A ja myślałam,że fog to jasny popiel?
Wersja do druku
Mam jasny jedwab. Świeci się strasznie. Mam go teraz na plecach jako szal. Zimno w pracy:hide:. Już kilka razy odbyłam w nim maraton przez całe miasto, kilkoma autobusami, dziecię żywe lub na śpiąco, spacerkiem i biegiem do autobusu. Jedwab sprawdził się. Nic mnie nie piłowało, nic nie osiadało, węzeł trzymał mocno. Miałam go zamienić lub sprzedać, już to sobie wybiłam z głowy. Tylko nagła potrzeba finansowa może mnie zmusić do tego.
Do koloru przekonuję się.
Magda wklej fotki Foga! Bom strasznie ciekawa tego koloru!
w słońcu ten jasny popiel nabiera takiego delikatnego fioletowego...akcentu...ufff bo szukałam odpowiedniego słowa, a na pewno nie był to połysk:mrgreen:
i ten wzorek dużo mniej wyraźny niż na fotkach u ellevilla - jakiś taki mało widoczny, ale może mam jazdę... jutro jeszcze raz obejrzę:D
wzorek wg. mnie jest wyraźny,chusta jest ciemna po prostu,ciemnoszara,ale co wyróżnia jade to trójwymiar faktury,chusta spuchła po prostu we wzorkach:lol:.
jest baaardziej chropowata niż pawie,co daje nadzieje na świetna czepliwość materiału (czyli łatwość motania i nośność),jeden ogon na końcu nie dosechł, ale chyba motnę starszą bo nie wytrzymam:mrgreen:.
pierwsze dwa zdjęcia oddają fakturę w zbliżeniu (drugie ma przekłamany kolor), trzecie zdjęcie oddaje kolor w lampie, więc chusta jest ciut ciemniejsza naprawdę
acha, wyrósł indio bardzo silny konkurent pod nosem :D,zdecydowanie zara to inna bajka niż jade.
to ja tu dokończę bardzo zamotaną recenzję a tam już rzeczową:ninja:.
do diabła! jak ona nosi:omg:
może by jakaś moderatorka poprzenosiła stosowne wypowiedzi do odpowiednich wątków. po juz pod drodze było kilka recenzji Jade i Caleum. :)
Mam wreszcie swoją Zarę, więc mogę się wpisać jeszcze raz. :D
Mam już tę szerszą, choć węższa wersja też mi odpowiadała. O pięknej lnianej kopercie napisano już wszystko, więc nie będę się powtarzać. Metka oznaczająca środek jest teraz malutka i dyskretna, choć niestety nadal nie znajduje się w środku, ale przeszycie jej to kwestia chwili, ja lubię oznaczenia z obu stron, więc przyszyłam sobie kwiatki. Wzór i kolor przepiękny. Chusta jest cieniutka, leciutka, ale gęsto tkana nie pracuje mocno w czasie noszenia. O krawędziach też już napisano wszystko. Nie wrzynały mi się nawet przy noszeniu mojego trzylatka, ale dociąga się je trochę inaczej niż podkładane i trzeba się do tego przyzwyczaić. Zara jest "czepliwa", tzn. dociągnięta trzyma się na mur, nic się nie luzuje, węzełek jest malutki, końce mocno ścięte, więc pięknie się układa. Aktualnie awansowała na moją ulubioną chustę. Daję 5.
:) no i ja zostałam wielbicielką Zary!
dzieki uprzejmości Kammik której tu na forum dziękuje ogromnie! mam możliwość potestować Oberzynkę ta o której tak marzyłam!:lol:
Noo a teraz marze jeszcze baaaardziej! Chusta jest boska! Super sie dociąga, mięciutka, nic sie nie wrzyna i nosi cuuudnie! ode mnie 5 plus!
edit: to jeszcze daje zdjątka w boskiej oberżynce :)
właśnie miałam okazję testować Zarę candy. Śliczna chusta, choć po otwarciu paczki byłam lekko zaskoczona, że ona jest bardziej czerwona niż różowa. Jakieś miałam wrażenie oglądając fotki że ona w róż bardziej idzie:)
Nosi swietnie. Byłyśmy z moją prawie 9 kg Różyczką na długim spacerze. Chusta mięciutka. Nic się nie wrzyna. Piękny wzorek. Nosiło się rewelacyjnie. Nie mam zbyt dużego doświadczenia z chustami tkanymi (ciągle noszę w elastyku, tylko na tydzień miałam kiedyś pożyczone indio), ale nosiło mi się bardzo wygodnie. Wydaje mi się, że nawet wygodniej niż w indio.
