    Posty
    4,119

    Domyślnie

    O matko, ale jak ewentualnie, nie daj Boże, ta dupka wyjedzie, to chyba dziecko od razu nie leci na beton, co? Człowiek poczuje i da radę złapać?

  6. #6
    Chusteryczka Awatar Wyga
    Dołączył
    Sep 2012
    Miejscowość
    Wągrowiec
    Posty
    2,553

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez samasia Zobacz posta
    O matko, ale jak ewentualnie, nie daj Boże, ta dupka wyjedzie, to chyba dziecko od razu nie leci na beton, co? Człowiek poczuje i da radę złapać?
    Czuje się, że chusta zmienia położenie, nawet jeśli to tylko troszkę.
    Ja właśnie czuję, że ta krawędź wyjeżdża przy wiązaniu, tylko nie mam pomysłu co zrobić aby tak się nie działo...

    ema, dzięki

    Skoro tracisz grunt, to się wznosisz! Leć!

  7. #7
    Chustopróchno
    Dołączył
    Feb 2010
    Miejscowość
    Warszawa, Skorosze
    Posty
    12,805

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez ema Zobacz posta
    Nie wiem, czy dobrze, ale wkładałam dolną krawędź chusty w spodenki maluchowi. Wtedy materiał nie ucieka tak łatwo.
    odbierasz sobie tym samym możliwość dociągnięcia/naprężenia dolnej krawędzi, czyż nie?

  8. #8
    Chusteryczka Awatar ema
    Dołączył
    Aug 2011
    Miejscowość
    Bory Tucholskie
    Posty
    1,747

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez mi. Zobacz posta
    odbierasz sobie tym samym możliwość dociągnięcia/naprężenia dolnej krawędzi, czyż nie?
    Dlaczego? W moim odczuciu dawało to możliwość upchnięcia większej ilości materiału między nas, niż gdybym to miała robić mając dziecię na plecach.
    Ostatnio edytowane przez ema ; 21-08-2013 o 18:38
    Pawel 2006 Milia 2011 Mikolaj 2013

  9. #9
    Chustopróchno
    Dołączył
    Feb 2010
    Miejscowość
    Warszawa, Skorosze
    Posty
    12,805

    Domyślnie

    a jak masz to zrobić, skoro ona skitrana w tych spodenkach?
    nie zrobisz.

    a jak pociągniesz mocniej, żeby wyciągnąć (tak jak trzeba), to wtedy wyciągniesz bardzo dużo chusty do góry i w efekcie prawdowpodobnie podwiesisz dziecko za szyję na krawędzi, a środek "worka" i tak będzie niedociągnięty.

  10. #10
    Chusteryczka Awatar nautika
    Dołączył
    Mar 2012
    Miejscowość
    Chorzów
    Posty
    2,375

    Domyślnie

    Mi. ma rację. Choć na początek można sobie wkładać materiał w spodenki, żeby w ogóle dać radę jakoś podociągać i zniwelować strach przed wyciągnięciem całego materiału. Sprawdza się też wtedy kiedy dziecię strasznie się kręci, a my musimy na szybko zamotać. Jednak nigdy nie będzie wtedy możliwości dokładanego dociągnięcie plecaka. Może przy małym obciążeniu jest to wygodne, ale gdy ciężar dziecka wzrośnie wsadzanie chusty w spodenki powoduję, że w ogóle nas wiązanie nie odciąża, może być dociągnięta na maksa, a dziecię zgniecione, a i tak będzie nam ciążyć.

    Ja jeśli wrzucałam z tobołka, to już na plecach jeszcze dokładanie tą chustę układałam pod pupą i po udkach.
    Madzik 2012 - Grzybeczek potocznie zwany Armagedonem
    Kacper 2016 - Paskud
    Maksymilina 2019 - Gustlik

  11. #11
    Chusteryczka Awatar ema
    Dołączył
    Aug 2011
    Miejscowość
    Bory Tucholskie
    Posty
    1,747

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez mi. Zobacz posta
    a jak masz to zrobić, skoro ona skitrana w tych spodenkach?
    nie zrobisz.

    a jak pociągniesz mocniej, żeby wyciągnąć (tak jak trzeba), to wtedy wyciągniesz bardzo dużo chusty do góry i w efekcie prawdowpodobnie podwiesisz dziecko za szyję na krawędzi, a środek "worka" i tak będzie niedociągnięty.
    Wyjdzie ze spodenek Tyle, że w łatwiejszy sposób znajdzie się między mną a dzieckiem, zanim zacznę dociągać. Tym czy innym sposobem i tak trzeba dolną krawędź umieścić między sobą a dzieckiem. Fakt, dawno nie wiązałam. Musiałabym teraz pomotać, a nie bardzo mam możliwości. Nie zauważyłam, bym podwieszała malucha, ale przyjrzę się temu na pewno.
    Pawel 2006 Milia 2011 Mikolaj 2013

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •