Moja córa miała skończone 8 miesięcy, jak pierwszy raz ją posadziłam na nocnik. Późno, ale miałam plan wysadzać siedzące samodzielnie dziecko. Może przy drugim odważę się wcześniej ;)
Wersja do druku
My zaczelismy nawet pozniej niz Ty:hide:, bo okolo 5 i pol miesiaca:ninja:... Pozno, ale niestety wczesniej nie mialam pojecia, ze EC istnieje:roll:
Charlie - u nas tez tak;-) Troche w pieluche, troche do kibelka albo do wanny, bo ostatnio tak najbardziej lubi;-) Ale czasem nic wiecej nie zrobi i tylko sie na mnie zlosci:mad:, wiec sama nie wiem kiedy powinnam go wysadzac, a kiedy nie:roll:
dziewczyny spokojnie, macie czas, a jeśli Wam się w danym dniu nie chce skupiać całej uwagi to po prostu zróbcie sobie wolne :-) bo złe emocje na pewno nie pomogą
charlie Twoja córeczka ma pewnie bardzo wrażliwe ciałko i po prostu reaguje na zimno, (spróbuj na sobie taki eksperyment: siadaj na kibelek co godzinę lub 2 przez kilka dni i zobaczysz jak często można robić siku :-P)
ja przyznam że nie miałam takiego problemu, owszem zdarzały się dni leniwe i wtedy wysadzałam tylko kilka razy dziennie po spaniu czy piciu jak miałam pewność że zrobi, ale generalnie nie było mi szkoda czasu bo lubię się poświęcać dla mojego dziecka :-) dla jej zdrowia przede wszystkim i wierzę że jej to wyszło na zdrowie...
ale każda z nas ma inny charakter i nie warto się zmuszać jeśli nie jesteście przekonane, przecież nie musimy żyć podręcznikowo ;-) zresztą większość podręczników jest do d...
No dobra brać się do roboty, nie marudzić! :-)
mi tez nie szkoda:P, ale chodzi mi o to, ze jak malz ma wolne i w domu jest to nasze EC nie ma najmniejszego sensu:ninja:, bo dziecie takie zajete tata, ze nie chce go na sile do toalety ciagac:roll:, i w tym samym czasie ja probuje dom do jakiegos ladu doprowadzic:duh: albo nogi ogolic, itd;-), wiec jak juz chce go wysadzic to czesto jest za pozno:hide:... i tu wraca to co wczesniej napisalam;), ze jakbym umiala czytac te sygnaly to by bylo latwiej:lol: i to tyle:mrgreen::mrgreen:
Heheh, ja nie wysadzam Młodej tak często ;) "Program obowiązkowy" to nocnik po spaniu, przed kąpielą, przed chustą (a ostatnio nie nosimy się codziennie) i jak kupa się zbliża :ninja: Dodatkowo sadzam ją na nocnik prawie za każdym razem, kiedy ja idę do toalety - tak, żeby nam raźniej było :lol:
Może to wspólne sikanie tak na nią działa? Że chce choć trochę zrobić, bo ja robię?
Ja też lubię poświęcać czas swojemu dziecku i to nie jest u mnie problem. Widzę w Młodej potencjał do wczesnego odpieluchowania, ale tylko i wyłącznie z moją pomocą. I tutaj obawiam się, że jeśli się odpieluchuje, to nadal będzie zdana na mnie w kwestii szybkiej reakcji lub przewidzenia sikania i posadzenia w odpowiednim momencie na nocnik. Zostawienie takiego dziecia pod opieką "obcego" jest wtedy bardzo kłopotliwe. No bo przecież nie założę na ten czas odpieluchowanemu dziecku pieluchy :duh:
Cały czas próbuję ją nauczyć migusia na nocnik, ale idzie teraz bardzo opornie, bo zaczęła raczkować. Nawet przestała mówić mama i tata więc komunikacja jest trochę utrudniona.
ale Wasze dzieci zaczną dawać znać, to tylko kwestia czasu :-) u mnie przez pierwsze 10 miesięcy życia córci nie było żadnych sygnałów.
