Cytat Zamieszczone przez villemko Zobacz posta
Za tydz. skoczy 4 miesiące waży 8100, jest ogólnie duży i bardzoo lubi noszenie na rękach szczególnie z boku a ja juz wysiadam. Pewnie trzyma głowę, oczywiście nie cały czas, ale ta czynność opanował już dawno. Z rozmiarem ubranek to ciężko bo nosi takie od 62 wzwyż, czasami nawet na półroczne dziecko. Siadać nie siada ale ładnie się podnosi jak sie go trzyma za rączki i próbuje nawet wstawać - podnosi pupę i podkurcza nóżki.
Oprócz mt tulikowo mam jeszcze chustę Rapalu. Mt może byc za szeroki jeszcze to jest ten http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/b...n1TqxeHAjB.jpg

Zarówno jak wiąże małego w chustę jak i w MT to stęka i zaczyna popłakiwać... to samo było w elastycznej, na peno jeszcze nigdy nie udało mi się do koca dobrze zawiazać bo zaczyna się wiercić i płakać i ja sie od razu stresuje że coś robię nie tak i go wyciągam...
Nie daję za wygraną bo wydaje mi sie że fajnie by mu było tak chodzić ale juz sama nie wiem - może po prostu nie lubi chust/my?
ja nie jestem znawcą uczonym, jednak tu mi się czerwona lampka zapaliła. Takie działanie to przy próbach siadania są, ale nie próbowałabym 4 m-go dziecka łapać za rączki by wstawało, bo to nie jest bezpieczne.Raczej położyłabym na podłodze z czymś ciekawym w zasięgu wzroku, by zachęcić do zabawy.
Jak się dzieciak denerwuje przy wkładaniu to chusty to zamiast rezygnować, pokołysz się by uspokoić i wiąż dalej. Może jakaś chustomama w okolicy jest, by pokazać i zobaczyć?