Dziś u nas taka paskudna pogoda, a mały cały dzień się prosi o przytulanie. Powiedzcie, jaka jest Wasza ulubiona, najlepiej otulająca chusta?
Wersja do druku
Dziś u nas taka paskudna pogoda, a mały cały dzień się prosi o przytulanie. Powiedzcie, jaka jest Wasza ulubiona, najlepiej otulająca chusta?
grecja
bezsprzecznie didek kaszmir natur:)
Grecja:)
Na dzisiaj dla mnie Katja z wełną. Aż żałuje że do pracy jej ze soba nie wzięłam w roli kocyka...
ja za najprzytulniejszą i kocykowatą w jakiej miałam przyjemność nosić uważam PEREŁKĘ z bambusem :)
Złamane fale Japura.
Z tych, w których nosiłam dmuchawce no-cotton i grecja z wełną. Ostatnio przyszły elfy no-cotton i też na takie wyglądają. Na razie robią za kocyk:)
Grecja
Teviot.
u mnie też wygrywa grecja wełniana :) I sweet place zaraz za nią (z kaszmirem akurat miałam, ale pewnie wełna podobna) :)
aare, pomimo że wełniane, już nie było takie przytulaśne :(
Grecja...i perla :-)edit: grecja welna :-)
No też bym stawiała na grecję wełnianą :-)
Grecja z wełną
edit: Celebrianna mnie natchnęła, że Perła też była milusia, tylko raz ją motałam i zapamiętałam takie wrażenie :roll:
Czy te Grecje, które są najprzytulniejsze według Was, to zawsze wełna czy bawełna też?
Dla mnie najbardziej miękka i przytulaśna była Nati Palla Usheri z jedwabiem.... mmmmmm.... :)
nino jedwab. ale nie mam.
potem indioszcze wełniane ale musi być niegryzące (mój liughtblue np ;) )
ja miałam tylko wełnianą grecję, więc o takiej pisałam :)
Grecja bawełniana i perełka;)
Nie będę oryginalna- Grecja :lol:! Bawełniana, innej nie znam.
Dziś właśnie rozkosznie uśpiłam w niej Synia :heart:...
sweet place z wełną jak dla mnie jest blisko wełnianego aere, no aere trochę bardziej, hmm, szorstkie - kaszmir oglądałam tylko japana, ale wydawał się o niebo bardziej przytulniasty (choć mi osobiście pasuje taka wełna jak w SP czy aere, wełniana grecja mnie nie zauroczyła)
moje wełniane indio rotbuch:heart::heart::heart:
i chyba atelka przyzna mi rację-elipsy kaszmirowo-jedwabne;-)
no tak,ale ja nie trawię odwiecznie nino i jedwabiu,nino jeszcze jeszcze ale od jedwabiu normalnie mnie odrzuca.może sobie być jak śmietanka przez palce (demona,no nie wiem czy to zachęcający opis:lool:),ja potrzebuję czegoś co czuć w dloni,a nie jest oślizgłe:P.
ale wracając to grecja z wełną faktycznie i perła z bambusem-ideał dla noworodka.
i chcialam oświadczyć,że wolę szorstkie deski:)
a ja będę uparta: indio kaszmir kupfer:ninja:
właśnie miałam je wystawić na sprzedaż, pierwszy raz od kilku miesięcy wyjęłam z pudła, zamotałam miśka i ... przypomniało mi się, dlaczego je sobie zostawiłam:duh: ani ono nośne, ani grube, ale za to milutkie, mięciutkie i jako kocyk też idealne;)
podbijam temat :) piszcie dziewczyny Wasze typy po latach ;)
a ja powtórzę za margaretką, indio kaszmir kupfer :beat: też coś czuję, że ciężko będzie nam się rozstać...
NSI
O tej porze roku zwykłam lubić Japana z wełną.
Girasol owocowy koktajl tkany diagonalnie to nr 1, a nr 2- Skowrony Didkowe z jedwabiem.
Dodam, że moje dziecko da się ululać do snu tylko w jednej chuście- we wspomnianym Girasolu.
ja takim mianem określiłabym dwie:
- Kupfer kaszmirowy
- maki natkowe
Jedwabne skowronki Didymosa i Natibaby Vintage Batu.
elipsy do mnie wróciły, bezsprzecznie najmilsza chusta jaką macałam, mniej oslizgła od Indio jedwabnego, które tez jest przemilusie. bardzo miła zawsze dla mnie maruyama była.te chusty to właśnie takie z cyklu, pasujące do pachnącej aksamitnej skóry malutkiego dziecka...
W kolejności od trzeciego do pierwszego miejsca: 3) nati paski z wełną, 2) elipsy kaszmirow-jedwabne, 1) nati grecja z wełną.