nie trzeba od razu "na samolot". Można posadzić dziecko na biodrze i przesunąć na plecy![]()
nie trzeba od razu "na samolot". Można posadzić dziecko na biodrze i przesunąć na plecy![]()
Trener Szkoły Noszenia ClauWi®, http://www.clauwi.pl
jaka to chusta? bardzo piękna!
Ignaś 07.2013
Marynia 03.2015
Hela 03.2018
BLW = Bobas Lubi Wypaćkanie
Roxie,nie poddawaj się. Ja mam mocne postanowienie nauczenia się plecaczka (tego z koszulką też
,podobno najwygodniejsze wiązanie). To, że jest gorszy dzień, nie oznacza, że należy rzucać to wiązanie w kąt, może odpocząć chwilę i za chwilę do niego wrócić. Powolutku, dwa kroczki w przód, jeden w tył, ale ogólnie do przodu. Nauczymy sie w końcu
i ty i ja
.
M&M 2006, M 2009, M 2013, M 2017
I ja
Właśnie dzis odważylam się i po raz pierwszy ( w sumie to drugi) wrzuciłam na plecy. Tylko łapka nam jedna wyszła górą, więc nawet nie wiązalam, tylko przekonywałam Młodego, że mu się powinno podobać![]()
M. 2000- uczę się, nie przeszkadzać!!!, P. 2003 - pięknię się, nie przeszkadzać!!! i F. 2013 - czy ktoś się ze mną pobawi???
probuje w kazdej chwili gdy oboje jestesmy w dobrym nastrojuwtedy zwykle po 5 minutach maly zasypia mi na plecach a ja moge 'rzezbic' wiazanie. Wychodzi mi chyba troche lepiej, ale za kazdym razem prawa noge maly ma duzo wyzej - nie moge sobie z tym poradzic. I nie wiem czy to dlatego ze on krzywo lezy na plecach - czy ma te noge tak wysoko podwinieta.
A może dasz radę zrobić zdjęcie, jak masz go na pleckach? Może jedną połę dociągasz bardziej?
No my dziś też mamy kryzys plecaczkowy,nie udało się totalnie, małemu ogromnie się podoba wrzucanie na plecy, ale jak już dociągam, to zaczyna się wiercić okropnie i wyginać... chyba był za bardzo śpiący dziś. Za to w kieszonce mały zasnął momentalnie.
Ale ja chcę plecakować, bo czuję kręgosłup po dłuższym noszeniu w kieszonce (mam lekką skoliozę). Ech, cierpliwość trzeba mieć...
M&M 2006, M 2009, M 2013, M 2017