-
Tak, Natala rulez!
_____
Witaj Andzia! Ja dla odmiany od urodzenia tutaj mieszkam, więc jak byś czegoś potrzebowała to służę pomocą (w miarę możliwości ow kors).
_____
Ja też chętna na spotkanie i generalnie raczej się dostosuję do reszty. No może z wyjątkiem środy, bo książę po kolędzie będzie chodził i muszę mieszkanie ogarnąć ;)
-
Ja chwilowo chora..jakiś kataros mi sie przypałetał..ale już kończę tą zabawę ;)
W srodę mamy pierwsze spotkanie w złobku..ale w czwartek i piątek pewnie bedzie luz..wiec ja jestem za
---
Strzelałam serią z aparatu...dopiero jak zrzucilam na kompa okazało się ze mała scenka rodzajowa tu wyszła....Nie mogłam sie oprzeć :D
-
To co, wstępnie czwartek klepiemy? może do tego czasu jeszcze ktoś się odezwie.
-
Ja chętna na spotkanie jak zwykle, ale tylko piątek, sobota i niedziela wchodzi w grę. Jeśli nie będzie innym pasować to trudno, pozostaje mi tylko tu się z Wami spotkać :)
P.S. Witaj adzia180. Dobrze wiedzieć, ze w Piasecznie przybywa mam chustujących :)
-
I znów cisza? Mi czwartek właśnie przestał pasować, ale piątek jak najbardziej. No i co Wy na to???
-
Tak, tak, piątek :) Oby tylko reszcie pasował...
-
hej mamy
ja się co raz bardziej stacjonarna robię :)) czwartek mi nie pasuje, ale piątek tak. tylko gdzie? mogę Was zaprosić do siebie, jest dużo podłogi dla dzieci, kontrolowany bałagan - jakoś nie pociąga mnie już sprzątanie ;)
-
na jutro wypisuję się jednak, dziś trochę przeszarżowałam i jutro podejrzewam, że nie zwlekę się z wyra :/
-
Ech. no i znów cisza. A my z Asią takie spragnione towarzystwa ;)
Olu, wypoczywaj ile się da i póki się da :)
Pytanie za sto punktów: słyszał ktoś o jakimś klubie malucha w Piasecznie? albo jakimś innym miejscu gdzie można pójść z dzieckiem się pobawić? bo tak cały czas w domu to ześwirować można ;) pogoda zdecydowanie mało spacerowa...
-
Ja właśnie zaczełam adaptację do żłobka, wiec nic nie pisałam bo musiałam najpierw wiedzieć co i jak...W sumie nadal nic nie wiem bo ustalamy na bieżąco :/
Karo coś za Aushan jest...ale szukam w necie i coś nie moge znaleźć, poszukam jeszcze
-
Karo, jakaś fikolandia jest w Piasecznie, no z naszego przedszkola dzieci często urządzają tam urodziny. ale nie wiem, czy to nie dla takich bardziej przedszkolnych właśnie dzieciaczków.
-
Dzięki za pomysły, poguglałam trochę i coś tam znalazłam. Chwilowo pogoda ładna, więc można dłużej pobyć na dworze, to też poprawia samopoczucie ;)
Anque, a co z tym żłobkiem? Tzn z dnia na dzien ustalacie kiedy przychodzicie, czy jak?
-
karo na razie tak..bo jak nie rota to ospa teraz
Miałyśmy iść dziś, ale idziemy dopiero jutro i w sumie dobrze, bo ja jakąś wirusówkę żołądkową zalapałam. Jutro się dowiem jak plan wyglada na ten tydzień bo mamy już dzieciaki zostawiać...
-
O kurcze, no to nieciekawie trochę. Zdrówka w takim razie!
-
a ja złożyłam dziś podanie o przyjęcie starszego do szkoły. mam takie duże dziecko! aż mnie samą to dziwi :)
-
Ja też dziś sobie uświadomiłam że mam duże dziecko, Asia pierwszy raz odważyła się samodzielnie pochodzić po dworze - do tej pory nie chciała ;) Po godzinie pobytu na placu zabaw tak się rozkręciła że ledwo za nią mogłam nadążyć.
A dopiero sobie spało takie zawiniątko, ech... Tym bardziej się cieszę, że chce teraz w chuście zasypiać, uwielbiam tę przytuloną główkę...
-
A ja próbuję zapanować nad swoimi odczuciami odnośnie BLW i nowego schematu żywienia niemowląt. Zu zaraz skończy pół roku i trzeba by zacząć jakieś normalne jedzonko dawać. Jak na razie dostaje od kilku dni na kolację kaszkę jaglaną Holle (+ pół łyżeczki glutenowej pszennej) na moim mleku. Daję łyżeczką, a nie butelką, ku zdziwieniu wielu starej daty rodziców :) Ale sen z powiek spędza mi to rozszerzanie diety...
Przeczytałam cały internet, ale teraz czuję się głupsza niż wcześniej. Weźcie mnie poratujcie :cryy:
-
Ale co konkretnie byś chciala wiedzieć? schematów to ja nie znam szczerze mówiąc, a jak chcesz blw to ugotuj marchewkę, potnij w słupki i daj do łapki, niech się bawi... pod nadzorem oczywiście.
-
Zu niesiedząca i szczerbata ;) więc to Blw zapewne bardzo teoretyczne będzie na początku. Zamówiłam sobie książkę i chyba najpierw ją przeczytam, a później zaczniemy. Chcę także z małżem to przedyskutować. Na razie zaczniemy od papek. Może nie takich super gładziutkich, a raczej z niewielkimi grudkami, żeby do paćkowatej konsystencji się za bardzo nie przyzwyczaiła. Na razie podłączyłam się ze swoimi wątpliwościami pod temat innej dziewczyny w wątku jedzeniowym. Więc jak chcecie jakieś fajne rady dać, to tam zapraszam. Autorka tematu też pewnie chętnie skorzysta ;)
-
Że szczerbata to nie przeszkadza, ale z siedzeniem to faktycznie. Właśnie miałam Ci napisać że bym zaczęła od przeczytania książki, bo ona jest dużo lepsza IMO niż informacje w necie.
My jesteśmy na BLW tak stuprocentowo od skończenia 9 miesięcy, wcześniej od czasu do czasu coś tam dawałam do rączki, i też były papki, tyle że u nas kompletna porażka, bo panna łyżeczki nie lubiła i w pewnym momencie zrezygnowala z niej w ogóle. Więc miałam trochę masakry, BLW okazało się wybawieniem, choc do dziś niewiele je. Ale to raczej mniejszościowe jest ;)