Co do tematu - nie rozumiem trochę "kultowości" grubych, lnianych indio - miałam GR, krótko Zinka, teraz mam Eibe i dla mnie te chusty są strasznie powrósłowate, nieprzyjemne na ramionach. Pfau Garnet jest dla odmiany tak pancerne, że ledwo mieści mi się na ramionach! Być może zrozumiem o co chodzi, gdy moja córka podrośnie i zrobi się cięższa, dlatego ciągle mam zamiar dać tym chustom szanse
Natomiast bez problemu dopisuję się do grona wielbicieli pawików. Pawie 2007 są magiczne, żałobne konopie 2012 również, limonkowe konopie 2013 to fantastyczne połączenie grubej, konopnej chusty z "magicznymi" właściwościami pawiowego wzoru. Dla mojego męża pawie to są jedyne chusty w których chce nosić
I skoro już tak się rozpisuję - przeczytałam cały ten wątek i mogę tylko podsumować, że Oschy mi żal - na fali rozczarowania limitami, które przestały być limitami

, jakoś się zapomina jak dobrze noszą te chusty... Mam grube lny Oschy i wolę je dużo bardziej niż kultowe, grube lny Didka. Z ciekawości kupiłam sobie NSI v1 i no cóż - pachnie, wiąże się i nosi tak jak preorderowa SN Nebula
