wielkie wiązanie przed nami.
ostatnio biedronki 100% bawełny nie zachwyciły mnie. mamasloniowej zawiążę (se, a co! :) ) ale przed praniem to też może być różnie. z definicji len chyba jednak lepszy. zwłaszcza 50% ;)
Wersja do druku
Kurcze, jaka śliczna ta Afrodyta:love:. Zwłaszcza druga strona, czerwone tło i jasne róże:heart:.
Dziewczyby ile kosztowała 4-ka afrodytek? pamiętacie?
109 funtow
Ciągle w remoncie ale znalazłyśmy kawałek wolnego tła. Kolor porównany z czerwonym amarylisem.
Na pocieszenie samej sobie będę powtarzać że pewnie w preorderze wyjdą podobne i będe mogła wymienić. Nie zamówiłam w preorderze, nie upolowałam a teraz żałuję...
http://sphotos-b.ak.fbcdn.net/hphoto...32329670_n.jpg
amst! A to jest Eros czy Afrodytka?
afrodyta....:love:
Ładna, nawet bardzo ładna!
amst, slicznie. no ja nasze darzę sporym uczuciem. :)
coraz bardziej żałuje, że nie zamówiłam afrodytki dwójeczki...
amst- bosko! BOSKO WAM!
nie chwaliłam sie jeszcze swoją wanilią (chyba) to czas to nadrobić , taka była do dziś :
https://lh5.googleusercontent.com/-u...20/wanilia.JPG
a taka jest teraz
https://lh6.googleusercontent.com/-P...00/wanilia.jpg
Zenilia :) made by Liv :)
:omg: :heart:
ale nie bez powodu zamówiłam w preorderze 3 vanilie.. ;)
ale krócizny ;)
jedną chcę mieć naturalną, a dwie.. muszę, no muszę pofarbować. bo ajdija jest fajna.. ;)
i to będą MOJE chusty, niesprzedawalne :)
ale Twoje zevanilijki są.. no, no :eek:
Wow, Agut, cuuudnie wyszły! :thumbs up: :heart:
Liv to mistrzyni normalnie :love:
jaki to jest w końcu skład - to 25% TS, tak?
Przepiękne różyczki :heart:
Kurczę, chciałam od Liv jedynie barwniki kupić, ale jak widzę jej prace to chyba wolałabym do niej posłać chustę na barwienie :roll: ile taka przyjemność kosztuje i jak można się z Liv skontaktować?
jborowa a na jaki będziesz Vannilinki farbować?
a tajemnica ;) zobaczymy.
a ten poznanski słonik nic tylko " :lool: " :lol:
to nie jest Tussach to wild silk, tak jak w różach juliet
Dzięki dziewczyny- hihi mi też sie podobają :)
Marciula ja wiem że niby farbowanie nie jest trudne, ale ja bym się nie odważyła :) wole to powierzyć komuś z doświadczeniem. Co innego prześcieradło :) ale chusta :)
ja jednak zaryzykuję, jedną farbuję na pewno sama :)
pies rolka :lol:
pies-rolka.
piesrolka :lool:
hahaha! serio :D
moja kochana Roleczka
heh :wink:
no ja właśnie chciałam so'te zostawić te, które przylecą ;)
ale teraz tak zaczęłam o farbce marzyć, że żałuję, że 2 nie będzie - jedne, żeby zostały saute, a drugie, żeby pofarbować :duh::lol:
na chrzciny nam też się przyda 8))
(tylko do maja to to na pewno nie doleci... czy to byłoby dziwne, przesuwać chrzciny z powodu chusty?? :hide::sick::rolleyes::duh:)
a i NSI :heart::heart::heart:
nie miałam, ale chciałabym mieć!
W sklepie róże waniliowe so :-)
:hide: