Chyba będę musiała pożegnać się z naszym puchatym cynoberkiemDo tej pory nosiło Mateusza super ale zazwyczaj był ubrany grubiej z racji pogody, tak, że chusta nie dotykała bezpośrednio ciała. Przedwczoraj było cieplutko, zapakowałam go sobie na plecy, poszliśmy na 2-godzinny spacer. Nie miał szalika a gdy usnął to opierał się szyją o chustę. Po powrocie do domu okazało się, że tam gdzie go dotykało był wysypany krostami
To na pewno nie od jedzenia bo nie jadł nic nowego i było wyłącznie w miejscu gdzie dotykała go chusta. Dzisiaj już nic nie ma ale zrobiłam mu wolne od cynobra. Ale mi żal
![]()



Odpowiedz z cytatem