Jeżeli chcesz pomóc, napisz jakie chusty możesz pokazać i z jakimi wiązaniami możesz pomóc. :D
Jeżeli potrzebujesz pomocy, daj znać! :wink:
Wersja do druku
Jeżeli chcesz pomóc, napisz jakie chusty możesz pokazać i z jakimi wiązaniami możesz pomóc. :D
Jeżeli potrzebujesz pomocy, daj znać! :wink:
Wow, super watek :D
hmmm ja sluze wiazanka - amazonas lollipop i wiazaniami wedle zyczenia, sama najczesciej wiaze koale i prosty plecaczek; ale inne z instrukcja tez dam rade.
no i wkrotce bede miala MT... jak sie zmobilizuje i uszyje;)
natomiast na kawke i chustowe plotki zapraszam o kazdej porze :lol:
podlaczam sie pod kajke:Cytat:
Zamieszczone przez kajka78
mam wiazanego hoppa, tulikowskiego MT i poki co jeszcze poucha :)
a do kawki zawsze moge przyniesc z soba ciastka:)
a to my: skladzik koszalinski + nasze styczniowe panienki :)
http://images25.fotosik.pl/145/16cbd0f8722ddc78.jpg
Pozdrawiam Was z Białogardu :)
Hello;)
Bialogard bardzo milo mi sie kojarzy - tam urodzilam Karolke i zamierzam nastepne dziecie;))))
Drogie Koszalinianki
Jesteście czyście w góry pojechały?
W piątek albo sobotę nawiedzam Wasze miasto i tak ok. tygodnia tam będę razem z młodą Tatusiem maleństwa i chustami. Nie planujecie przypadkiem jakiegoś spotkania?
Spotkanie zawsze mozna zmontowac :wink: W czwartek wyjezdzam i przez jakis tydzien bede srednio-dostepna, ale w nastepny piatek lub sobote bede wolna :lol: Jesli pasowalby ci/wam taki dzien to daj znac, to cos wymyslimy :lol:
Ja tez chetna na spotkanie jestem!!!!!!
Mi pasuje kazdy termin - najlepiej po poludniu po 16, no chyba ze w weekend, to wtedy moze byc tez rano.
Agnen, daj znac, do kiedy jestescie i jakstoicie z czasem.
Kachna, to kicha bo my przyjeżdżamy w sobotę i w piątek wyjeżdżamy :(
Zawsze zostaje spotkanie z Kajką, na które juz się cieszę :) . Proponuję jakoś po niedzieli. Napisz mi na pw swój tel, to się zdzwonimy, podejrzewam że na miejscu będę ograniczona internetowo....
To umowmy sie tak, ze dogadaj sie co do dnia i godziny z Kasia, a jak bede na miejscu lub w okolicach to zrobie wszystko, zeby wpasc na spotkanie z wami ;)
Witam
Jak miło, że i w naszym mieście są chustomamy :)
Ja, jako dość świeża posiadaczka chusty, i nowa na forum wpadłam się przywitać :)
Mieszkam w okolicach Koszalina, mam dwóch synów, 4 latka Bartka i 3 miesięcznego Damianka, oraz Nati Gobi
Pozdrawiam
Marta
Witamy :lol:
Moja Hania juz niestety nie-chustowa, bo zdarzyla dorosnac przez caly okres mojego forumowania, ale witamy cieplo :hello:
Witamy witamy:)
Ja się wprawdzie nie ujawniałam bo i nie przyuważyłam tego wątku...:) A przy okazji spieszę donieść, że widziałam jeszcze około dwie chustomamy w Koszalinie, oprócz piszących powyżej Kajki i Kachny:)
Pozdrawiamy wszystkie mamy:)
A ja co jakiś czas zerkam czy na wątku koszalińskim nie ma jakichś nowych mam chustowych :D
Fajnie Cię poznać Diidiianna :D Długo już nosisz w chuście?
Ja obecnie więcej noszę po domu, albo na szybki wypad do sklepu czy banku. Na miasto się nie wypuszczałam, więc pewnie nie mnie widziałaś (bo mieszkam poza Koszalinem).
Pozdrawiam
Noszę tak od około 7 miesięcy - Franio ma 9, a ja odważyłam się go zapakować jak miał dwa. Wcześniej jak było ciepło to kilka razy wypuściłam się na świeże powietrze, czasami wypakowywałam z wózka żeby świat pooglądał. Teraz jak zimno to też po domu tylko biegamy, bo niewygodnie się zapakować w kombinezon, kurtkę i chustę... Awantura już jest przy kombinezonie:) Zresztą wróciłam do pracy i częściej babcia wózkuje, głównie po to, żeby mały spał:) A w chuście to on woli się rozglądać:) A w jakich okolicach Koszalina mieszkasz?
az podskoczylam na krzesle jak zobaczylam, ze ktos w tym watku napisal :)
przemknelo mi przez mysl, ze moze ktoras mama z Bialogardu sie pojawila
bo ja niestety sama w moim miescie jestem, ostatnio zreszta nie chodze w chuscie bo mi ciezko jednak juz
pozdrawiam was serdecznie :)
I ja pozdrawiam:)
Hej asercia
Diidiianna, mieszkam w Bielicach.
Mój synek też przy kombinezonie się buntuje, ale znalazłam moją starą wielgachną kurtkę zimową i pakujemy się w kurtkę razem, więc tylko czapę i skarpety mu zakładam :) Tylko kurtka taka brzydka, że jedynie w mojej wsi się tak nosimy :lol: Byle do wiosny (to ostatnio najczęściej powtarzane przeze mnie zdanie ;) ).
To faktycznie w pobliskim pobliżu mieszkacie:) Ja niestety za gruba jestem na największe swoje kurtki:) Jak cycki dopne to brzuch wystaje, jak zapne brzuch to cycki się nie chcą schować:) A tak serio to jakoś nam ciasno było nawet w kurtce dziadka bo i ja i mały dużych rozmiarów jesteśmy, a wózek mamy komfortowy i jest ulubioną sypialnią dzienną małego więc oby do wiosny. Swoja drogą gdzie ta wiosna? U nas śnieg sypie a ja już kolędy zaczęłam śpiewać....
Diidiianna, a Ty w jakim rejonie K-lina mieszkasz?
Centrum - okolice skrzyżowania Zwycięstwa i obwodnicy. A co?:)
A z ciekawości pytam :)
Ale będę wypatrywać jak będę w okolicy :D
O to widzę, że masz synka z 2008:D tak jak ja, tylko mój majowy:)
Asercia, a Twoja dziewczyna to już duża:) daje się jeszcze nosić?
jej ale super, że jest tu ktoś z Koszainka POZDROWIONKA
Haha, pozdrowionka:) A już chustujesz? Może Ciebie widziałam?;-) W pomarańczowo-żółtych kolorach:)
Coraz więcej nas :D Jak się rozkręcimy i wiosna przyjdzie, można by jakieś spotkanko nagrać :) :applause:
Witaj Wiktoria :)
I co, to Ty masz pomarańczowo- żółtą chustę, czy może JESZCZE inna mama nosi w Koszalinie??
Jestem zdecydowanie za spotkaniem:)
No widziałam chustomame w okolicach ulicy Staffa i innych poetów Polskich;)
Niech się przyzna.
próbuje mojego szkraba do chusty przekonac
na awatarze wygląda jakby Ci się przynajmniej częściowo udało:)
ale nie poddawaj się, początki zwykle są trudne:) ja na początku nie umiałam się zamotać, denerwowałam się, mały to czuł i też się irytował...ale za każdym razem coraz zgrabniej szło i dzieć coraz bardziej zadowolony - zwłaszcza, że miał okazję obserwować to wszystko czego zwykle z poziomu podłogi nie widział:) a teraz cwaniura sam się domaga ciągnąc za nogawkę:D Acha, jakbyś potrzebowała pomocy to daj znać oczywiście:) ekspertką nie jestem, ale może jakieś wsparcie udzielę ;)
Ja na początku ćwiczyłam z moją lalką, teraz już na małym. Wytrzymuje 15 minut późniwj się nudzi. A chodzenie w chuście jest wygodniejsze niż bieganie z wózkiem. Tez podjazdy lub ich brak dobijają mnie...
A ile ma Twój maluch, Wiktoria?
Dokładnie w awatarze wygląda super :)
Mój Damian w domu też zaczyna się nudzić po jakimś czasie (jak nie usypia), ale na spacerze zasypia choć opornie mu to usypianie idzie.
Mój ma 4 mc, jest z 1.12.08
Uprzejmie donoszę, że dziś pod kościołem spotkałam kolejną chusto - mamę w Koszalinie :) Jest nas coraz więcej:)
ehe pod kościołem ;). My pomykaliśmy po plaży, ale powiem że budzą zainteresowanie te chusty :)
WESOŁYCH ŚWIĄT
Budzą zainteresowanie :D fajnie
Mi się też dwa razy zdarzyło, jak miałam Damianka pod kurtką i nie widać było w czym go mam, że napotkana osoba powiedziała: "a wie pani, że teraz są takie fajne chusty dla dzieci"- myślały babki, że w nosidle mam małego. No i to u mnie na wsi :lol:
Wesołych Świąt Koszalinianki i nie tylko!
My co prawda jeszcze chorzy (zap.oskrzeli obu moich synalków dopadło..) i siedzimy w domu już 1,5 tygodnia, ale Wy korzystajcie z tej pięknej pogody!
Wiktoria-s ... plażowe spacery piękna sprawa:)
martalicja - dużo zdrowia, żebyście po świętach już mogli korzystać z pięknej pogody!
Wesołych Świąt!
Pomarańczowo-żółta chusta to może nasza? Mamy Hoppediza tkaną i jeszcze kieszonkę, ale jej już dawno nie używamy.
Nie wiedziałam, że tyle chust po Koszalinie krąży :)
Oficjalnie inaugurowaliśmy sezon chustowy w Poniedziałek Wielkanocny przejściem Pętli Tatrzańskiej na Górze Chełmskiej. Po 6 godzinach na dworze (głównie w chuście) Zośka nie chciała wracać do domu:)
Fajnie że znalazłam to forum :)
Pozdrawiam!
więcej nas to super, pogoda dopisuje, wiec można biegać z chustami ;)
To witam kolejną chustomamę:) Pewnie Cię widziałam jakoś zimą jak wchodziłaś do warzywniaka koło ulicy Stafa lub Żeromskiego...;-)Cytat:
Pomarańczowo-żółta chusta to może nasza? Mamy Hoppediza tkaną i jeszcze kieszonkę, ale jej już dawno nie używamy.
Gratuluję ambitnie rozpoczętego sezonu letniego! 6h godzin i to na Górze Chełmskiej (może i górka, ale pod górkę:) - jestem pełna podziwu:) ja po dwóch godzinach po mieście ciągnęłam nogę za nogą:)