Czytalam o chustowych mezach, mojego namowic mi sie nie udalo. Niby nie ma nic przeciwko ale jakis do wozka przywiazany :)
Za to moj lubiacy nowosci dziadek dal sie omotac chust-mejtajem i na godzinny spacer wyslac.
Wrocil zadowolony i dumny ze wnuczka mu usnela podczas noszenia.
Tak wiec sie chwale jakiego fajnego mamy dziadka :)
http://lh4.ggpht.com/_Bdxr5sgFBzI/TJ...2/Image004.jpg

