Pokaż wyniki od 1 do 20 z 83

Wątek: Dlaczego robicie zmiany w "klasycznych" wiązaniach.

Mieszany widok

  1. #1
    Chustomanka Awatar Nadarienne
    Dołączył
    Feb 2011
    Miejscowość
    Wrocław
    Posty
    560

    Domyślnie

    O, to też jest jakaś myśl, z tą apaszką. Popróbuję, dzięki. Liczę też na to, że w końcu po iluś próbach będę lepiej dociągać. Tybetan nie pomagał mi w lepszym dociągnięciu, tylko w "komforcie" noszenia najprawdopodobniej nie najlepiej dociągniętego plecaka, o. Takie trochę pójście na skróty.
    A z tymi nóżkami w górę to już rozumiem, o co chodzi. Nie zastanawiałam się nad tym, bo wykończenie tybetańskie zobaczyłam na polecanej instrukcji na yt jako alternatywne, więc wydawało mi się, że to to samo, tylko wygodniejsze.
    Maria 17.01.2010, Aleksandra 4.01.2013

  2. #2
    Chustopróchno
    Dołączył
    Feb 2010
    Miejscowość
    Warszawa, Skorosze
    Posty
    12,805

    Domyślnie

    Nadarienne, a czy ktoś Ci pokazywał jak dociągać? bo mnie się długo wydawało, ze wiem co to znaczy, ale się mocno zdziwiłam

    przyznam, że ostatnio uczyłam parę osób, którym termin "dociąganie" nie był obcy, ale kiedy im pokazałam usłyszałam "ach to to jest dociąganie! no tak, teraz to mi się rzeczywiście robi gorset "

    szumi Ci chusta przy uchu kiedy dociągasz?

  3. #3
    Chusteryczka
    Dołączył
    Oct 2007
    Miejscowość
    pomiędzy Łodzią a Warszawą
    Posty
    1,620

    Domyślnie

    [QUOTE=mi.; szumi Ci chusta przy uchu kiedy dociągasz?[/QUOTE]

    Uwielbiam podczas kursu dociąganie w ciszy...Słychać tylko szum dociągania. To zawsze dla mnie moment: "OK, wiedzą o co chodzi". Miód na moje serce
    Trener Szkoły Noszenia ClauWi®, http://www.clauwi.pl

  4. #4
    Chustoguru Awatar Agulinka
    Dołączył
    Sep 2010
    Miejscowość
    Kraków
    Posty
    9,752

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez mi. Zobacz posta
    szumi Ci chusta przy uchu kiedy dociągasz?
    ? wyjaśnisz? bo j odkryłam kilka dni temu, że nie umiem dociągać. W czas... z mężem doradcą... szewc bez butów chodzi!

    co do udziwnień - ja przeżyłam szok, jak pierwszy raz na TBW zajrzałam. tam to po prostu dżungla wiązań!
    Agnieszka, mama Marty (10.2011), Miriam (12.2014) i Elżbiety (11.2016)

  5. #5
    Chustopróchno
    Dołączył
    Feb 2010
    Miejscowość
    Warszawa, Skorosze
    Posty
    12,805

    Domyślnie

    tu nie ma nic ukrytego do wyjaśniania (chyba ). kiedy NAPRAWDĘ dociągasz, to chusta szumi (na skutek tarcia) i w plecaku to najfajniej słychać, bo się dzieje tuż przy uchu.

    Ania

  6. #6
    Chustomanka Awatar Nadarienne
    Dołączył
    Feb 2011
    Miejscowość
    Wrocław
    Posty
    560

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez mi. Zobacz posta
    Nadarienne, a czy ktoś Ci pokazywał jak dociągać? bo mnie się długo wydawało, ze wiem co to znaczy, ale się mocno zdziwiłam

    przyznam, że ostatnio uczyłam parę osób, którym termin "dociąganie" nie był obcy, ale kiedy im pokazałam usłyszałam "ach to to jest dociąganie! no tak, teraz to mi się rzeczywiście robi gorset "

    szumi Ci chusta przy uchu kiedy dociągasz?
    Nie, nikt mi nie pokazywał, z netu się uczę. Jakieś dwa lata temu byłam na połowie (bo mi w trakcie córa się rozmarudziła i musiałam się ewakuować) chustowych warsztatów i nauczyłam się kieszonki, podobno bardzo ładnie dociągnęłam. Ale tak szczerze, to nie pamiętam zbyt dokładnie "jak" to się robi. Szumu nie zauważyłam, zwrócę uwagę przy najbliższej okazji, czy coś słychać.
    Zbieram się, jak zasoby czasowo-finansowe pozwolą, by się umówić z jakimś doradcą, bo tak "na czuja", to jednak ciężko. Szczególnie, że planuję małą na plecy zacząć wrzucać, ale nie odważę się, póki się nie naumiem dobrze wiązać.
    Maria 17.01.2010, Aleksandra 4.01.2013

