W marcu lecę z chłopakami do Niemiec. Najbliższe większe miasto to Ludwigsburg. I oto zorientowałam się, że tam jest siedziba Didka :) I mają sklep, i... nie omieszkam go odwiedzić :)
Wersja do druku
W marcu lecę z chłopakami do Niemiec. Najbliższe większe miasto to Ludwigsburg. I oto zorientowałam się, że tam jest siedziba Didka :) I mają sklep, i... nie omieszkam go odwiedzić :)
nie zazdroszczę, bo obawiam się że
a) mogłabym mieć problem z wyjściem ze sklepu
b) mój mąż po tej wycieczce musiałby ogłosić bankructwo
Bez dzieci nie dam rady, a zwłaszcza starszy jest wyćwiczony w wyciąganiu mnie ekspresem ze sklepu.Cytat:
Zamieszczone przez hanti
Na kreskę mi nie dadzą, a środki na koncie mam ograniczone. Bilet powrotny będę miała, więc co najwyżej przez kilka dni w DE nie będziemy mieli co do ust włożyć. Ale tu może goszcząca nas ciocia nas wykarmi :lol:Cytat:
Zamieszczone przez hanti
czyli plan zapięty na ostatni guzik :twisted:Cytat:
Zamieszczone przez jujama
a ja zazdraszczam :) mimo wszystko...
ale fajnie....Cytat:
Zamieszczone przez jujama
zazdroszczę :wink:
no..... i ja zazdroszcze :wink:
Zazdroszczę i czekam na reporataż.
haha uwazaj bo sie zaraz posypia zamowienia;)
proszę foty zrobic koniecznie!
i baw sie dobrze
ja tez zazdroszcze, ogladania i macania.
Postaram się :lol:Cytat:
Zamieszczone przez monjan
Jest czego pozazdrościć :D
Oprócz chust obejrzyj w tym sklepie wszelkie ulotki, książki i pomoce. Jak nie na chustę to może na dodatki jakieś się skusisz
Andzia
I ja czekam na reportaż - zżera mnie ciekawość, jak może taki sklep chustowy wyglądać. Obawiam się jednak, że znacznie bardziej zwyczajnie, niż w mojej wyobraźni :wink:
Są zdjęcia i informacje na stronie didka :)
Ale i tak chcę tam osobiście zawitać.
Odwiedzilam sklep w Ludwigsburgu i jestem pod ogromnym wrazeniem! Przesympatycyna atmosfera, zostalam bardzo milo przyjeta. Dostalam polska instrukcje wiazania - nawet nie wiedzialam, ze takie sa.
A teraz mam metlik w glowie, kilka chustowych marzen i tydzien na podjecie ostatecznej decyzji czy tam wrocic i po co :)
http://lh4.ggpht.com/_p30CPNWkvno/Sb...0/IMG_6437.JPG
http://lh4.ggpht.com/_p30CPNWkvno/Sb...0/IMG_6443.JPG
http://lh3.ggpht.com/_p30CPNWkvno/Sb...0/IMG_6438.JPG
http://lh6.ggpht.com/_p30CPNWkvno/Sb...0/IMG_6440.JPG
Super! Oj cos widze, ze duzo czasu spedzilabym w tym sklepie!
Ale fajnie, w takim sklepie to chyba miałabym co po ogladac.
:omg: :omg: :omg: kurczę pieczone!!!
ale super! ja od dawna sie tam wybieram, ale jeszcze nie dojechalam :(
AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!! :cryy:
ile chust :love: :love: :love: ja bym tam mogła mieszkać ;)
O kurczę! Nie zazdrościłam, ale teraz zazdroszczę!!! By się chciało pozaglądać do wszystkich pudełek, obejrzeć każdą chustę z półek :D A na koniec kupić choć jedną :wink:
jujama! toś ty była w raju!!! :szok: :love: :love: :love:
ja bym tam przywarła do tych chust i musieliby mnie siłą za kłaki wyciągać :lool:
a ta blond kobitka ze zdjęcia, to nie przypadkiem ta z instrukcji didkowej?
fajnie :love:
tyle szmat, uwielbiam takie sklepy :thumbs up:
Musze to napisać:
zupełnie jak lumpex
ale ja lubię lumpexy, za to że nie wiadomo na co się trafi, zawsze może Cię spotkać fajna niespodzianka i to bez urodzin
Cytat:
Zamieszczone przez wegielek
dobrze że żyłam w nieświadomości że tam byłaś, bo bym ci zazdrościła , a teraz sobie przynajmniej pooglądam.
