(tfu-na szczescie)...codziennie nosze młodą wieczorem do zaśnięcia na plecach w chuscie, głownie mieszanki oschy - kocham np. dziki len...ale i didek i nati...todlera sprzedałam
nosze tez czasami na spacerach-nasze trwaja troche, mam dwa psy![]()
(tfu-na szczescie)...codziennie nosze młodą wieczorem do zaśnięcia na plecach w chuscie, głownie mieszanki oschy - kocham np. dziki len...ale i didek i nati...todlera sprzedałam
nosze tez czasami na spacerach-nasze trwaja troche, mam dwa psy![]()
Kruszynka 2010
Doradca Akademii Noszenia Dzieci
LULAMY Akademia Chustonoszenia
Specjalistka od metody karmienia dzieci- BLW (Bobas Lubi Wybór), Certyfikowany uczestniczka szkolenia z BLW prowadzonego przez Gill Rapley.
BabyLedWeaning
oraz Stowarzyszenie Poznań w Chuście
moje zwierzaki i
Z rozkoszą jeszcze goszczę w tym dziale.
Mei tai od marta-la- kapitalny ratunek, gdy trzeba pędzić z dwójką Potworów do przedszkola, przy czym młodszy ma tendencje do gapienia się we wszystkie strony, tylko nie do przodu. Wczoraj tak okropnie mi się przewrócił, że przez cały czas pobytu w Potworów przedszkolu miałam w głowie wątpliwość, czy wszystko ok (w główkę się rąbnął, aż echo poszło
).
Dziś Ala za rączkę, Piter na plecach - i zupełnie inna droga do przedszkola.
Na sam finał wyrzuciłaby mi się Ala. Jednak znacznie prościej jest wyratować jedno dziecko
.
A mietek już miał być na bazarku. Całe szczęście, żal mi było się z nim rozstać.
U nas na długie spacery do lasu (a które nie są długie), na drugą połowę spaceru, jakoś po 1,5 h nadal super sprawdza się Mei Tai, sztruksowy, brązowy w kwiaty - kupiony tu na forum od jakiejś forumki.. Boskie rozwiązanie, najpierw Ignaś się wylata, wyszaleje, a potem biorę takie spocone zarumienione moje szczęście - całe w pajęczynach na plecy, i po 15 minutach śpi jak suseł aż do przełożenia do fotelika samochodowego...
Choć nie powiem, lekki nie jest, ale jeszcze daję radę![]()