ja się z tym nosidłem nie dogaduję. może młody za mały ale jakos nie podoba mi sie jego pozycja ani na mnie ani tym bardziej na brzuchatym moim mężu. wychodzi rozjechana zaba jak nic mimo najróżniejszych kombinacji z regulacją. w bondo jest duzo lepiej, ale bondo pożyczone, muszę oddać a i mąż nie ponosi bo nie starcza pasa biodrowego. a na szybkie wyjścia ani mi się nie chce motać długiej ani Tomek procesu motania nie lubi i wrzeszczy wijąc się i skutecznie go utrudniając.
czekam aż podrośnie i pokocham kibi