true, ja miałam nawet taką mini tetrę 40x40 :D
znowu się zgodzę, tez miałam szyte przeze mnie gatki, ale mało używane były. Chociaż to może kwestia tego, że Gaia z lutego, latem to by w samych tych gatkach i pieluszce leżała :DCytat:
Zamieszczone przez genia
Córa mi dojrzewa, dorosła już do OSów, i w tej chwili w sumie nic nowego nie powiem - u nas sprawdza się nadal tetra, już duża, 80x80, bambusy 90x90, na to albo otulacz wełniany lub polarkowy szyte przeze mnie, albo pulowy z ali, na spacery mamy albo aio z bobolidera i dwie chińskie (jedna to hp, a druga no name)),albo kieszonki - głównie chinki. Kupiłam tez na ali formowankę bambusową - jest fajna na spacer, ale schnie masakrycznie długo. No i kieszonki to jedyne, co Mąż ogarnie, więc mam ich duży zapas, a ostanio nabyłam taką w trupie czachy piękną i już nie mogę się jej doczekać :D
Dodam, że Gaia a za sobą pierwszą podróż, i spędziłyśmy 2 tygodnie na drugim końcu Europy również z wielorazówkami :D Co prawda do samolotu założyłam pampka, ale już w gościach robila szał (lub wzbudzała falę krytyki w zależności od komentująych ;) ) :D Nasz podrózniczy zestaw to był otulacz pul+10 szt tetry +4 bambusowe +6 kieszonek. Z pampkami na noc dało radę :D