A oto fotki z naszego spacerku:
My dzisiaj skończyłyśmy testować Zarę Candy. Kolor bardzo ładny - rzekłabym nawet elegancki (według mnie bardziej bordo niż czerwień), wzorki ciekawe (mojemu mężowi też się podobały), bardzo ładnie chusta się prezentuje zamotana. W dotyku chusta bardzo mięciutka. Ciekawe są nie zawijane (nie obszywane) brzegi. Jeżeli chodzi o szerokość to ja jestem przyzwyczajona do szerszych chust, ale przy wiązaniu 2x jak najbardziej tyle cm mi wystarczyło (chyba nawet ładniej się przez to chusta układała na pleckach dziecka), z kolei przy kieszonce brakowało mi cm do powinięcia pod szyjkę dziecka :roll:
Jak się wiązałyśmy w 2x to bardzo dobrze nosiło mi się moją ponad 6 kg dziewczynę. Troszkę musiałam dokładniej podociągać przy wiązaniu ale jak już się zamotałam to trzymało się tak przez cały czas chodzenia. Plusem jest bardzo mały węzeł (w porównaniu z np. ulli). Natomiast przy kieszonce wrzynała mi się chusta w ramię, nie wiem czy to przez nieudolność mojego wiązania, czy źle rozłożyłam ją na ramionach czy to może wina samej chusty:confused:
Ogólnie jestem zadowolona z chusty i z możliwości jej testowania.
Cudna chusta, tak cudna że muszę sobie kupić i to szybko :applause:
Nie miałam żadnych problemów z dociąganiem a początkująca jestem.
Mięciutka i bardzo przyjemna w dotyku. Mojego 8 kilowego szkraba w ogóle nie czułam.
Polecam.
Miałam ogromną przyjemność testować fioletową Zare i muszę powiedzieć, że wpadłam po uszy.
Zawsze zastanawiałam się co to za chusta co wiąże się sama i dla mnie to właśnie Zara.
Pięknie się dociąga, super trzyma. Nawet moja trzylatka kazała (!) się zamotać i poszłyśmy zamotane po starszaki do szkoły. Siedziała cicho w chuście i nie chciała z niej wyjść, a mi było bardzo wygodnie, mimo, że to KLOC. :)
Czuję że muszę ją mieć.
A mąż mój powiedział, że dla Zary to nawet Inke mogę sprzedać :hide:
Bardzo dziękuję za możliwość testowania :applause:
Testowałam zarę w ub. tygodniu.
Cały czas zastanawiam się, co napisać. Testowałam to dużo powiedziane. Chusta była u mnie przepisowe 3 dni i IMO to za mało. Dodatkowo chusta przybyła do mnie akurat na weekend, gdy siłą rzeczy noszę mniej. Ćwiczyłam na niej plecak hanti, nauczyłam się na niej, ale nie umiem jeszcze po tak krótkim czasie stwierdzić, czy dobrze mi się nosiło, wiązało etc., bo opanowanie plecaka jakoś wysunęło się na pierwszy plan. Wszelkie niedogodności przypisuję nieudolnemu wiązaniu, nie chuście.
Nosiłam 9 kg.
Teraz noszę w maruyamie i próbuję porównać te chusty. Wydaje mi się, że łatwiej było mi dociągnąć zarę, materiał jakoś sam mi się układał, przy maruyamie musze się trochę bardziej przyłożyć, ale nie ma spektakularnych róznic.
Jest na pewno bardzo elegancka, piękna (najpiękniejsza, w jakiej nosiłam).
Jedyny wniosek z testowania to ten, że musze zarę nabyć i ponosić więcej.
Miałam możliwość testowania Zary Candy. Dziękuję Tulipowna :)
Żałuję, ze tak mało, bo mój dzieć już mało chustowy jest.
Piękny kolor, głębokiej czerwieni , choć biała nitka w osnowie sprawia że jest czerwono różowa.
Miękka, kompaktowa (zmieści się do większej torebki).
W porównaniu z maru dużo lepiej się wiąże , dociąga jest bardziej zwarta lepiej nosi już prawie 9 kg szczęścia (w maru nosiłam Lenię jak ważyła ponad 7, bliżej 8 kg i już mi było ciężko)
nie porównuję z hoppem bo to żadna konkrurencja ;)
Mały węzełek.
W egzemplarzu szerokim na 60 cm brakowało mi materiału do plecaka. Motałam Lenkę i było ok ale już 10 cm wyższej Weronice brakowało materiału pod pupą.
2X motało mi się bdb właśnie dzięki temu że jest wąska. Jeśli chodzi o nośność, to jednak pawie wygrywają ten pojedynek, ale tylko w tej kwestii. Bo cudnej urody jest Zara Candy :) Dla drugiego chuściocha pewnie kupię jakąś z oferty Elllevil'a
własnie testuję fioletowa Zarę
no i powiem wam ze bede chyba jedna z niewielu która niezachwycila się tą chusta :( :hide:
po wyjęciu z koperty urzekla mnie miękkością i delikatnością i spodziewałam się cudu :P
niestety dla nas chusta szer.60cm jest za wąska
nośnośc przy moim 16kg klocku okazała się kiepska, musiałam kilka razy poprawiać, cięzko mi się ją dociągało ze względu na cieniutki brzeg
miałam wrazenie ze jeszcze raz pociągne i chusta się rozedrze :frown
nie podobaja mi się skosy, sa wielkie
poza tym kolor jest cudowny :roll:
zaległa recenzja :hide:
Powiem szczerze jak pierwszy raz zobaczyłam te chusty (wirtualnie) to mi się nie podobały ale z ciekawości zapisałam się do testowania i jak doszła do mnie to na pierwszy rzut oka mnie zachwyciła kolorem ( fioletowa) i miękkością , dla mojego maleńkiego bąbelka była idealna , tym bardziej latem jak było gorąco, przy innych chustach miałam ich za dużo ( w sensie szerokości) a tu idealnie ,za to jak próbowałam zamotać starszego syna to jednak za wąska była. Tak więc ta wąska wersja to według mnie idealne rozwiązanie przy niemowlaku . Podsumowując ciężko mi się było rozstać z tą chustą i chyba będę musiała sobie jakąś Zarę kupić :D
Dziś odesłałam testową Zarę Candy :frown Szkoda...zdecydowanie za krótko u nas gościła... Na dodatek malec trochę podziębiony,więc motałam w domu i tylko raz wyszliśmy pokazać się światu ;-)
Według mnie ta chusta jest bardziej różowa niż czerwona..a ja uwielbiam czerwienie :roll: Ale wzór jest przepiękny,więc kolorek z czasem zyskał w moich oczach :mrgreen: Wydawała mi się za wąska,ale w praktyce sprawdziła się przy moim dość dużym już synku-wiązałam 2X, kangurka, prosty plecak i (nieudolny)plecak z krzyżem. Chusta dociągała się łatwo, jest mięciutka i cienka, bardzo mi przypadła do gustu :thumbs up:
Muszę dodać,że widziałam Jade Deli na żywo i.......:love::love::love:
ojej śliczne te chusty i znowu mam zagwostkę co kupic...
Miałam przyjemność testować zarę candy, choć testować to może za dużo powiedziane, bo nijak Lenka nie chciała dać się zamotać:hide:, czego bardzo żałuję. Ale przynajmniej pomacałam, bo inaczej bym nie miała takiej okazji, więc i tak testy były dla mnie cenne.
Moje spostrzeżenia:
Bardzo miękka, niesamowicie piękny wzór :love::love::love: i kolor jak dla mnie też bardziej jak bordo.
O niezbyt udanej metce już dziewczyny pisały, o nieobszytych brzegach.
Ja jedynie mogłabym się przyczepić do szerokości - mierzyłam wieczorem i było 55 cm :roll:, a ja jak na razie miałam głównie szersze, no i w nich lepiej mi się mota. Ale mimo wszystko oceniam na 5- i jest to jak dla mnie chusta na szczycie marzeń. Tylko że pewnie dla następnego chuściocha, a to jeszcze nie teraz niestety.
standardowa szerokosc obecnie to 70 cm we wszystkich modelach.
candy testowa to byly "prototypy" i mialy 60 cm :)
Nie dałam rady przeczytać całego wątku recenzyjnego więc proszę o wybaczenie jeśli będę się powtarzać.
Miałam przyjemność testować Zarę Candy i wystawiam jej bardzo solidne 4 :
Kolor i wzór: 6! piękny bordowo-czerwony, żakard mięsisty, lekko wypukły, bardzo elegancko wygląda na osobie i naprawdę do wszystkiego pasuje. Ostre skosy sprawiają że ogony układają się świetnie.
Koperta: 3:frown Ale to moje subiektywne odczucie - bardziej praktyczny byłby woreczek, niechby i blado-lniany.