  7. #7
    Chustoguru
    Dołączył
    Jul 2011
    Miejscowość
    Sydney
    Posty
    9,599

    Domyślnie

    Tybetan to jest double hammock, czy znow cos myle? Ja w DH mam wezel jak najbardziej, w pasie
    Daniel Ikenna 30.05.2010, Obinna Samuel 18.11.2011, Celestin Ejike 01.08.2014

  8. #8
    Chustoguru Awatar Agulinka
    Dołączył
    Sep 2010
    Miejscowość
    Kraków
    Posty
    9,752

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez mi. Zobacz posta
    tu nie ma nic ukrytego do wyjaśniania (chyba ). kiedy NAPRAWDĘ dociągasz, to chusta szumi (na skutek tarcia) i w plecaku to najfajniej słychać, bo się dzieje tuż przy uchu.
    raczej trzeszczy
    Agnieszka, mama Marty (10.2011), Miriam (12.2014) i Elżbiety (11.2016)

  9. #9
    Chusteryczka Awatar abcd_2007
    Dołączył
    Jun 2013
    Miejscowość
    Elbląg
    Posty
    1,996

    Domyślnie

    Rapalu też szumią?

    A co daje rozchylanie pół na dziecko w kieszonce?

  10. #10
    Chusteryczka Awatar nautika
    Dołączył
    Mar 2012
    Miejscowość
    Chorzów
    Posty
    2,375

    Domyślnie

    Mi. och jak ja Cię nie lubię
    Jakie trzeszczenie? Może moja córa tak dużo "gada" że ja go nie słyszę? Oh niech już wstaje wkońcu, śpi od 3,5 godziny! Ja chcę trzeszczenia posłuchać

    Co daje rozchylanie?
    Moim zdaniem dodatkowe warstwy materiału ewentualnie ochronę przed słońcem, nadmiernym światłem, hałasem, ale także podtrzymuje głowę po zaśnięciu gdy chusta źle dociągnięta. Zresztą sam rozchylenie "dociąga" wiązanie.
    Ostatnio edytowane przez nautika ; 11-07-2013 o 15:59
    Madzik 2012 - Grzybeczek potocznie zwany Armagedonem
    Kacper 2016 - Paskud
    Maksymilina 2019 - Gustlik

  11. #11
    Chustofanka
    Dołączył
    Dec 2009
    Miejscowość
    Warszawa Tarchomin
    Posty
    265

    Domyślnie

    Jak dostałam pierwszą chustę w rękę wraz z instrukcją i tam były te wiązania
    jakies kołyski jakies pentelki jakies siakeś inne cuda
    to ja chciałam oczywiscie wszystkie i to natychmiast
    i sie skonczylo na kieszonce...

    a po 3 mc poszłam na kurs i się okazało ze jestem debilem, a taka przeciez mądra byłam! ;p

    i teraz liczy się dla mnie prostota
    czyli plecak prosty i dziękuję


  12. #12
    Chustoholiczka
    Dołączył
    Oct 2008
    Miejscowość
    okolice Wrocławia
    Posty
    3,326

    Domyślnie

    Ciekawy wątek
    Mati 03.2005 Martynka 09.2008 Szymonek 12.2012


  13. #13
    Chusteryczka Awatar Magenta
    Dołączył
    Feb 2013
    Miejscowość
    Polska Pn
    Posty
    2,258

    Domyślnie

    Żeby mi tak moja ładnie łapki schowała pod chustę.....u nas jest do rytmu wyginam śmialo ciało, dla mnie to mało

  14. #14
    Chustomanka Awatar gienia
    Dołączył
    Feb 2012
    Miejscowość
    Grodzisk Mazowiecki
    Posty
    1,181

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Marzen Zobacz posta
    Żeby mi tak moja ładnie łapki schowała pod chustę.....u nas jest do rytmu wyginam śmialo ciało, dla mnie to mało
    Łapki też można schować na różne sposoby. Moja ostatnio w kieszonce podczas motania łapki sobie wyprostowała w dół i uparła się siedzieć jak foka.
    pszczółka Gucio 12.10, pszczółka Maja 04.13

  15. #15
    Chustomanka Awatar lula_p
    Dołączył
    Apr 2013
    Posty
    619

    Domyślnie

    O, ja w wątku obok pisałam o swoich wątpliwościach na temat tobolka a tu sporo na ten temat

  16. #16
    Chustoholiczka
    Dołączył
    Oct 2008
    Miejscowość
    okolice Wrocławia
    Posty
    3,326

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez greeneddie Zobacz posta
    Ciekawy wątek
    Wczoraj byłam za bardzo zmęczona, żeby cokolwiek napisać

