Mój Kochany Mąż kupił mi chustę!! Kupił mi elipsy jedwabno-kaszmirowe!!!!!!!!!!!!! KOCHANIE DZIĘKUJĘ!!!!!!!!!!!!:applause::beat::love:
Wersja do druku
Mój Kochany Mąż kupił mi chustę!! Kupił mi elipsy jedwabno-kaszmirowe!!!!!!!!!!!!! KOCHANIE DZIĘKUJĘ!!!!!!!!!!!!:applause::beat::love:
Poklony dla meza:).
wypomnę Ci jak tylko kiedyś spróbujesz na swego Ideała narzekać :twisted:!Biedak pewnie miał dosyć Twej bezsenności ;)! Doczekać się nie mogę jak sobie ich dotknę ale tak tylko jednym paluszkiem, bo to wszak delikates a nie szmata :D!
A mój mi powiedział, że on się nie zna i mi nie kupi... A nosić to chce... :argue:
Gratuluję męża... :D i chusty! ;)
Karolka! Nie zamierzam na Niego narzekać! Toż to ideał, mój :)
Gratulacje!!!Fajny ten Twój Mąż, a może innych by mężów tu podszkolił?:ninja:
szacun i czapki z głów!:applause::applause:
Warto takiego męża chwalić! :lol:
szkolenie zbiorowe? Super, zaproponuję Mu rano:) Możecie zaczynać tworzyć listę :lool:
Mój też kupuje prawie na każdym wyjeździe służbowym,ale wcześniej omawiamy co to ma być.Ale i tak się cieszę!
Gratulacje dla męża.Można?Można!
super :D mój też jest fajny, ale chusty sam by nie kupił. Chyba... ;)
:applause::applause::applause: Brawa dla męża!
to ci niespodzianka, mój też jest kochany, ale pewnie by nie podjął się kupna, wiedząc jaka jestem wybredna ;)
fajnie :D
Mój mi kupuje ciuchy i bieliznę, ale na chustę by nie wydał :mad:mad:mad
Chociaż nosi :mrgreen::mrgreen::mrgreen:
(dziecko w chuście, rzecz jasna, a nie moją bieliznę :ninja::ninja::ninja: )
:lool::lool::lool::lool:
To znaczy jak? Tak sam? poszedł i kupił? Tudzież przez net? A Ty nic nie wiedziałaś i była niespodzianka? Eeee....niemożliwe :)
Ja na razie jestem na etapie kuszenia Mojego M. na motanie. I muszę się pochwalić , że jak dzisiaj wróciliśmy z Kubusiem ze spaceru , to stwierdził:
-Ale mu fajnie w tej chuście i w dodatku wcale nie płacze. Ja też muszę spróbować ponosić. Wiesz , tak z czystej ciekawości....
Ta..... na pewno z ciekawości:thumbs up::mrgreen:
Ale Ci fajnie :) Mój nosi, ale chust nie kupuje. Może ustawimy sobie kolejkę do Twojego męża jak do chusty :D
szacun dla Małżona!!! ja swojemu wytłumaczyłam że to jest tak, jakbym sobie i Alowi kupiła ubranie i to nie do zdarcia :p
Gratuluje takiego meza, niech sie dobrze nosi w nowym nabytku, sliczna chusta!