A teraz mały OT ..........ale ty ładna jesteś !!! Bo Avatar nie oddaje całej prawdy.
Raj opuscilam, ale chce tam wrocic :)Cytat:
Zamieszczone przez aliona
A ta kobitka to wlasnie ta z fotek :) Nie omieszkalam zapytac :) Chwile pogadalysmy - nawet mi jakos moj niemiecki wrocil ;) Bo w innych okolicznosciach mialam zacmienia. Bylam z synem Julianem - jak wiadomo jest taka chusta, a ona sie pochwalila, ze ma syna Paula - podobna chusta :) Poza tym kupilam scinki chust (3 kawalki do 100gr po 2€). Juz sie zastanawiam co z nich zrobic i czy nie dokupic innych na jakis panel MT? Dostalam torbe na zakupy didka i dwie myjki :) A!!!!! Raj, istny raj... Jutro chyba tam znowu zawitam, ale nadal nie wiem z czym wyjde... Ale nie zdradze wam typow, tylko wybor ostateczny. No i tylko powiem, ze sliczne sa te nowe elipsy z jedwabiem, ale cena... nie na moj portfel :( I tak juz rozmyslam co sprzedac...
O kurczę, ten mały sklepik to jest siedziba wielkiego Didymosa??? :omg: :omg: :omg:
Yena miała nosa :D
Jujama naprawdę bylaś w raju chustowym ;) Ciekawa jestem co kupisz :)
O matko, ale Ci zazdroszczę :mrgreen:
Ja bym na pewno tylko z jedną chusta nie potrafiła z takiego sklepu wyjść.
I jeszcze jedna fotka, oktorej zapomnialam
http://lh4.ggpht.com/_p30CPNWkvno/Sb...2/IMG_6444.JPG
Zazdroszcze :wink:
Pewnie trochę bym tam spędziła :lol:
wow super:D przywiez mi jakis scinek na mt przywiez no:D
no właśnie, tam mój wujek z ciocią kiedyś mieszkali, kurczę, szkoda, że w czasie przeszłym bo bym Ich nawiedziła
:szok: teraz zobaczyłam foty :love: ależ cudny i przytulny sklepik!!!
Poczuj sie jakbys tam byla, bo sklep odwiedzila twoja torebka :)Cytat:
Zamieszczone przez Joania
Niestety na razie z zadna nie wysylam, no chyba, ze wprost do kryminalu... Prawda portfela jest bolesna...Cytat:
Zamieszczone przez joawoj
Dzis mialam tam pojechac i na razie odpuscilam, bo glos rozsadku mowi NIE kolejnej chuscie. Moge sie tam jeszcze w czwartek wybrac, wiec przemysliwuje za i przeciw. Przyznam, ze kusi mnie nowe indio z lnem (zielone) i nino rosa (tak, plemniczki).Cytat:
Zamieszczone przez lemonka
O tak, pooglądaj te nowe zielenie z lnem i zdaj relację.
Jak ja żałuję, że jestem taka rozsądna :twisted:
Trzeba było zaszaleć, kupić jedną (oczywiście wybór między zielonym lnem, a różowym nino byłby trudny), przecież nie często się bywa u samego Didka :roll:
Dwa razy odkładałam wyjazd do sklepu, żeby się z tym jeszcze przespać. I nie pojechałam. Nie kupiłam chusty i kilku drobiazgów z litości dla swojego portfela. Ale mi żal. A teraz z każdej strony do mnie te chusty przemawiają.
A to Dionejka pokazuje zielony len http://chusty.info/forum/viewtopic.p...st=0&sk=t&sd=a, a to YPSI,co prawda nie róz ale...
no i Petisu diablica je sprowadza :twisted:
Ach zazdroszczę :D
Chyba siłą by mnie stamtąd wyciągać musieli
każda z nas raz w zyciu powinna się udać na taką wyprawę, coby się poczuć choć przez chwile chusto-zaspokojonym, albo choć chusto-oszołomionym :wink: a do mnie zielony len leci :twisted: