Pokaż wyniki od 1 do 20 z 243

Wątek: niszczenie się bambusa

Widok wątkowy

  1. #11
    Chustomanka
    Dołączył
    Dec 2009
    Posty
    647

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez sylviontko Zobacz posta
    Jestem w szoku! Słyszłam od dwóch osób, że coś im łysieje bambus, uznałam, że wina pralki...
    Ja piorę pieluchy na 60, czasami 70 st i tylko jedna formowanka w miejscu gdzie była narażona na największą ilość siku, zrobiła mi się jak tarka, ale podejrzewam skład moczu, bo to było przy ząbkowaniu, innym nic nie dolega. Wiruję na 1600, zawsze, pieluchy w wiaderku leżą 2, czasami 3 .
    A może to wina nappyfresha? nie używam, nie używałam...

    demona ma rację, większość z nas we frotę zaopatruje się u tego samego producenta. i, jak pisała demona, mogła zdażyć się jakaś gorsza partia materiału.

    Także ja bym obwiniała pralkę, wszelkie odkażacze, bo chyba są żrące?
    Włókno bambusowe, jak któraś już wspomniała, jest bardzo delikatne i przy intensywnym uzytkowaniu szybciej niszczeje.

    A... i jeszcze wkłady bambusowe bardzo często suszę w suszarce bębnowej, a tam jest duże tarcie i nic mi się z nimi nie dzieje, prócz tego, że wyjmuję mięciutkie
    Sylwia
    ja też nie używałam NF tylko olejek herbaciany, może to rzeczywiście wina NF, chociaż też wiele osób używa i jest ok. Być może też trafiła się wadliwa partia, ale nie wydaje mi się to możliwe bo firma szyje z tej froty swoje produkty, które nie są tanie, więc chyba nie pozwoliłaby sobie na coś takiego? Tym bardziej, że jak prześledzi się ten wątek, niszczenie bambusa nie dotyczy tylko tej konkretnej froty ale też innych pieluch bambusowych a nawet konopi.
    Zagadka warta wyjaśnienia

    Cytat Zamieszczone przez larwunia Zobacz posta
    Pralkę użytkuję ponad 5 lat, nigdy, nic mi nie zniszczyła ( oprócz pieluszek ), jakiejkolwiek innej tkaniny, nawet dziurki no nic.

    Nie robiłam badania moczu, bo nie widziałam takiej potrzeby. Myślicie, że powinnam powiedzieć lekarce, że mi się dziury w bambusie robią i ma mi dać skierowanie ? Nie wiem, może z ciekawości zrobię badania moczu, tak żeby się upewnić.

    Ja jakoś nie obstawiam pralki, bo zobaczcie po formowance widać - łysieje tam, gdzie jest najbardziej narażona na kontakt z moczem. Dlaczego druga strona pieluszki jest nietknięta?? To tak łysiało kawałkami, ale właśnie zaczęło się w tej części pieluszki i szło dalej, natomiast część pieluszki od strony pupy jest ładna. No pralka gdyby niszczyła, niszczyłaby po całości pieluszkę, w różnych miejscach. Moim zdaniem, jak pielucha leży w koszu i ten mocz cały czas na nią działa, jakoś powoduje to osłabienie włókien. Każdy z nas ma przecież trochę inny skład moczu i to by tłumaczyło, dlaczego niektórzy tylko mają ten problem.

    PS. Pralkę mam Indesit, najczęściej piorę na wstępne płukanie 35 minut+ program codzienny 50min. w 40 st. tak sobie myślę, że może jeszcze to jest powodem, może za krótki cykl prania? Nie całkiem się wypłukuje, ale to myślę, że by mi szybko pieluszki smrodkiem zalatywały.
    larwunia jeśli skład moczu tak zadziałał na bambusa w tym miejscu gdzie dziecko siusiało, to może od jakiegoś leku, antybiotyku np. który wydalił się z moczem, teraz trochę gdybam ale przecież jest to też możliwe
    Ostatnio edytowane przez bianka2009 ; 15-10-2013 o 09:48

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •