Kanadyjskie chusty Chimparoo, tkane i elastyczne.
Zapraszam do dyskusji :)
Wersja do druku
Kanadyjskie chusty Chimparoo, tkane i elastyczne.
Zapraszam do dyskusji :)
to sobie odpowiem :)
przyszla dzisiaj juliet od petisu i powiem wam dziewczyny, ze na pierwszy rzut oka, to bardzo ladna i porzadna chusta - bardzo ladne kolory, porzadny material - skojarzyl mi sie z didkiem martinem, tylko troche bardziej miekka.
pierwsze motanie - bardzo szybko, dobrze sie uklada, krawedzie roznych kolorow, zaznaczony srodek za pomoca dosc duzej naszywki z logo firmy (ja jestem minimalistka, wiec jak dla mnie nie musialo tego byc).
po godzinnym noszeniu w 2x nie trzeba bylo niczego poprawiac.
wiec jak na razie jestem na TAK :)
chusta ma bardzo ladne kolory, jutro postaram sie zrobic pare fotek.
ps. poprosze jakas dobra dusze o wklejenie ankiety :)
Do mnie dzisiaj dotarła chusta - Chimparoo Jazz:) Kolor fajny, taki oryginalny, ale myślałam że będzie więcej zieleni. Chusta tak jak pisała petisu jest szeroka i ma trochę sztywne krawędzie, ale poza tym nie widzę minusów:) Nosiłam i w kieszonce i w prostym plecaczku. Bardzo fajnie się dociąga, nie trzeba było poprawiać (nosiłam po 30 minut). Ma fajną naszywkę na środku (w kieszonce i plecaczku naszywka jest wyeksponowana:) Instrukcja z czytelnymi zdjęciami, niestety (dla mnie;)) po francusku. No i są dwie opcje noszenia przodem do świata:(
Chusta w dotyku, hmmm, trochę przypominała mi nową ulli, mój leoś bardziej miękki i delikatny, a hopp taki bardziej, nie wiem... mięsisty. Jestem chustą pozytywnie zaskoczona:)
podsumowujac:
- kolory sliczne
- motanie ok
- nosnosc - swietna, na pewno bardzo sie przyda dla ciezszego dziecka
minus - dosc sztywne i twarde krawedzie - no ale zobaczymy jaki sie beda zachowywaly w praniu - dziewczyny dajcie znac potem.
z powodu tego minusa chuste oceniam na dobra 4 :)
Dzięki dziewczyny. :)
Jak już pisałam, może się uda przeforsowac inne brzegi, to świeżutka firma i bardzo nastawiona na współpracę z klientem.
Nam też wielką nadzieję, ze kolejnym plusem chust będzie ich cena...;)
petisu - to moze byc rzeczywiscie plus :)
a w chuscie wydaje mi sie, ze i tak najwazniejsza jest nosnosc no i kolorystyka :) a pod tymi wzgledami chimparoo wypada swietnie!
Moje odczucia: przepiękny kolor (JULIET), zdecydowanie milsza od mojej Vicky. Chyba trochę bardziej "elastyczna". O ile w Storczu i w Indio mam wrażenie "przymurowania", to tutaj chusta jakby pracowała. Zdecydowanie za to nie podoba mi się wielgachne logo. Krawędzie jakoś mi nie przeszkadzały. Ogólnie bardzo przyjemna chusta.
Zrobię parę fotek i puszczam dalej :)
Niestety, po praniu jest gorzej. Przyznaje bez bicia, ze ze wzgledu na czas miałam Ade zamotana kilka razy bez prania chusty (dostałam świeżonke do testowania) i nie zwróciłam uwagi na brzegi. Natomiast po praniu była to pierwsza rzecz, jaka mi sie rzuciła w oczy (w właściwie w ręce), brzeg był sztywny ja z jeansu. Po wyprasowaniu troche lepiej, ale zdecydowanie te brzegi nie sa fajne. One nie sa zwyczajnie podwiniętą tkanina, sprawia to wrażenie dodatkowej tasiemki (?) o prostym splocie.Cytat:
Zamieszczone przez tulipowna
Duże logo jak dla mnie też mogliby sobie darować, zwłaszcza, że jest haftowane na kawału płótna, który po praniu nie daje sie idealnie odprasować. Gdymym kupiła taką chustę, to pewnie bym to odpruła.
To z minusów, bo poza tym same plusy. Świetnie trzyma, nie trzeba poprawiać, nawet niestarannie zawiązana była bardzo wygodna w noszeniu (ale mam lekkie dziecko, ok. 8 kg). Dość cienka, ale nie tak, jak Vatanai czy cienki Hopp, a jednocześnie dostatecznie mięsista i na tyle gładka, że węzeł się łatwo dociąga. Jak dla mnie idealny punkt równowagi pomiędzy gładkością dla dociągania węzła, a czepliwością dla nierozluźniania się wiązania. Dopóki nie wyprałam i nie miała tak sztywnych brzegów byłam zakochana, potem mi troszke przeszło, ale i tak sie nad nią zastanawiam. Miałam granatową.
Dzieki wielkie.
Krawedzie beda inne. :)
A mnie te krawędzie nie przeszkadzają, twarde faktycznie są ale przecież w wiązanej da sie zrobić tak żeby nie były przy ciele dziecia.
Widziłam Juliett i Azur i ta pierwsza mnie powaliła na kolana. Granatowa tez ładna bardzo ale to kolor dla tych co nie chcą sie wyróżniać.
Chusta cienka i mięciutka, fajnie się wiąże. Faktycznie jest szersza, ma pod 80 cm.
Nosiliśmy się na krótkiej trasie więc nie powiem żebym ją wytestowała do granic możliwości ale i tak mi się już spodobała.
Dla mnie minusem jest to wielkie logo na plecach dziecka, na zdjęcich wygląda ok ale na żywo mi się nie podoba. Może dałoby sie taką chustę bez tej naszywki? Wiem, wiem - wymyślam już :D
To świeża firma i BAAARDZO słuchają sugestii, więc kto wie.... Wydaje się, ze to logo można też łatwo wypruc, nie jest mocno przyszyte.
Dziękuję za recenzję. :P
A mnie się ta naszywka z małpkami podobała:) No i Aga jak słyszała że chustę z małpką zakładamy to się cieszyła jak szalona:)
Mi się też naszywka całkiem podoba. Poza tym kolor cudny, taki pasujący do stroju :) (jazz, ale juliett widziałam i Tulipownej i też fajny). Nosi się fajnie. Krawędzi spodziewałam się sztywniejszych (w juliett rzeczywiście były sztywne maksymalnie, w jazzie są do przejścia, chociaż nie jakieś super miękkie). Podobają mi się rysunki w instrukcji :wink:
Ogólnie jazz robi dobre wrażenie :D
po pierwszym motaniu SOL
kolor bardzo mi się podoba
cienka, miękka, fajnie się mota
dobrze trzyma, dosyć mały węzełek
krawędzie trochę inne niż w tych chustach, które miałam ale jakoś bardzo mi nie przeszkadzają
no i to logo-takie od czapy trochę
Ogólnie fajna chusta
Bardzo mi Juliet przypadła do gustu, starszej córce również. Przynosiła mi chustę aby ją ponosić. Sztywne krawędzie troszkę przeszkadzały w plecaczku, ale w kieszonce wcale. Wywijałam je w drugą stronę aby nie dotykały buziaczka.
Nosiła mi się świetnie. Troszkę przypominała mi lilibulle.
Logo mogłoby być mniejsze. Nie potrafię tak ponaciągać chusty aby logo było idealnie na środku plecków. Zawsze zjeżdżało mi w którąś stronę.
testuje azur. krawedzie rzeczywiscie dosc grube, ale nosnosci to nie zmienia. jest ok. dla mnie chusta ciut za szeroka.
chimparoo ma bardzo fajna instrukcje obslugi - wiazania zdjecie po zdjeciu, super! szkoda tylko, ze nie jest po angielsku,bo tak musze wysilac sie i odswiezac moj francuski :lol:
instrukcja - super ! oczywiscie dla osob znajacych dany jezyk ;-) Oprocz fotografii dokladne opisy oraz wszystko co o chustach i wiazaniu wiedziec sie powinno. Natomaist chusta - coz , kolor zachwycal na zdjeciu na zywo piekny ale nie tak bardzo - po prostu lila i fiolety. Naszywka nie przeszkadza przy wiazaniu ale po jakiego czorta ONA TAM JEST ??? Nitki sie troche wypruwaja i wyglada raczej smetnie.
Niestety nie obalę również opinii o krawedziach - sa straszne.
Mam angielską wersję instrukcji, mogę przesłać na maila. Tylko bez zdjęć narazie.
petisu - dzieki , francuskim wladam i stad te zachwyty nad instrukcja , dobra lektura ;-)
Zrozumiałam, że czytasz po francusku, a zaproponowałam ogólnie. :)
Ja ni w ząb, ale podoba mi się uwiecznienie każdego ruchu przy motaniu na zdjęciu.