Ja mam o zapachu lawendy.
Ale to co powinno mieć zapach pomarańczy tez za bardzo pachnie pomarańczami.
Wersja do druku
Hm, zueplnie niepotrzebnie szukalam wszedzie, mydlo marsylskie mam w sklepie bio pod nosem, w calkiem milej cenie 4.40 EUR za 600gr kostke. Tylko niestety masla karite nie mieli, bede musiala poszukac nieco dalej, a szkoda bo po zimie i ja i mloda mamy skore w malo fajnym stanie.
Dla mnie marsylskie zielone też trochę śmierdzi, powiedziałabym że to smar samochodowy, coś w tym stylu. Natomiast marsylskie lawendowe jest dużo przyjemniejsze w zapachu.
Kobitki, nabyłam mydełko marsylskie w Pieluszkarni chyba za dobrą cenę 15,90. 300g w innym opakowaniu niż na zdjęciu przy opisie produktu. Jest zielone. Na etykiecie jest napis Huile d'olive, savonnerie de bormes i oczywiście skład. Bez problemu dało się pokroić na 6 małych mydełek bez podgrzewania. Cy to jest właśnie to najprawdziwsze mydełko???
juz pytałam na innym wątku, ale nikt nie odpisał
Gdzie kupujecie te czarne afrykańskie mydełko?- Yetta o nim pisała i ewadb..
Ja to mydełko widziałam tutaj: http://www.shea.pl/?8,dudu-osun-afry...e-czarne-mydlo
To mydełko ma trochę inny skład. :D
Zamówiłam sobie poł kg mydła tutaj i czekam niecierpliwie. :)
http://www.akamuti.co.uk/products/ne...various-sizes/
O tym czarnym mydle piszą tak: Sprawi wrażenie, że poczujesz się dosłownie na łonie dzikiej Afrykańskiej natury. Jeeeeeeeeeejuuuuuuuu muszę je mieć :love:
Hehe no zobacz. :D Ja też bardzo jestem ciekawa tego mydła.
A poza tym, ja wprost uwielbiam masło karite, a jest ono w składzie mydła, także bardzo się cieszę i niecierpliwie czekam. :D
edit:
Z braku masła i oczekiwaniu na zamówione skusiłam się ostatnio na zakup w stacjonarnym sklepie odrobiny balsamu do ciała z masła karite o zapachu magnolii. I niestety bardzo mi nie odpowiada. Tęskno mi za oryginalnym zapachem masła karite.
Yetta ja też uwielbiam to masełko a w naturalnym mydle to musi być coś wspaniałego :)
ja tez zakupilam mhydelko marsylskie na pieluszkarni...to to nie jest oryginalne takie, najczystsze najprawdziwsze mydelko marsylskie...?
bo my uzywamy od jakiegos czasu i przemywamy nim pupke przy (prawie) kazdej zmianie pieluchy i te odparzenia co nas zaatakowaly przy przejsciu na wielo (chyba zbyt rzadko wymienialismy pieluszki po prostu...) teraz staly sie przeszloscia...stad pytanie moje o 'prawdziwosc' mydelka z pieluszkarni...
czy nada sie dla noworodka...?
dzis tez szukalam w centrum warszawy masla karite i za cholere normalnie nigdzie...
pani w zdrowej zywnosci na zlotej mowila, ze bywa, ale rzadko, rzadko...a jak spytalam o mozliwosc zamowienia to odparla, ze sie nie da :|
poki co mam olej kokosowy - bombastyczny jest normalnie, szal-cial jako odzywka na wlosy i jako balsam, no super!!!
i dla Rysia jeszcze kupilam olej z pestek winogron - na ten morelowy mnie stac nie bylo...a jest lepszy dla dzieci...
ale i tak super rozmiekczyl szorstkie miejsca na skorce...takze super :)
Ja dzisiaj dostałam 250 g opakowanie karite. Stopiłam i przelałam do pudełeczka po kremie nivea soft. Mam nadzieję, że jest szczelne, bo już mi się zdażyło nosić karite w jakimś pojemniczku w kieszeni i potem zostawała tylko tłusta plama na ubraniu, bo się stopiło i wylało. A że dla mnie to istne złoto, to ogromnie mi szkoda i żal każdej 'kropli'. :D Zrobiłam nawet sesję jak się topiło i przelewało, ale serwer mi padł i fot nie pokaże.
A teraz ładnie zastygło w pudełeczku, a ja się na nie patrzę, wącham i zachwycam. :lol:
martita fajnie, że jest duża możliwosć, że mydełko marsylskie wam pomaga.
Trzeba sprawdzic skład mydełka z pieluszkarni ale to chyba będzie to oryginalne. ;)
Mydełko z pieluszkarni:
skład: sodium olivate, sodium palmate, aqua, sodium palm kernelate, sodium cocoate, glycerin, sodium chloride, sodium hydroxide
waga: 300g
powiedzcie mi dziewczyny czy to mydlo marsylskie nadaje sie dla dziecia z alergia ?? Filip czesto ma zmiany skorne wlasnie ze wzgledu na alergie pokarmowe ,a zastanawiam sie nad jego zakupem
dotad kupowalam mydlo olian -z emolientami
nadaje sie, mój też alergik, skóre ma z problemami, a marsylskie toleruje dobrze
kup, najwyżej sama zużyjesz
z tego co wiem to jak najbardziej dla alergikow jest 0ok :)
Doszło czarne mydło afrykańskie, ale jest cudne. :love:
Niesamowite w wyglądzie, dotyku i zapachu.
Będą fotki. :ninja: :lol:
ja też takie chcę:fire:
Yettko, a gdzie zamawiałaś mydełko?
Ewo o tak cudny zapach ma. Uwielbiam takie zapachy. :D
No i jeszcze raz bardzo Ci dziękuję, bo to dzięki Tobie je mam. :kiss:
Kupiłam tutaj: http://www.akamuti.co.uk/category/african-black-soap/
Jest niesamowicie drogie, ale warte swej ceny.
Zobaczymy na jak długo te pół kilo wystarczy.
Oto sesja foto czarnego mydła.
http://www.babyetta.pl/inne/inne/170g.jpg
Chwilowo zajęło miejsce (pudełeczko) po marsylskim.
Ale marsyslkie mam i też muszę pokroić i zapakować w drugie takie pudełeczko. Pudełeczka bardzo fajne, do kupienia w ikea.
http://www.babyetta.pl/inne/inne/170d.jpg
Mydło 500g pokroiłam na 12 mniejszych kosteczek.
http://www.babyetta.pl/inne/inne/170c.jpg
Dostałam też gratis Mydło Bar. :D
Mógłby ktoś przetłumaczyć z etykiety co to za mydło? :)
http://www.babyetta.pl/inne/inne/170h.jpg
http://www.babyetta.pl/inne/inne/170f.jpg
I 'afryka' w mydelniczce. :)
http://www.babyetta.pl/inne/inne/170a.jpg :mrgreen:
ale masz kawał mydła :D
musisz na nie uważać i plinować, żeby w wodzie nie stało
bo szybciej się rozpuści :)
Pamiętam o tym właśnie. Dzięki. ;)
Przy marsylskim mam podobnie. :D
Fajnie to afrykańskie wygląda. I jeśli jeszcze ładniej pachnie niż marsylskie, to może też bym o takim pomyślała...
A co do leżenia w wodzie - mąż wykończył mi kostkę marsylskiego w tydzień (taką 1/6 dużej kostki) jedynie na kąpiele Leny. Jak on to zrobił, nie mam pojęcia, pewnie ją topił w wannie :mad:
Meta a zapach marsylskiego ci odpowiada?
Bo czarne ma specyficzny zapach, coś jak marsylskie, moze troche delikatniejsze.
Ale generalnie, to takie dwa smrodki - moje ulubione. :lol:
Oj mydło potrafi się ekspresowo skończyć jak je mydlić i mydlić. Szczególnie trzeba uważać, żeby po myciu mogło sobie leżeć w miarę suchym miejscu, z dala od kąpieli wodnych. ;)
tylko z czarnym trzeba bardziej uwazać, bo bardziej sie rozpuszcza stojac w wodzie niz marsylskie :)
No właśnie zapach marsylskiego odpowiada mi mniej niż średnio - ale używam, bo mojej skórze pasuje, więc nos musi pocierpieć :)
A na mydełko zamontowałam wczoraj osobną mydelniczkę z zakazem kładzenia tam czegokolwiek innego, niż zielony śmierdziel :lol:
A jaką masz mydelniczkę Meta? :)
Moja nie bardzo nadaje się właśnie na te mydła, ciągle wodę muszę wylewać, przydałaby się taka, co ma otworki i woda z niej ucieka. :D
Mam starą komunistyczną na pzryssawki - taka kratka z igiełkami :)
Dzięki, muszę się rozejrzeć u nas w sklepie, jakie mają mydelniczki i jakieś dwie zakupić. :D
Yetto a dużo przesyłka kosztowała? W sumie mogłabym zamówić bo teściowa na święta przylatuje :) A nada się ono dla 2-miesięcznego malucha? Czy lepiej jednak marsylskie?
Właśnie jestem na etapie wywalania kosmetyków na których pisze 'dla dzieci' a jak się spojrzy na skład to po prostu włos się na głowie jeży
Nie pamiętam ile w euro, czy frankach wyszło, ale w złotówkach chyba 77 zł z przesyłką za 500 g. :)
Myślę, że dla maluszka jak najbardziej się nada.
Wybiorę się najpier dziś do lokalnego sklepu eko zrobic rekonesans co z kosmetyków tam mają a resztę zamówię. Przydała by mi się oliwa z oliwek i olej ze słodkich migdałów ale bez żadnych dodatków bo ten, który ostanio kupiłam ma jeszcze coś w składzie...
Jeszcze jedno pytanie - używałyście masła shea dla takich maluchów też? Bo obaj moi chłopcy mają bardzo suchą skórę - i nie wiem czy ich lepiej oliwą z oliwek potraktować czy masłem shea? Co się lepiej sprawdza?
A czy któraś z was używała mydła marsylskiego IV? dobre jest czy lepsze jednak to z mydlarni franciszka?
Chodzi Ci o to mydło z pieluszkarni? Ono nie jest IV, ma nieco inne opakowanie niż na zdjęciu. Ma jasno zielony kolor. Świetnie dało się pokroić bez podgrzewania. Myję się nim na co dzień, ale nie mogę powiedzieć żeby mi nie wysuszało skóry...zresztą mnie nawet sama woda wysusza :) Na niemowlaku przetestuję w czerwcu. Co do oryginalności tego mydełka to pewnie dziewczynki będą lepiej wiedziały. Oglądałam dzisiaj marsylskie w almie, jest kostka kilogramowa za ok 30 zł, 300g za 11zł, czy to jest to prawdziwe mydełko?
z tego co porownywalam sklad tego z pieluszkarni mydelka marsylskiego to jest ono ok...
mnie ostatnio tez sie strasnzie skora przesusza...i synkowi tez, eh... :(
a powiedzcie mam pytanie odnosnie do masla shea, ktore wybrac nierafinowane, czy rafinowane...?
czym to sie rozni, bo ja normalnie juz mam leb jak sklep :duh:
ja używam to z almy marsylskie i jest ok, i wg składu to moim zdaniem wsio z nim ok
A co do tego masła to też się podczepię pod pytanie bo nie wiem jakie kupić
Wydaje mi się, że nierafinowane lepsze.
Nie wiedziałam, że jest też rafinowane.
A jaki jest skład marsylskiego z pieluszkarni i z almy?