Na mokro rewelacja :love:
Brałabym bez zastanowienia, ale tak to niestety bladość nad bladościami :(
Wersja do druku
Na mokro rewelacja :love:
Brałabym bez zastanowienia, ale tak to niestety bladość nad bladościami :(
Po obejrzeniu zdjęć, zadowolona jestem, że się nie zdecydowałam. Wolę bardziej zdecydowane kolory.
Po praniu zintensywniała zdecydowanie:)
https://lh4.googleusercontent.com/_A...0/DSCF0268.jpg
bawełna po praniu bawełna przed praniem
https://lh6.googleusercontent.com/_A...2/DSCF0270.jpg
A ile stracila na długości po praniu?
Może trochę, ale ja nie widzę wielkiej różnicy. Nie ma pajączków, mimo, że prałam w pralce na praniu ręcznym 30 stopni, wirowanie 400, bardzo wypełniony bęben, trochę proszku. Zaraz będę prasować.
No dobra. Uprany, uprasowany. Dla mnie kolory bez zmian. Skrócił się niewiele - ok 20-30 cm. Zmiękł na pewno i to znacznie. Jak doschnie to się zamotamy i zobaczymy jak nosi. Myślę, że bardzo dobrze, bo jest mięsisty i zwarty. Ale więcej powie ktoś, kto nosi klocuszka, bo nasze 9 kg jeszcze wszystko poniesie.
Bawełna nosi przywzoicie, porównywalnie z pasiakami .
a może ktoś ma len 4,2 i chce sprzedać?
Jeszcze można wziąć od Nati chyba
a ja jednak chyba rezygnuje .. tak mi sie marzyły :(ale po tych zdjęciach jednak nie dla mnie zbyt to blade i takie mdłe dla mnie :(
no i teraz mi smutno :cryy:
Moje mają po praniu 4,27 a miały 4,51. Dlaczego jedna chusta traci 50cm a inna 20???
Ja prałam ręcznie i na moje nieszczęście nie straciła na długości, ma 4.7m i oczywiście jakieś pół metra za długa, może po kolejnym straci troszkę.
a ja prałam jednak ręcznie obydwa w loveli kolor
i co?
I len mi się rozlazł... :cryy:
jeszcze gorzej niż swego czasu bliźniaczkowe nino.
Jak się ogarnę to cyknę foty, a jak wyschnie to odsyłam niestety :( (a może i to lepiej)