A moze gumki sa luźne? Też tak miałam w jednej - okazało się że gumki były juz stare i luźne, po wymianie nic nie przecieka, a mikropolarku nie chowam
Wersja do druku
A moze gumki sa luźne? Też tak miałam w jednej - okazało się że gumki były juz stare i luźne, po wymianie nic nie przecieka, a mikropolarku nie chowam
tak, trzeba sprawdzić stan gumek. W starszych modelach byla wszywana taka gumka która po jakis czasie się totalnie rozciąga, bardzo nietrwala, w wielu egzemplarzach musialam ją wymienić i teraz jest już elegancko
O raju, nie mam pojęcia, jak to zrobić! Jest gdzieś na forum jakiś tutorial? ;) Nie zauważyłam rozciągniętej gumki, ale pewnie nie mam porównania.
Samasia albo mikropolar zatluszczony i nie chłonie, mocz spływa ba boki i stąd mogą być przecieki, spróbuj odpuścić najpierw, to prostsze niż wymiana gumek ;)
Testował chłopiec wówczas 5 miesięczny
Jak dla mnie same zalety:
- pieluszka śliczna, duży wybór pięknych wzorów
- miękki rozciągliwy pul
- miękki polarek w środku,
- pieluszka schnie ekspresowo
-mimo że nie lubię pieluszek bez przeszyć nic nam nie wyciekło
Polecam i dziękuję za możliwość testowania!
Od tygodnia uzywam otulacza nappime i musze przyznać ze dorównał mojemu faworytowi czyli flipowi. Po 11 godzinach z formowanką w nocy brak przecieków, łatwo sie dopasowuje :)
no i te wzory! Z niecierpliwością czekam na następne i na pieluszki :)
Nappime używam od kilku m-cy. Dla małego dziecka są ok, dla większego (mam 14 miesięcznego synka) już się tak super nie sprawdzają. PUL jest z tych cieńszych i przy sporym siku przepuszcza wilgoć. Zmieniłam wkłady na bardziej chłonne (chociaż wcześniej też miałam bambus) i kombinuję, żeby poprawić sytuację. Jak dam więcej wkładów kieszonkę ciągną na dół i robi się taki worek między nóżkami. Natomiast jest dosyć duża regulacja na długości uszu i na pewno wystarczą do końca pieluchowania (no chyba, że będą za niskie). Generalnie używam ich bardziej na lato (mają piękne wzorki), ale wolę inny PUL (taki jak w BG) i nie mają przeszyć. Opanowałam wprawdzie układanie polarku przy nóżkach ale nie jestem fanką kieszonek bez przeszyć. Oceniam ją na dobrą, ale bez zachwytów, na spacery jej nie ubieram.
My od kilku tygodni używamy kieszonki Nappime. Jest ładnie uszyta, a PUL jest cieniutki i elastyczny (takie lubię :D). Do środka zawsze wkładam oryginalny bambusowy wkład i mikrofibrową wkładkę no name. Z takim zestawem wkładów kieszonka nam jeszcze nigdy nie przeciekła. I dzięki temu zaskarbiła sobie moje zaufanie, bo pierwsze wrażenia miałam takie sobie - wydawała mi się za szeroka w kroku. Jednak okazało się, że wszystko zostało dokładnie przemyślane i zaprojektowane przez producenta. ;) Spokojnie mogę polecić każdemu. :)
Nam tez bardzo dobrze sie sprawują te pieluszki. To jedna z 2 naszych ulubionych firm. Nie mieliśmy przecieków a mamy wersje bez przeszyć. są mięciutkie i bardzo ładnei sie układają nawet na noworodku. Załuję, ze nie używałam od poczatku, tylko inwestowałam w newborny.
Bardzo fajne pieluszki, mamy od jakiegoś czasu i bardzo dobrze służą. Wzory świetne :)
Pieluszki przepiękne, starannie uszyte, milutkie... ale przeciekają za każdym razem :( nieważne ile wkładów włożę, zawsze przeciekną :( ale to widac nie nasz krój, bo innym sprawdzają się całkiem fajnie.
dla nas fajne, ale zastanawiam sie, czy dadza rade jak mala bedzie miala ponad rok. wydaja sie male..
Bardzo sie dziwię czytając tak dobre opinie na temat kieszonek nappieme. Dla mnie jest ona jedną z dwóch nietrafionych pieluszek razem z kokosi, ze wzgledu na brak przeszycia przy gumkach i wieczne przecieki przy nóżkach. Może robię coś nie tak? Zawsze ten polar od wewnatrz gdzieś się wywinie. Zatłuszczenie polaru odpada, już 2 razy była potraktowana płynem do naczyń. Używam jej od 7 miesięcy (tylko na koniec dnia przed kąpaniem), córka ma teraz 8,6 kg.
Poprosiłam mamę, żeby mi przeszyła ją na maszynie wzdłuż tych gumek, ale wg mnie zrobiła to za wąsko. Stwierdziłam, że odpruję to przeszycie i wymienię ją na bazarku na coś lepszego dla nas, ale zostały maleńkie dziurki w pulu po nitce. Nie wiem czy bedzie to miało wpływ na przecieki, bo ona wcześniej też mi przeciekała. Jak myślicie, czy można uratować jeszcze tą pieluszkę?
Jak dla mnie to ten wywijajacx polar jest twoim winowajca.. A dla uratowania pieluszki chyba trzeba jeszcze raz przeszyc te gumki. Ale ja nie bardzo się znam.
Już raczej w to samo miejsce nitką nie trafisz, czyli dziury zostaną. Moim zdaniem nie bardzo pomogłaś tej pieluszce.
Pat ma racje, przez dziurki w PULu beda przecieki. Taja kieszonka nada sie juz raczej jedynie jako kąpieluszka na basen.
Piszesz, że używacie tych pieluszek od 7 miesięcy, a córka ma teraz ile? Sądząc po wadze to niewiele więcej niż te 7 mscy ;) czyli jedną z przyczyn przecieków mogłobyć to, że pieluchy za duże były na nią. Z kieszonkami bez przeszyć trzeba się oswoić, to nie jest najprostsza w obsłudze opcja.