...
Wersja do druku
...
Bardzo ciekawe to co piszesz :) Tak się zastanawiam, czy to też nie jest tak, że oba kraje jako kraje rozwijające się odchodzą od tradycji i zachłystują się nowoczesnością. Za jakiś czas (kilkanaście, kilkadziesiąt lat) może znów tradycyjne sposoby noszenia zyskają tam popularność i to pewnie w unowocześnionej wersji. Któż to wie?
andzia
zazdroszczę podróży...
nawet jesli nie masz zdjec zachustowanych rodzicow,czy chust i tak powstawiaj zdjecia.
na pewno duzo ciekawych zrobilas :) poogladamy sobie i pomarzymy...
basiu, gratuluje podrozy. i prosze, prosze, prosze wstaw zdjecia jakies, kambodza i wietnam to dla mnie kompletna egzotyka :hide:
zdjecia, zdjecia, zdjecia!!! watek bez zdjec jest niewazny! basiu, prosze, wstaw zdjecia :lol:
dla zainteresowanych - kilka zdjęć :-)
ruch uliczny:
http://images33.fotosik.pl/424/3a2a741b79359916med.jpg
transport dzieci:
http://images30.fotosik.pl/305/8dc7e8dc6d7cbeb1med.jpg
restauracja przydrożna
http://images35.fotosik.pl/40/3832e93279881df2med.jpg
toaleta przydrożna
http://images48.fotosik.pl/40/041847f1e01c808amed.jpg
akcenty świąteczne:
http://images36.fotosik.pl/40/7910ac35d29c8d48med.jpg
http://images37.fotosik.pl/40/7bd65e058be6f833med.jpg
i widoczki turystyczne :-)
Angkor Wat - Kambodża
http://images25.fotosik.pl/304/7066ec594ab1b5e3med.jpg
http://images26.fotosik.pl/305/0b94d144ff935e0amed.jpg
Zatoka Ha Long
http://images47.fotosik.pl/40/ec64611b4030fee1med.jpg
http://images25.fotosik.pl/304/5f37d5781af750b3med.jpg
cudnie
zazdroszcze podrozy
Pieknie! Ale mialas fajna podroz :love:
zazdraszaczam :):)
super fotki, a szczególnie to jedno, na którym wysadzane jest dziecko :). jak widać przynajmniej tutaj trochę tradycji zostało.
niestety wiele "tradycyjnych" kultur od tradycji odchodzi na rzecz tzw. postępu. Tak jest w Chinach z wysadzaniem dzieci: w miastach króluję już jednorazówki i tradycyjne spodenki chińskie nie są już z automatu rozcięte: trzeba to zrobić ewentualnie samemu.
fajnie, że mogłaś sobie to wszystko zobaczyć i stwierdzić na żywo.
super zdjecia :)
dziecko w koszyku na rowerze - czad :)
Basiu podróż marzenie!
dobrze że już jesteś :D
Basiu,gratuluję wyjazdu :D
Jak mały zniósł podróż i zmianę klimatu?
Śliczne fotki!
Cudny wyjazd :D
Rowerowy przewóz bardzo mi się podoba :D
Basiu Kambodża... :love:
cudnie...zazdroszcze jak nie wiem co :hide:
Dzięki za miłe słowa... wyjazd był rzeczywiście świetny i udany!
No i ciekawy.
Aniu, Kuba został w PL - nie odważyłam się brać go w taką podroż długą i intensywną.Cytat:
Zamieszczone przez czukczynska
Fantastyczne fotki Basiu :applause:
barrbarra trzeba w gory jechac. Tam jest folklor i no sa nosidla. W miastach i na turystycznych, czesto odwiedzanych szlakach raczej ich nie uswiadczych. Osobiscie polecam gory w Laosie. Poranne targowiska w dolinach sa niezwykle barwne. Gromadza wszystkie okoliczne plemiona i tam to mozna sie napatrzec i pomac i pogadac :D
Niestety kiedy ja wedrowalam przez Indochiny, dzieci nie bardzo mnie jeszcze interesowaly, wiec zdjec nosidel nie mam, ale co sie napratrzylam to moje :mrgreen:
Teraz tesknie za pysznym jedzeniem na kazdym rogu ulicy, za intensywnymi zapachami i kolorami, za usmiechnietymi twarzami i wolnym czasem. Pieknie bylo mmmmmmm
Jeszcze tam pojade :jump: :D
A jak wrazenia z Angkor?
zdjecia przegapilam do tej pory :roll:
moja siostra planuje wycieczke do Wietnamu, to sie naslucham i naogladam zdjec jeszcze
Padthai, niestety wyjazd nie był turystyczny stricte, więc o górach nie mogło być mowy :? . Ale ja do Wietnamu wrócę. To piękny kraj, nie skomercjalizowany jeszcze zbytnio - tzn plaża bez hiltonow i ogrodzeń.
A Angkor - oczywiście powalający. Choć takie tłumy turystów to widziałam jedynie w Gizie.
Natomiast Siem Reap przygnębiający. Choć podobno w ciągu 2 lat bardzo się rozwinął - ale w tym sensie jedynie, że są 2 wyasfaltowane ulice i 20 knajp (a nie 1 ulica i 1 knajpa) ale bieda w koło taka sama...
przepiękne zdjęcia,dzięki Basiu!!
to musiała być niesamowita podróż...
dech mi zaparło... to stamtąd ta opalenizna?
barrbarra zazdroszcze, bo ja sie tam predko nie wybiore, a korci mnie, oj korci. No chyba, ze w interesach, tzn jak tylko cos wymysle, moze handelek :wink:
Jak ja zwiedzalam Angkor to turystow prawie nie bylo, bo to byl poczatek sezonu i mialam duuuuzo czasu i na zwiedzanie i na rozmowy z tubylcami. A mojemu lubemu to nawet zeba latano w Siem Rap, to byla jazda. Mam wrazenie, ze dentysta nei byl dentysta, tylko fotel nabyl i tak zarobkowal. :lool: Taaa piekne wspomnienia. Azja wciaga. Prawda. Znowu sie zaslinilam. Ech. Koniczyc musze, bo to Twoja wyprawa, a nie moja.
Pozdrawiam. Przy nastepniej wizycie wypij za mnie prosze pyszna, tlusta, slodka wietnamska kawe.
Śliczne zdjęcia! Ach, uwielbiam Azję! :oops:
Zazdroszczę podróży :D