takie znalazłam i się podzielę :P
może ktoś chce wypróbować
http://www.youtube.com/watch?v=zK21YKHdhpM&NR=1
:)
Wersja do druku
takie znalazłam i się podzielę :P
może ktoś chce wypróbować
http://www.youtube.com/watch?v=zK21YKHdhpM&NR=1
:)
ja tak bym nigdy dziecka nie wziela za reke i nie zarzucila :)
ja pare razy wrzycalam moja core za dwie rece, baaardzo jej sie podobalo :) ale mnie z biodra wygodniej z takim klockiem :)ee
:szok: No dosłownie szczęka mi opadłą. Myślałam, ze bedzie o jakimś dobrym patencie, a tu... :szok:
fajne chociaż chyba nie spróbuje.
ciekawe gdzie to było kręcone.
Kurcze dlaczego dopiero teraz to zobaczyłam ... tak się bałam zarzucania, a to takie proste :razz:
O kurcze, nie zarzuciłabym tak nigdy, ale widać chyba tam to normalka.
Nie za bardzo podoba mi się takie zarzucanie za jedną rękę...
eee, przecież ona nie zarzuca tylko delikatnie wkłada sobie małą na plecy! nigdy by jej tak ręki ani nie wyrwała ani nie wykręciła. Fajny sposób :)
a mi się nie podoba
ciarki mi po plecach przeszły....ja tam z biodra wolę
Tak na serio- kopara mi opadła!!!
Po pierwsze, bo nie tego się spodziewałam...
A po drugie, bo na sam widok staw mnie zabolał :(
jedna ręką? silna kobitka...
Ale zobaczcie jak na mała się fajnie wczepia ;)
szybko i naturalnie. :D
Jak mała małpeczka :D
Mnie tam to nie oburza, krzywdy dziecku ta matka widać nie robi, podnosi je delikatnie i nie szarpie.
Sama bym tak w życiu nie zarzuciła, chyba trzeba krzepy trochę więcej mieć niż ja w bicepsie :lol:
sama bym tak pewnie nie zarzuciła, ale pewnie kobieta wie co robi
szybko i sprawnie jej poszło a dziecko nie wyglądało na niezadowolone, czyli pewnie wcale to nie boli, mimo że takie możemy odnieść wrażenie :)
to ze nie boli nie znaczy ze nie szkodzi. Ale samo trzymanie sie małej pleców mamy rewelacyjne, widać ze ma to we krwi :)
my to tacy idealni jesteśmy. przecież wiemy jak się zarzuca i że nie trzymamy za ramionka tylko za całe ciało i podtrzymujemy za pupę z biodrai w ogóle pozycja ma być doskonała.
Kultury w których się nosi rzadko noszą tak żeby to było dla nas do przyjęcia.... (i jeszcze nie wyginęły;) )
ale są mocno wyselekcjonowane przez dobór "naturalny", genotyp afrykańczyków jest bardzo silny, słabsze geny wyginęły...
nie to co wydelikacone społeczności o wyższym poziomie cywilizacyjnym, w których koniecznością staje się przywiązywanie wagi do szczególików fizjologii, anatomii dziecka
o raju! nie dość ze za jedna rękę.. to jeszcze jedną rękę! i to dziecko jak piórko podniosła...
o mamusi! w życiu bym tak nie zrobiła.. raz ze bałabym sie ze maleu rękę wyrwę, a dwa ze chyba bym nie dała rady :)
łooo nieźle :D
ten wzrok tej kobiety i ta cudna dziewczynka :)
Z tego co widziałam to Afrykańczycy często właśnie w ten sposób przenoszą dzieci - właśnie podnosząc za jedną rękę.
Mój Andrzej głównie tak Adę podnosi, a i ja sama się złapałam na tym, że mi się zdarza, i to wcale niemało ;)
Na plecy tak nigdy nie zarzucałam, ale może spróbuję :D
m.
nie podoba mi się, nie za bardzo widze aby to było takie ok dla stawów ramienia dzieciaczka :/ choć ok, być może Oni sa przystosowani od pokoleń :) ale nie polecała bym. Nawet jak młodego zarzucam za ramiona to zawsze asekuruję resztą palców plecki i z przodu, zeby nie ciągnąć a ręce właśnie i nie obciążać stawów ramion
o raju,a dziecko zadowlolone- silna kobitka
No to sprawdziłam.
Nie ma szans - nie uniosę ;)
Chociaż normalnie jestem w stanie podnieść Ją w ten sposób jedną ręką, to na plecy ni hu hu...
Albo ja za słaba, albo Ona za ciężka.
Albo jedno i drugie :D
m.