Bardziej chodzi mi o to, że np. po używanym indio, zwłaszcza lnianym, widać od razu czy poprzedni właściciel lubi prasować czy nie, albo jaki ma "styl" wiązania. Niektóre wzory lubią się rozłazić. Osze możesz walnąć w kąt, nie prasować i zapomnieć. Mój NV Raven był tak przetłoczony przez poprzednią właścicielkę, jakby nosiła w nim gruz, a nie miał ani jednego trwałego zagniecenia ani przetarcia.





Odpowiedz z cytatem