Zaby niestety nei dali z nosidlem
Orlinek dzisiaj marudny, bo musial rano wstac i razem ze mna odwiezc dzieci do szkoly (maz w Brukseli, wiec ja o 7 wstalam, a normalnie to moj maluszek jeszcze lubi pospac do 9 rano...)
Moze jutro uda nam sie jakies foty strzelic.
Poszlam z nim za to na dlugi spacer, siedzial sobie na plecach i patrzyl na swiat. A mi bylo tez bardzo wygodnie