Wiązanie:6! Samowiążąca się chusta, jak słowo daję. Robiłam kieszonkę, 2x, plecak prosty i z krzyżem coby wszechstronnie ją sprawdzić i naprawdę bardzo ładnie się układa przy wiązaniu. "Fabryczne" brzegi bardzo mi się podobały - super sprawa. I ten boski mały supełek...
Nośność: 4-. To chusta raczej z tych cieńszych i niestety w trakcie dłuższego noszenia Synu mi zaczął opadać - noszony zarówno z przodu jak i w plecaku. Myślę że u lżejszego i mniejszego dziecka ten problem znika.
Ogólnie: rewelacyjna chusta dla dziecka powiedzmy do 7 miesięcy i żeby cieszyć oko mamy. Widać po niej że to produkt z wyższej półki, naprawdę wart swojej ceny.
Natomiast ja wolę raczej chusty grubsze, "siermiężne" dlatego nie pokochałyśmy się z Zarą chociaż zyskała mój głęboki szacunek.
OT Ekspreskawowy, chwilę się zastanawiałam, czy to IwontaG zmieniła nicka..a to Ty zmieniłas awatar po prostu:lol:
OT czyżbym podebrała IwoncieG avatara...ale fftoppa :hide: ale on taki fajny listopadowy jest:ninja:
Miałam przyjemność testować fioletową Zarę. Przyznam, że bardzo na nią czekałam, gdyż od dawna nosiłam się z pomysłem nabycia własnej ;-)
Zara jest piękna! Wzór zachwyca, a bogactwo kolorów jest bajeczne - chyba każdy dobierze dla siebie coś, co mu odpowiada.
Świetny pomysł z zastąpieniem pudełka płóciennym woreczkiem :thumbs up:
Chusta jest ściśle tkana, jeden z najmocniej utkanych żakardów jakie miałam w rękach. Żadne nitki się nie rozłażą.
Chusta jest miękka, stosunkowo cienka, doskonale współpracuje. To jedna z tych chust, które same się wiążą, nie ma żadnych problemów z dociąganiem. Plecak z krzyżem wiązałam błyskawicznie, co jest nie bez znaczenia przy ruchliwym niemowlaku.
Wolę szersze chusty, choć słyszałam, że nowe Zary już są szersze.
Nośność dobra, ale nie zachwyca, zwłaszcza przy cięższym dziecku. Moją, przeszło 9 kg córę dawałam radę nosić tylko na plecach. I jest to właśnie główny powód, dla którego na razie nie zdecyduję się na własną.
Generalnie chustę oceniam na 4+ i z niecierpliwością (i nadzieją ;-)) czekam na Zary z wełną.
Zara Candy to śliczna chusta o ciekawym wzorze i kolorach ,można powiedzieć uniwersalnych dla tych, co lubią róż czerwień bordo itd- pasuje do różnych odcieni. cienka lecz zbita stąd mały węzełek i dość dobra nośność- przy 8 i pół kilo nie narzekałam. myślę że więcej radości dałoby noszenie w niej w lecie, na zime to wolę wełenki...
mam mieszane uczucia co do szerokości ale jak wiadomo to już nieaktualne, to samo dotyczy metki.
dziękuję bardzo za możliwość testowania była to dla mnie taka mała jesienna radość
Właśnie z żalem pożegnałam fioletową testową Zarę. Przez te 3 dni udało mi się codziennie wyjść na dłuższy spacerek. Moja córeczka waży 7,5 kilo.
Mam małe doświadczenie i małe porównanie z innymi chustami.
Nic odkrywczego nie napiszę.
Nam chodziło się bardzo dobrze, mała od razu zasypiała.
Piękny kolor, taka węższa mi się bardzo podobała.
Świetnie i łatwo mi się ją wiązało. Po zamotaniu nie wymagała większych poprawek. Mały supełek, fajne skośne ogony. Miękki materiał, raczej cienki, więc na cieplejsze dni.
Dla nas super. Dajemy 5. Dziękujemy za możliwość testowania.
Gościłam u siebie fioletową Zarę.
Oceniłam ją na 4.
Cudny kolor. Po prostu mój. Mięciutka i cienka. Mały węzeł. Wspaniałe malownicze skosy. To są plusy.
Na dłuższym spacerze zaczynały mnie boleć plecy. I wrzynała mi się w ramiona. To na minus.
Młody ma 9,5 kg. Nosiłam w 2x i kangurku i najprostszym wiązaniu na plecach.
Ogólnie: chusta jest cudna. Mam zamiar ją mieć. Niedługo.