    Noszę w chustach drugiego i niestety ostatniego (chyba, że wnuki kiedyś ) malucha.
    Przy Martynce używałam na początku chusty elastycznej i później kiepskich wiązań z chusty tkanej, plecaka dopiero jak była duża i to niezbyt często.
    Teraz chociaż nie korzystałam z fachowej pomocy face to face, to od początku starałam się nauczyć jak najlepiej najlepszych wiązań - wytrwale ćwiczyłam kangurka (ciągle przez nas używany), nauczyłam się kieszonki jako alternatywy i odważyłam się na plecaki, zwracam bardzo dużo uwagę na ułożenie malucha (jego nóżki, kręgosłup...) ale też na swoją wygodę czy nawet wzór chusty

    Kocham chustowanie mój maluch podziela moją miłość i jest kompletnie niewózkowy

    Aaaa muszę sprawdzić jeszcze ten szelest chusty przy dociąganiu
    Mati 03.2005 Martynka 09.2008 Szymonek 12.2012


  17. #17
    Chustomanka Awatar gienia
    Dołączył
    Feb 2012
    Miejscowość
    Grodzisk Mazowiecki
    Posty
    1,181

    Domyślnie

    Mnie kieszonka szeleści przy dociąganiu . Plecak zawiązałam raz, nie szumiał i był beznadziejnie dociągnięty.
    pszczółka Gucio 12.10, pszczółka Maja 04.13

  18. #18
    Chusteryczka
    Dołączył
    Oct 2007
    Miejscowość
    pomiędzy Łodzią a Warszawą
    Posty
    1,620

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez martekle Zobacz posta
    Jak dostałam pierwszą chustę w rękę wraz z instrukcją i tam były te wiązania
    jakies kołyski jakies pentelki jakies siakeś inne cuda
    to ja chciałam oczywiscie wszystkie i to natychmiast
    i sie skonczylo na kieszonce...

    a po 3 mc poszłam na kurs i się okazało ze jestem debilem, a taka przeciez mądra byłam! ;p

    i teraz liczy się dla mnie prostota
    czyli plecak prosty i dziękuję

    cudne żeście jesteście
    Trener Szkoły Noszenia ClauWi®, http://www.clauwi.pl

  19. #19
    Chustomanka Awatar Nima
    Dołączył
    Feb 2013
    Miejscowość
    częstochowa
    Posty
    703

    Domyślnie

    Zaznaczam temat, gdyz sama kombinowałam z twistem w kieszonce o czym pisałam w innym temacie
    Żona i Mąż - 01.10.2011 = Nina - 04.01.2013

    Moja druga miłość -- Salsa -- jeszcze kiedyś do ciebie wrócę

    Czasem sprawdzam forum w TV i ciężko mi wtedy odpisać, uprasza się o wyrozumiałość

  20. #20
    Chusteryczka Awatar franciszka
    Dołączył
    Jan 2009
    Miejscowość
    53° 07' N 23° 10' E
    Posty
    2,554

    Domyślnie

    Przeczytałam wątek z ciekawością...
    Powiem tak - doświadczyłam/doświadczam całkiem innych wymiarów noszenia w chuście - pierwsza córka - piórko, druga... zdecydowanie cięższa waga
    Przy starszej - raz, żem jedna z pierwszych szmatowych matek na wiosce, dwa, że tylko YT, wątek chustowy z nieocenioną i pomocną Zulam na innym forum, później chustoforum....
    Teraz - komfort, osobisty DORADCA - WIELKIE Dzięki EWA :*
    Motam intuicyjne - ma być wygodnie dla moich starych pleców, barków i całej reszty mnie , Bezpiecznie i zdrowo dla Michaśki i jej ciała.... Oraz szybko - w piątej dobie kangurka zrobiłam i tak zostało, kieszonka nie jest moim ulubionym wiązaniem, ale plecak prosty już tak.... Próbowałam Tybetanem wykańczać, ale mi nie podeszło... Starszą na plecy wrzucałam a później otulałam chustą, Młodsza ląduje TYLKO w tobołku.... Jeśli się przyłoże na początek - jak pisze Livadia, później jest super.... Jeśli coś schrzanie.... No cóż, długo nie ponoszę I mam tego świadomość, bo obu nam jest mało wygodnie.... Michaśka się wierci, kręci, sprężynuje... zwiewa po prostu. Jeśli jesteśmy zamotane poprawnie dla nas... Nie ma mowy o powyższych... Dama z zainteresowaniem rozglada się po świecie

    Zmieniam, żeby było wygodnie Choć i tak wiem, że klasyka - plecak prosty jest najlepszy Oczywiście poprawnie zamotany
    Ostatnio edytowane przez franciszka ; 24-07-2013 o 10:24

    M. X.08 [*] M. X.12

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •