-
wielorazowki a "krewni i znajomi Krolika"
Jak otoczenie, czyli wasi "krewni i znajomi Krolika" zareagowali na widok waszych wielorazowek? Pozytywnie czy raczej w stylu "a po co sie ty z TYM meczysz?"
U mnie MM (moj maz) byl podpora, za to tesciowa...
:? Bylo: "Po co sie ty z tym meczysz?!", "On ma mokra pupe i bedzie mial odparzenia", "to trzeba prac i prasowac!" itd. Na szczescie z czasem zmienila zdanie i teraz sama nam kupuje wielorazowki :lol: Za to znajomej mamy nie udalo mi sie na nie namowic - nadal uwaza, ze to za duzo problemow :(
-
u mnie była masakra:
1. mina rodziny jakbym na głowę upadła
2. komentarze typu: przecież są jednorazówki, będziesz to prać i prasować?
3. zakaz włączania pralki, bo akurat były święta, a ja byłam u teściowej, która w święta nie robi nic "nieświątecznego", więc suma sumarum musiałam z przymusu być na jednorazówkach
A jak mnie zobaczyła rodzinka w chuście, to mi powiedzieli, że wyglądma jak Rumunka jakaś :/ Dobrze, że mój mąz stoi za mną murem, choć sam jeden jest tylko :)
-
ja na razie dopiero przechodze na wielorazówki.... zobaczę jak będą komentowac
-
u mnie reakcje były bardzo pozytywne i mam bardzo dobry patent na krytyków: móię, że alex uczulony na jednorazówki. na taki argument nikt nier wie co powiedzieć.... a poza tym to przecież lepsze wielorazówki niż żadne, nie??????????? węc jak otoczenie widzi u alexa pieluchę to jest szczęśliwe:)
tylko tesciowa a niemiec podchodzi bardzo sceptycznie, moja rodzina, znajomi...bardzo ok:)
teściowa, która nie pozwala włączyć pralki......
-
a ja wiem że jedna z moich cioć sie ucieszy bo jest tradycjonalistką i wcześniej już mi napominała o jedynej wszechmogącej TETRZE!!!!
-
u nas rodzina przyjęła ze spokojem, jak wszystkie moje "dziwactwa" i wynalazki.
a z czasem mama zaczęła opowiadać znajomym jak to my "ekologicznie" chowamy magdalenkę.
a najbardziej wspominam, fantastyczną poniekąd, położną, która prowadziła szkołę rodzenia. spytałam się jej czy coś wie nt. takich pieluch. nie wiedziała więc opowiedziałam. i usłyszałam (życzliwie i z uśmiechem) "daję wam 2 tygodnie na pranie, więcej nie wytrzymacie..."
a jednak się dało...
-
mnie jakoś bez większych sensacji, mama tylko była zdziwiona że chce mi się to nosić :D
-
a moj mąż jest zawsze zachwycony moimi pomysłami!!!!! dziś z wielką frajdą kupował ze mną pieluszki!!!
-
a ja wam powiem że mnie do stosowania wielorazówek przekonała położna w szkole rodzenia i lekarz który tam był zaproszony. Chórem krytykowali jednorazówki. naa i chusty też tam polecali. Położna wciąż powtarzała-"Dzieci są po to żeby je kochac i rozpieszczać" wspaniała babka....
-
Cytat:
Zamieszczone przez serafinka
a moj mąż jest zawsze zachwycony moimi pomysłami!!!!! dziś z wielką frajdą kupował ze mną pieluszki!!!
Serafinka :) Ty to masz super męża :) Mój jeszcze nie wie o moim nowym pomyśle :)
Muszę mu dawkować emocje bo mi chłopak na zawał padnie :)
-
Cytat:
Zamieszczone przez Lela
Dzieci są po to żeby je kochac i rozpieszczać"
i to jest właśnie to co zawsze powtarzam :) dokładniej to : "Dzieci są po to by je kochać i kołysać" lub druga wersja "kochać i przytulać" bo przecież niemowlaczkami są tylko krótki moment.
Ja Tymka non stop trzymałam na rękach jak był malusieńki... w ciągu dnia spał u mnie na kolanach albo na mnie i w sumie odkładałam go tylko jak mąż przychodził... (bo on z tej szkoły co to nie rozpieszcza za bardzo). I teraz i tak mi się wydaje, że za mało go nosiłam :)
-
dziewczyny serio spotkaliscie sie z takimi pytaniami??
Ja informuje ze jestesmy na tetrze a pampek na noc z wygody.
I nie ma tematu!!
Cala trojka tetrowa...
Ludzie poprostu mysla ze to z bidy... a to
ze swiadomosci ekologicznej, z milosci !!!
-
Znajomi i rodzina podchodzą do tetry bardzo sceptycznie, co ucinam mówiąc, że po pampersach Maciuś miał odparzenia, a po tetrze nie ma...
Za to mąż uparcie nie umiał tetry zmieniać tak długo aż mnie zdenerwował... a ja z tych co jak są spokojni to są kochani, a jak się wkurzą to mają metrowe kły ociekające jadem :twisted: .... Stałam mu za karkiem, mówiłam co ma robić i powarkiwałam jak się próbował wymigać - no i się nauczył.... chociaż fakt, że mamy tylko jednego pampersa w domu - używam je jak Maciuś zostaje z kimś innym, co by już się nad znajomymi aż tak nie znęcać :wink:
-
Cytat:
Zamieszczone przez Lela
a ja wam powiem że mnie do stosowania wielorazówek przekonała położna w szkole rodzenia i lekarz który tam był zaproszony. Chórem krytykowali jednorazówki. naa i chusty też tam polecali. Położna wciąż powtarzała-"Dzieci są po to żeby je kochac i rozpieszczać" wspaniała babka....
lela, gdzie chodziłaś do tej szkoły rodzenia i jak nazywa się lekarz? bo mi szczęka opadła, że trafiłaś na takich ludzi...
-
Do szkoły rodzenia chodziłam przy szpitalu w Zakopanem do p.Beaty Watychowicz, nazwiska lekarza nie pamiętam-niestety. A jeszcze Wam napisze, że w tym szpitalu wszystkie dzieciaki po urodzeniu są pakowane w tetre, na każdej sali jest stos pieluch i tylko takich się używa-do woli...tam nauczyłam się owijać w pieluszki bez stosowania otulaczy i majteczek, chociaż obecnie już tak nie robie.
Wogóle szpital super mimo że nie remontowany od ho ho....
-
Zazdroszczę Wam dziewczyny tej tetry,chyba od jutra też zacznę,naprawdę.Od dziś jest nocnik,ale z marnym skutkiem:(
-
lila ale większość z nas nie używa tetry, o do tego naprawdę trzeba mieć zacięcie :wink:
-
Cytat:
Zamieszczone przez lila4
Zazdroszczę Wam dziewczyny tej tetry,chyba od jutra też zacznę,naprawdę.Od dziś jest nocnik,ale z marnym skutkiem:(
nie zniechecaj się, proszę. w jakim wieku jest twój maluszek? napisz jak wysadzasz, tzn o jakich porach i jak postepujesz, coś poradzimy....
a faktycznie tetrówek używamy tylko tak "dla sportu" :lol: i w awaryjnych sytuacjach. normalnie stosujemy trochę bardziej zaawansowane rozwiązania, żeby się totalnie nie umęczyć i żeby dzeci były zadowolone. tetrówki sprawdzają się w bezpielcuhowym, jesli zmieniasz pieluchę po każdym siknięciu. jesli dziecko nosi pieluchę, która non stop jest mokra to też się do tego przyzwyczaja i przestaje reagować.
napisz koniecznie coś więcej :lol:
-
reakcje otoczenia na wielorazówki i EC
Jeśli temat juz był to przepraszam i proszę o link
Analogicznie do "rakcje otoczenia na chusty i ...."
Dopiero zaczęłyśmy używać wielorazówek i narazie zbytnio sie tym nie chwalę więc reakcji chwilowo nie ma ale ale....
Wczoraj poszłam kupić nocnik. W sklepie trzy kobietki koło pięćdziesiątki, wszystkie są babciami, jedna trzyma sześciomiesięcznego wnuka. Proszę o najzwyklejszy , najtańszy nocnik. Wszyskie jednocześnie, chórem:
-Jasne, najprostszy-najlepszy :!:
Ta z wnukiem na rękach:
-A pani mała już siedzi?
Ja:
-tak , juz od jakiegos czasu
ona:
-My czekamy aż Mateuszek zacznie siadać bo nocnik też już kupiony :shock: :D
druga:
-Ja swojego syna wysadzałam na nocnik jak miał już cztery miesiące
pozostałe dwie,na zmiane:
-bo im wcześniej tym lepiej :!: :wink: . Teraz w tych pampersach dzieci do trzech lat potrafią latać a pupy się parzą, szczególnie latem :D
Ja:
-Ja zaczęłam używać wielorazówek....
wszystkie trzy:
-świetnie :!: szybciej się nauczy....
Normalnie na skrzydłach wyleciałam z tego sklepu. Myślałam, że te starsze pokolenie przeklina tetrę i uważa pampki za dar od boga a tu proszę :mrgreen:
A propo chociaż nie chcę zapeszać :wink: . Nocnik spisuje się świetnie i póki co łapiemy każde siuśki. A myślałam , że to niemożliwe.
-
Re: reakcje otoczenia na wielorazówki i EC
fajnie:)
ja czesciej niestety spotykam sie z reakcja typu najpierw szczeka do pasa a potem oburzenie jak mozna nie uzywac pampersow
-
Re: reakcje otoczenia na wielorazówki i EC
Ja sie spotykam ze stwierdzeniem "fajne, ale mi by sie nie chcialo" :roll:
-
Re: reakcje otoczenia na wielorazówki i EC
A ja widzę rozczulone mamy, kiwające z podziwem głowami, jak sadzam Tosię publicznie na nocniku. No i niedowierzanie wypisane na twarzy, oczywiście. Czasem zazdrość :lol:
Generalnie: same pozytywne reakcje.
-
Re: reakcje otoczenia na wielorazówki i EC
Siostry czasem się za mnie chwalą i podobno często słyszą w odpowiedzi "Nie wierzę". Ja osobiście spotykam same pozytywne reakcje.
Ale śmieszy mnie jedno, często słyszę "Jaka to oszczędność!". Tak jakby to był najważniejszy argument. No i mówię, że ja nie z oszczędności, no i że te materiałowe pieluchy to drogie są. :lol:
-
Re: reakcje otoczenia na wielorazówki i EC
Ja już się nauczyłam i nie mówię, ile wielorazówki kosztują. Usłyszałam już od koleżanki, że taka pielucha musiałaby być chyba ze złota, żeby kupiła ją za 60 zł. Ktoś inny też zapytał, czy jest złotą nitką haftowana, że tyle kosztuje. Usłyszałam też od znajomego, że współczuje smrodu sików w domu (nie był u mnie, tylko zobaczył, że mam pieluchę do prania). Generalnie nie obnoszę się z wielorazówkami, zwłaszcza, że po kilkudziesięciu praniach nie wyglądają najładniej (szarzeją) i nawet nie miałabym jakiejś ładnej do pokazania.
-
Re: reakcje otoczenia na wielorazówki i EC
hmm ja jestem też postrzegana jako patologia :shock: najczęściej słyszę że pampersy są drogie więc to pewnie z oszczędności :roll:
-
Re: reakcje otoczenia na wielorazówki i EC
A ja jak powiedziałam wujkowi, że będziemy używać pieluch wielorazowych to się śmiał, bo myślał, że żartuję :| Nawet mi się nie chciało wgłębiać w wyjaśnienia....
-
Re: reakcje otoczenia na wielorazówki i EC
Ja spotykam się z życzliwym zainteresowaniem :)
Uśmiałam się ostatnio, bo zadzwonił do mnie kolega męża z masą pytań na temat pieluszek - ja sama jestem świeżynką w tym temacie a tu miałam wystąpić w roli eksperta :wink:
-
Re: reakcje otoczenia na wielorazówki i EC
Moja ginka wzięła adres stronki, na której można kupić pieluchy wielorazowe. A zobaczyła BG przy okazji wizyty po połogu (pojechałam z Igorem) :)
-
Re: reakcje otoczenia na wielorazówki i EC
Panie w wieku babciowym , które nie zaznały rozleniwiających pampersów ( :wink: ) chwalą bardzo. Że takie ładne, że nie trzeba gotować i prasować, że się szybko zakłada.
Znajomym, którzy jeszcze w oczekiwaniu (już zaciążonym, albo jeszcze nie) gorliwie pokazujemy w zachwycie. Czy zachwyt się udzieli, okaże się w przyszłości.
Natomiast znajomi, którzy dzieci już mają (jak najbardziej w wieku pieluchowym) popatrują sceptycznie, dziwią się, że nam w mieszkaniu nie śmierdzi i... dalej ganiają ze szczelnie zamkniętym workiem do śmietnika.
-
Re: reakcje otoczenia na wielorazówki i EC
spotykam się z ciekawością i żywym zainteresowaniem, takim bez uprzedzeń raczej, ale może to kwestia fajnych znajomych
dwie osoby wzięły z nas przykład, te pieluchy takie ładne, że aż zaraźliwe
-
Re: reakcje otoczenia na wielorazówki i EC
To ja Ci va zazdroszczę znajomych... Większość moich ironicznie się uśmiecha i komentuje: "ciekawe jak długo wytrzymasz". Strasznie mnie wkurzają takie reakcje i nie mam w ogóle ochoty rozmawiać nt. pieluchowania :(
-
Re: reakcje otoczenia na wielorazówki i EC
Cytat:
Zamieszczone przez maga
To ja Ci va zazdroszczę znajomych... Większość moich ironicznie się uśmiecha i komentuje: "ciekawe jak długo wytrzymasz". Strasznie mnie wkurzają takie reakcje i nie mam w ogóle ochoty rozmawiać nt. pieluchowania :(
maga to typowa reakcja kogoś kto zazdrości :twisted: olej!
generalnie starsze pokolenie z mojego otoczenia jest mocno za tetrą i szybkim przestawianiem na nocnik, tak wychowały swoje dzieci i działało, więc dziwią się temu, ze teraz są pampersy w rozmiarze dla 3 i więcej latków, ja zresztą też :roll:
zauważyłam, że w przychodniach się zawsze dziwią co to i nie wiedzą jak to nazwać :lol:
-
Re: reakcje otoczenia na wielorazówki i EC
brikola, nie przejmuję się tym aż tak bardzo, tylko nie mam z kim podzielić się swoim entuzjazmem :wink: Zobaczymy, jak to będzie w praktyce. Mam nadzieję, że wszystkim będziemy imponować :P
Póki co mam zamiar przygotować (wydrukować) trochę informacji nt. pieluch wielorazowych na następne spotkanie w szkole rodzenia. Zajęcia prowadzi bardzo fajna i otwarta babeczka, ale ostatnio polecała Pampersy jako najlepsze rozwiązanie. Zaznaczyła przy tym, że nie będzie nikogo namawiac do tetry (z tonu głosu wywnioskowałam, że jednak chyba jest zwolenniczką, tylko ze względów praktycznych tej tetry nikomu nie chce wciskać). Myślę, że ani ona ani tym bardziej uczestnicy kursu nie maja zielonego pojęcia o innych możliwościach wielorazowego pieluchowania niż tetra. Może kogos zainteresuje?
-
Re: reakcje otoczenia na wielorazówki i EC
maga świetny pomysł!! :)
też uważam, ze większość nawet nie wie, ze jest coś jeszcze poza pampersem i tetrą, więc licze na to, że zarażą się, może choć jedna para? :)
-
Re: reakcje otoczenia na wielorazówki i EC
pamiętam, u nas w szkole rodzenia położna wspomniała o popolino, kilka osób skrzętnie zanotowało
ciekawa jestem, czy też się poddali
przecież to było tak niedawno, w 2006, a jaka jest różnica między dziś a wtedy na rynku pieluchowym...
-
Re: reakcje otoczenia na wielorazówki i EC
kochane dziewczyny :D jestem z pokolenia babciowego :lool: ale zawsze byłam przeciwna pampersom, wychowałam dzieci na tetrze i nigdy nie śmierdziało siuśkami w domu :mrgreen: chylę czoła przed Wami :mighty: za używanie wielorazówek i tetry, kiedy w zasięgu ręki sa "wygodniejsze" pampersy brawo :applause: i tak trzymać a reakcją otoczenia nie przejmować się, przytakiwać dla spokoju i robić swoje :mrgreen: :thumbs up:
-
Re: reakcje otoczenia na wielorazówki i EC
Wczoraj zorientowałam się, że moja mama wykazuje kompletny brak zrozumienia w temacie pieluch wielorazowych. A wydawało mi się, że jest inaczej :( Jak przyszły do nas pierwsze pieluszki, pokazałam jej, wytłumaczyłam jak działa, jakie są zalety itp (już zresztą nie pierwszy raz o tym rozmawiałyśmy). Wydawało mi się, że jest "za", powiedziała, że fajne. Natomiast wczoraj wieczorem przyjechał mój ojciec (który aktualnie pracuje za granicą) i niechcący podsłuchałam, jak matka się mu wyżala tonem oburzonym, że mi kompletnie już odbiło, bo nie chcę stosować pieluch tylko jakieś majtki z wkładką które do tego KOSZTUJĄ 45 ZŁ JEDNA! Jak to usłyszałam, kompletnie mnie zatkało... Wiem nie od dziś, że mama moja jest (niestety :( ) hipokrytką, ale czegoś takiego się nie spodziewałam. Jest mi strasznie przykro, bo nie dość, ze nie mam w niej żadnego wsparcia w swoim działaniu (w każdej praktycznie dziedzinie) to jeszcze próbuje podjudzać otoczenie przeciwko mnie. A zaznaczę, że chwilowo jesteśmy zmuszeni mieszkać u moich rodziców.... Sorry, musiałam się wyżalić...
-
Re: reakcje otoczenia na wielorazówki i EC
Maga, rozumiem Cię doskonale. Ja też z tych zdradzanych przez matkę. Po 30 latach rozczarowań olśniło mnie, że nie muszę na nią liczyć, bo mam wsparcie z innej strony. W dużej mierze właśnie to forum zrekompensowało mi brak wspierającej i mądrej matki, kiedy byłam w ciąży i w połogu.
Nie przejmuj się, tylko rób swoje.
-
Re: reakcje otoczenia na wielorazówki i EC
Cytat:
Zamieszczone przez babcia
kochane dziewczyny :D jestem z pokolenia babciowego :lool: ale zawsze byłam przeciwna pampersom, wychowałam dzieci na tetrze i nigdy nie śmierdziało siuśkami w domu :mrgreen: chylę czoła przed Wami :mighty: za używanie wielorazówek i tetry, kiedy w zasięgu ręki sa "wygodniejsze" pampersy brawo :applause: i tak trzymać a reakcją otoczenia nie przejmować się, przytakiwać dla spokoju i robić swoje :mrgreen: :thumbs up:
I love you :mrgreen: za podpis też!!
-
Re: reakcje otoczenia na wielorazówki i EC
Maga ja też Cię niestety rozumiem. Ja mieszkam z rodzicami i tez mi sie wydawało, że mamie się ten pomysł podoba ale jak tylko na chwilkę sama z dzieckiem zostaje to od razu w pampersy pakuje. I też przeszła przeszkolenie, pomagała mi wybierać a mnie i moją siostrę przecież sama na tetrze wychowała. Jak dla mnie założenie pieluchy z kieszenią czy tetry z otulaczem to nie jest filozofia ale jak dla widać dla niej to problem. Ciekawa jestem z czego to wynika. Gdzieś już pisałam że babcia zachwycona.