cudne wydanie różu!
Wersja do druku
cudne wydanie różu!
a mnie sie podobają wisienki...
na kilka dni zawitaly do nas goscinnie wisienki, sa naprawde sliczne, nie sa zbyt grube( sa takiej grubosci jak srebrne gekony z bawelna) bardzo dobrze sie dociagaja , maly zgrabny wezelek, bardzo dobrze wiazalo mi sie z nich plecak- a przy moich umiejetnosciach plecaczkowych to bardzo mile zaskoczenie:)
tak jak na zdjeciach Didka mi sie nie podobaly tak teraz moge powiedziec- sa fajne:thumbs up:
Zdjecia Roni sa sliczne- wiernie oddaja ich kolory:)
a tu nasz plecaczek, co prawda w domu, bo strasznie lalo.
http://images35.fotosik.pl/155/a66b1aad6ea41c39med.jpg
http://images48.fotosik.pl/301/99c31f1b1cf95905med.jpg
Śliczne fotki Moniko, a Gosia bardzo jest do Ciebie podobna ;-)
Ostatnio noszę tylko w wisienkach.
Moją półroczną Hanię nosi się rewelacyjnie. Chusta bardzo łatwo się dociąga. W ostatnie upalne dni sprawuje się rewelacyjnie. Jest bardzo przewiewna. Noszę w kieszonce.
Mojego prawie dwulatka zamotałam na dłuższy spacer w prosty plecak. Ponieważ noszę go głównie w chuście z domieszką lnu, to tu czułam różnicę. Ciężar odczuwalny ale do zniesienia;) Chociaż odczułam ulgę jak go wyjełam z chusty:D I powiedziałam sobie, że już nigdy nie zapomnę chusty z lnem:D:D:D
Wszyscy znajomi (niechustowi) oceniają chustę jako bardzo elegancką. To pierwsze wrażenie:) Później są zachwyty nad tym delikatnym odcieniem zieleni. Tu to się trochę na początku dziwiłam;)
Tej zieleni to chyba żadne zdjęcie nie uchwyci.
Uważam, że wisienki są niedocenione i szkoda, że zebrały tyle negatywnych opinii przed zobaczeniem ich na żywo.
i ja w końcu doceniłam wisienki:hide: musiałam tylko doczekać upałów:) nie ma nic lepszego, jak ta chusta - nie grzeje, jest leciutka, przewiewna i śliczna. a ja głupia sprzedać chciałam, i to za bezcen jeszcze:duh::duh::duh: nie ma bata - wiśnie zostają u nas.
http://lh6.ggpht.com/_6BPHdO1JfIA/TB...3.06%20005.JPG
http://lh5.ggpht.com/_6BPHdO1JfIA/TB...3.06%20006.JPG
http://lh5.ggpht.com/_6BPHdO1JfIA/TB...3.06%20009.JPG
miałaś co do nich rację, pati;)
slicznie Wam dziewczeta w tych wisienkach :)
A nie mówiłam;)
Pięknie wyglądacie, śliczne zdjęcia:)
Jak didek pokusi się wydania wiśni ze składem 50% lnu to dla mnie to będzie chusta marzenie.
One jeszcze zostaną docenione jako chusta idealna na lato dla najmniejszych chuściochów.
a to dodam, że moja za chwilkę już roczną panną będzie o wadze ok. 10 kg, a wisienki niosą ją, że hej!
Ja widzę różnice jak noszę z domieszką lnu, zwłaszcza jak po niej motam wisienki. Ale jak pierwszy raz zamotałam mojego kawalera i pół godziny jeszcze z przodu go nosiłam, to też nie narzekałam.
A motylki czekają na chłodniejsze dni:)
http://tiny.pl/htp81