W końcu do mnie dotarła. Tzn doszła już dawno temu, ale ja ciągle gdzieś wakacjowałam...zażywałam bardzo aktywnego odpoczynku, bo leżeć na urlopie nie lubię, że aż...skręciłam sobie nogę. Na jakiś czas jestem uziemiona, więc chusty wypróbować nie mogę
ale może chociaż jakieś zdjęcia uda się zrobić. Czekajcie cierpliwie
Powiem tylko, że ta fioletowa część chusty przepięknie się mieni. Ujęło mnie to bardzoWielkość nut jest taka jaką sobie wyobrażałam
dla mnie rewelacja. Teraz czekam na pierwsze motania i spacery
![]()




Odpowiedz z cytatem
Akademii Noszenia Dzieci
II 2012








