Rivea ładna! Ona i jaskółki się Nati w tym roku udały:heart:
Wersja do druku
Rivea ładna! Ona i jaskółki się Nati w tym roku udały:heart:
A do mnie przyleci rivea dziś:D
gratuluje Nati za wzory Pancy,jakółki,rivea i flamingi...inne firmy mogą pozazdrościć
Moja Rivea przed praniem miala 4,15 po dokładnie 3,7.
Szerokość przed 70cm, po 69cm bez naciagania :)
czyli z 3,7 zrobi się lalkowa?:D
macałam niebieskie flamingi, cudownie!
W przyszłym tygodniu na swoje zielone będę czekać :applause: choć sama ta zieleń mnie nie przekonuje, wolałabym żeby ta trawiasta była taka bardziej trawiasto-żabiasta:wink:
moja rivea dziś wysłana.
a, i jeszcze : muszę dziś spróbować pierwszy raz plecaka z koszulką ;) Flamingi powinny pięknie w nim wyglądać :D
flamingowy plecaczek z koszulką :)
(proszę wybaczyć jakość plecaczka, to pierwszy raz i w dodatku z głowy ;))
http://images49.fotosik.pl/969/ffbfac5c31de496fgen.jpg
Karusku, ładnie flamingi prezentują się w tym plecaczku :)
Ja mam tylko fotke z telefonu :roll:
Moja 3latka dzisiaj padła na biodrze :D
https://lh5.googleusercontent.com/-r...599cie0139.jpg
Mam lutheę szarą i niebieskie flamingi i dla mnie jednak flamingi wypadają o niebo lepiej, są ściślej tkane, mięciutkie i noszą naprawdę dobrze. Luthea jest jednak delikatniejsza, lżej tkana, choć grubością nie odbiega od flamingów.
Ten niebieski w flamingach jest przepiękny.
Marza, ale fajne to wiazanie!
A Pola znowu urosla.
Karuskowe flamingi :love:, ale ja zboczona na punkcie fioletow i blekitu jestem.
Marza - piękna ta szara Rivea! A w tle stacja Mikołajów??
Karusek - muszę i ja spróbować zawiązać plecaczek :-) Koszulka wychodzi ciekawie...
A flamingi są świetne! Po wypraniu zyskały miękkość perły! Cieszę się, że je kupiłam :applause:
https://lh4.googleusercontent.com/--...0/DSC03376.jpg
edit: Czy tylko ja tak mam, że wolę nosić Natki na lewą stronę?
Zróbcie jakieś fotki niebieskiech flamingów/rivea z innymi chustami :D
Uwielbiam niebieski ale bardziej wpadający w turkus/ morski a ten wydaje się na fotkach jaskrawym blękitem
jak jest w rzeczywistości?
tak :) Dzisiaj zrobilismy sobie wycieczke pociągiem do Trzebnicy :)
Malina, Polka juz duża;)
Może uda się spotkać?:ninja:
Zapomniałam dodać ze szara Rivea nosi wyśmienicie :) Jest ciężka, zbita ale za to mega milusia,miękka i bardzo dobrze sie dociąga.
Bardzo pięknie Karusku :). I niebieskie Flamingi są śliczne!
Denay :omg:
Piękna kolekcja :):thumbs up:
a podziękować :)
tyle, że tylko szara jest przeznaczona na pozostanie ;) różowa już dawno poszła w dobre ręce, a zielona szuka :lol:
różowa jedwabna była? Pięknie wygląda. I ona bardziej w różu czy czerwieni?
tak, to ta jedwabna
wiesz co.. to był pomarańcz, taki rozbielony, nieco majciany :D
a czerwony małointensywny, różem trącący.
Generalnie chusta zyskuje w realu.
Może obecna właścicielka pokaże :mrgreen:
Denay, piękna kolekcja. Ja mam tylko szarą i bardzo mi się podoba, ale róż też śliczny.
Denay, ja raczej z tych, którym pink stinks, ale ta różowa...:heart::heart::heart: boska!
Denay z której z nich jesteś najbardziej zadowolona?
Wciąż się nosimy.
http://img26.imageshack.us/img26/3687/imgp8572.jpg
at 2011-07-18
a kto jest szczęśliwym posiadaczem jedwabnej pancy? :ninja:
Nie mam niebieskich chust, więc porównanie niebieskich flamingów z iris :)
http://images50.fotosik.pl/996/41a717872bb2eacdmed.jpg
Witam się i ja w tym wątku :P
Dostałam na tydzień do testowania szmatę przez którą leciały pióra, pazury i włosy :P
Sławetną LUTHEĘ :D czyli bardzo LE no-cotton nati :D
I co... no cóż.... pierwsze wrażenie moje jako wzrokowca: piękna szara, moja ulubiona.... oczywiście lewa strona :D
Drugie wrażenie - cienka i sztywnawa - no dobra, nowa jest, niewymiętoszona.... wyjęłam z szafy swoja perłę no-cotton turkus... mięciutka, milutka, ciasny sploty..., a luthea... no cóż... dość luźno tkana.... Chusta przyszła do mnie listem, nie prana, więc z zagnieceniami... w miejscach zagnieceń na białym kolorze przebija mocno kolor szary - moja pierwsza myśl: rozstępy ciążowe...
Szczerze mówiąc szmata przyszła do mnie dokładnie 12 godzin temu i... jeszcze jej nie zamotałam... boje się, że rozejdzie mi się pod palcami i zrobią się w niej dziury... gdyby była moja, oki, ale to pożyczka, więc nie wiem, czy zamotam swoje prawie 12 kg w niej....
Obiecuje fotki jak dojrzeję do zamotania :D
Motaj, nie powinno nic się stać.
Ja motałam 13 kg i przeżyła :) A to raczej nie rozejścia, mój stendhal lniany też tak ma.
ja mam pancy z jedwabiem różowa i to moja najlepiej nosząca chusta
franciszka, upierz ją, po praniu nieco się zbije! Ciekawa jestem Twojej opinii po noszeniu...
Jak będziesz chciała, to Ci udpostępnię do porównania szarą riveę.