ja spotykam chusty, ale sporadycznie.
W Klubie Mam na Bemowie Babolek robi co dwa tygodnie spotkania chustowe, ale dziewczyny zwykle przyjeżdżają wózkami, tylko ja przybiegam z dzieckiem w szmacie.
W Łazienkach w sobotę widziałam nosidło i chustę, ale na obcokrajowcach.
W Lublinie w skansenie nikogo nie widziałam noszącego.



Odpowiedz z cytatem