Nabyłam właśnie :heart::heart::heart:
:bliss::bliss::bliss::bliss::bliss:
Wersja do druku
Nabyłam właśnie :heart::heart::heart:
:bliss::bliss::bliss::bliss::bliss:
oj nie dziwie się radości:mrgreen:
Są cudowne:heart:
dzisiaj jest normalnie mój szczęśliwy dzień- Satori przyleiało i garnety mi się skapnęły :) Trade roku zrobiłam normalnie :)
Gratulacje! Co wymieniłaś fajnego na garnety, ciekawa jestem?
padniesz jak ci powiem: natkowe kola zebate czarno-biale z lnem :)
jak bym wolała koła :D ale gratuluje ;)
masha ma wreszcie swoje Satori :thumbs up:
Madlles, a co ci do satori? Ja je bardzo lubie :) wzor ci nie odpowada czy jak?
madles nie strasz jkcc do mnie leci ..
Witam w klubie posiadaczy kur z wdziecznie przechylona glowka ;)
petrolowa siostra pozdrawia :D
dopiero zobaczyłam:heart::heart::heart: bomba:high::fire::bliss::mighty::lool:
A ktore masz/mialas? ;)
yvona, mam winne, miałam ecru z lnem, które pofarbowałam za zieloną gradację, nosiłam w junosach, a teraz garnety :heart: Niektórzy twierdzą, że to dziwne łazić tak z na wpół zdechłym indykiem, ale ja mam w ogóle dziwny gust ;)
ja bym chciała wypróbować limonkowe - kręcą mnie :) Więc nie jesteś sama w "zboczeniu"
oj, ja bym chciala jeszcze avocado ;) A teraz Fische schöne lau po świecie szukam :/
wiem, że je bardzo lubisz..ja je polubiałam poprzez twoje zdjęcia, kiedyś tam pożyczonych..
cudnie ci w zieleni..zieleń ładna, ale junos ma ładniejszą :) nośność ok, ale to nie szmatan..
a dla mnie wygląd ma drugorzędną moc decyzyjną..każdy ma inne doznania na temat nośności..
niech się zatem Satori dobrze u ciebie sprawuje :)
Ja z poczatku wlasnie oko zawiesilam na rozowych jedwabnych, ale powstrzymuje sie juz od dawna. A te petrole to w sumie tak same wyszly, bo okazyjnie no i chcac nie chcac przyfrunely. Okej, bardziej chcac niz nie chcac :P
Ja wolę głowę prostą:) Mam limonki, żałobne, V/W i B/W (kółko), a z przekrzywionych garnety. I w sumie jestem pawiowo zaspokojona, niebieskiej ani różowej chusty nie dotknę kijem z przedłużką, a Junos to wełna więc tym bardziej odpada.
Trochę kuszą mnie biało-jeansowo-czarne z zeszłego roku, fajna, grubiutka bawełna. Może kupię jak coś sprzedam:hide:.
Gratuluję! Niech Ci sie dobrze noszą, bo dotknęła Cie chyba pawioza :thumbs up:
owieczka33, ja mam wiele chorów: pawiozę, rybiozę, indiozę, oschozę.... Drogi nałóg generalnie ;)
agatkan, lampka ma ławicę, ale chyba ich nie puści z łapek. Napisałam pw, ale nie odpisuje, więc pewnie ich nie chce oddać ;)
yvonna, wiesz, że ja przez ten cały czas pawiozy nie zauważyłam, że niektóre dostały kopa w głowę? Jak ja mogłam tego nie zauważyć...
Mnie akurat pawioza ominęła (mam żałobne i styka), ale oschoza ma sie dobrze u mnie, a ogólnie to cierpię na chustocholizm. :lol:
A to przychodzi po cichu, niezauwazalnie i znienacka wali obuchem w glowe :D - chustocholizm mam na mysli ;)
Masha, no co ty, a od razu zauwazylam, ze te niektore to sie tak wdziecza i dokladnie przyjrzalam o co chodzi :)
pierwsze motanie:
http://img198.imageshack.us/img198/3411/wxlh.jpg
Kieszonka taka se, ale nie mogłam opanować Frankowego szczęścia :D
:heart::kiss:
Bede je skracac do 3,2 albo 3,6 jeszcze nie wiem. Zostanie mi troche materialu, ale co z nim zrobic? Nosidlla nie planuje posiadac.
Uuuuueeeeeeeee :love: Się w ptactwie zakochałam! W tym właśnie jedynym!
Jak skrócisz to na plecak będą zacne :heart:
I tak sobie myślę czy nie prosić Cię o pamięć gdybyś chciała kiedyś tam, może dać im pofrunąć dalej :ninja:
Jasne, ale pewnie nieszybko wylecą ;)
Ja do tych cierpliwych należę, warto czekać :)
No to super :)
ja tak skromnie bo doświadczenie marne mam ale.....
mam winne i moim zdaniem jest to chusta dość uniwersalna (to do pytania, które zadałaś w innym wątku).....tylko moje dobrze złamane......nieco za grube dla noworodka ale 2-3 miesięczniaka super otulą....moje są miękkie i bardzo mięsiste......nie wiem jak z nośnością bo powyżej 10 kg w nich nie nosiłam....przypuszczam, że dobrze dociągnięte dadzą radę także z cięższym dzieckiem