A teraz foty z mamą i tatą. W fioletowym cudeńku:
http://images37.fotosik.pl/222/c50a37422d134a2dm.jpg
http://images37.fotosik.pl/222/d140168648c7f4f3m.jpg
meppel cudne zdjecia!
zamiescie prosze na facebooku!
http://www.facebook.com/group.php?gid=58020369977
http://www.facebook.com/group.php?gid=24512021280
Tulipowna, nawet nie wiem jak.
a więc: przede wszystkim byłam bardzo ciekawa, jak zara będzie się miała do jade, które uwielbiam za mięsistość i wzór i piękne noszenie. poza tym chciałam zobaczyć na żywo osławioną lnianą kopertę. no i ponosić, ponosić, ponosić:) pierwsze wrażenie - koperta taka sobie tak naprawdę, ale zawartość mnie powaliła -wzór zary na żywo jest przepiękny, zdjęcia go nie oddają, bo na mnie nigdy zdjęcia nie działały. kolor już znałam z jade.
pierwsze motanie mi nie wyszło... rozczarowanie totalne. wiązałam 2x, choć go nie lubię i na sweter i nie potrafiłam zary dociągnąć:hide: i było mi niewygodnie. spacer rzędu 1,5 godziny, po młodego do przedszkola i z powrotem. nie podobało mi się.
drugie motanie - na spokojnie, kieszonka na gładki golfik. udało się perfekcyjnie, mała jak przylutowana, chusta piękna, świetnie nosząca:) zupełnie nie to, co dzień wcześniej:) zakochałam się i z trudem rozstałam.
podsumowanie: chusta 4+ (jest jednak zbyt płaska dla mnie, wolę mięsiste szmatki), koperta - zbędna:)
fotki:
z jade:
http://images40.fotosik.pl/226/b5e416dc5f319fefmed.jpg
i spacerowa:
http://images48.fotosik.pl/230/b5f83e997a768d87med.jpg
bardzo dziękuję za możliwość testowania:)
I ja dziękuje bardzo za możliwość potestowania Zary :)
Chusta ma bardzo ładny wzór i kolor - choć fioletki to nie moja bajka ;) Ale w połączeniu ze wzorem - bardzo mi pasował.
Zaskoczyła mnie jej cienkość i kompaktowość - nie wiem czemu Zara zawsze kojarzyła mi się z grubą i mięsistą chustą. A w rzeczywistości chusta po złożeniu miesciła się idealnie w torebce. Węzełek malutki - to duży plus.
Co do noszenia - niestety ja już moich 15 kg dlugo nie dam rady nosić, więc i w Zarze ponosiliśmy sie niewiele. I trochę szerokości nam brakowało. Ale dla lżejszego dzieciaczka - wymarzona chusta :thumbs up:
Zdjęć w akcji nie posiadam niestety :( Ale uwieczniłam chociaż samą chustę - zdjęcie z mojego bloga:
http://i307.photobucket.com/albums/n...a/DSCF5193.jpg
Testowałam Candy. Chusta śliczna, ale to ma dla mnie drugorzędne znaczenie, szczególnie teraz, kiedy i tak chowam ją pod kurtką. Rzeczywiście jest mięciutka, jak dla mnie chyba za bardzo. "Uciekała" mi przy motaniu. Jak się już zawiązałam niby było fajnie, nic mnie nie uwierało, ale po godzinie bolały mnie ramiona. Poza tym ma trochę za bardzo rozciągliwe brzegi. I ta metka:cool:, która z resztą wcale nie jest na środku (ale może to lepiej, przynajmniej można ją schować).
Za to na plecach motała się świetnie. Gdybym miała kupować, wybrałabym na pewno krótszą, tylko na plecaczek.
Dziękuję za mozliwość testowania.
dotarla do nas Zara Candy i ... chyba sie zakochalam:) jest ladna, ale najbardziej podoba mi sie jej faktura, swietnie sie wiaze, cudnie nosi, a najfajniejsze sa brzegi- tkane, wiec nie ma zadnych krawedzi, ktore ewentualnie oglyby sie wrzynac. super jest!!! tylko pozostaje dylemat kupic candy czy lemongrass???
Gościła u nas testowa Zara Candy. W zasadzie jej głównym minusem była dla mnie szerokość, ale skoro to nieaktulne to praktycznie innych poważnych wad nie zauwazyłam. Motałam moje 8,5 kg na plecach i w tej roli sprawdziła się super, bardzo dobrze oceniam nosność. Wzór jest przecudowny, uwielbiam takie motywy. Maleńki minusik jeszcze bym dała za sztywność, wolę takie mięciutkie i śliskie chusty. Ale koniec końców chętnie przygarnęłabym ją na stałe :)