macie takie swoje chusty, które uważacie na rewelacyjne, a nie pożąda się ich jak rozenholza czy mossa ??
ja mam dwie takie :) obie to nati sweet pleace z wełną(na marginesie to wolę ja od mossa, którego wyparła z mojego stosiku ). Kocham te chusty szalenie, za to że są cienkie w dotyku, ale bardzo gęsto tkane, dzięki czemu noszą niesamowicie, no i merynosowa wełenka do tego. Naprawdę z absolutnie czystym sumieniem mogę napisać że wolę tą chustą od sławnego mossa czy rozka (oba te cuda miałam ;) ), imo lepiej nosi.
Macie takie swoje cuda, które waszym zdaniem są lepsze od tych super limitów tak bardzo pożądanych ?? :)