też miałam obawy że babci czy cioci nie da znać i faktycznie przez pierwszy miesiąc mówiła tylko mamie i tacie a teraz babcia, ciocia wujek, jeśli nie są to zupełnie obce jej osoby daje znać ostro :-) stęka dotąd aż ktoś zareaguje
charlie myślę że skoro chciałabyś żeby zaczęła wołać to warto zacząć kolejny etap i wysadzać każde siku, co określony czas, bo skąd ona ma niby wiedzieć że trzeba wołać skoro mamusia wysadza tylko na niektóre siusiu? i pytaj ją często czy chce siku
wysadzanie po określonych czynnościach jest ok jeśli chodzi Ci tylko o stosowanie EC, ale jeśli chcecie się odpieluchować to ja bym próbowała łapać wszystko (oczywiście wtedy gdy masz na to czas :-))
kochana, własnie zalezy jaki macie cel. ja wysadzalam Anie bo fajnie bylo jak robiła tam siusiu i do dzisiaj ja pilnuje pór wysadzania i nawet jak zostaje z babcia to tez babcia wysadza. wie ze trzeba pilnowac bo ciagle cos mala absorbuje i do dzis sa niespodzianki ;) ale ja podchodze na spokojnie i chyba to jest najwazniejsze. franek tez jest wysadzany jak tylko mam czas i jak nie ma pieluchy to wola a jak ma tylku chocby otulacz to juz nie, spryciarz mały. ale nie naciskam jakos mocno bo ledwo wyrabiam na zakretach a tymbardziej ze niedlugo trzeba bedzie wracac do pracy ;(... ale zobaczymy co i jak :)
no, wiec pomalutku i nie dajmy sie zwariowac!
A ja nie moge sie powstrzymac:oops: i napisac o naszym malym sukcesie:applause::
odkad Hugo zaczal raczkowac, za kazdym razem jak dotrze do nocnika i sie nim bawi, wysadzam go i robie psssss;), ostatnio zauwazylam, ze zawsze trafia tam mokry:ninja:, a dzis, chyba chcial sie przed tata pochwalic:lol:, bo polozony na podloge, polecial od razu do nocnika:omg: i jak go malz wysadzil to wielkie siku bylo:mrgreen::mrgreen:!!!!
No i wlasnie o takie sygnaly mi chodzilo;), wiem jestem wygodna:hide:, ale jakie to cudowne uczucie;-), ze maly tak szybko sie uczy:love:...
aaaaaaaaaa - my tez migamy - toaleta przed wysadzaniem;-)
<brawo>
super! świetny patent z tym nocnikiem w zasięgu ręki, będę musiała skorzystać jak przyjdzie czas i u nas!!
super pomysł z tym nocnikiem, muszę też spróbować, bo u nas do miski robi a z nocnikiem nie wie o co chodzi...
mnie ostatnio zniechęca do wysadzania trudność z nakładaniem pieluchy. Synek wije się i ucieka, nie cierpi tego nakładania i ja też, więc jak sobie pomyślę, że mam go wysadzić i znów się nagimnastykować żeby ją założyć:rolleye: ale póki co się nie daję :ninja:
Dlatego tez myslalam o tych majtach:twisted:, bo to szybko;)! Ale jak maly nic nie daje znac, to szkoda mi dywanow;-) i musi sie w pieluszce meczyc:|... u mnie to juz nawet protest jest po siku:mad:, ze pieluchy nie chce, bardzo mnie prosi;-), zeby nie zakladac, dlatego najczesciej w samej formowance, bez otulacza:mrgreen:
edit:
Z tym nocnikiem to naprawde fajnie wychodzi:lol:, ale jest tylko male ryzyko:ninja: z tym zwiazane;-), moj maly zawsze wstaje z nocnika jeszcze przed koncem sikania:shock::lol:... dlatego ja wole kibelek, umywalke, wanne;-) mam tu wieksza kontrole:mrgreen:
i jeszcze male OT:
czy wiecie moze, gdzie i czy w ogole mozna kupic wklady do pieluch ale w rozmiarze niemowlecym??? Tak sobie mysle, ze moze te majtochy by sie wtedy sprawdzily:hmm:
Nie kumam o co Ci chodzi... Żeby majteczki nie przeciekły, ale też żeby nie było tego w majtkach za dużo, tak? Jeśli dobrze zrozumiałam, to powinny Ci się sprawdzić ręczniczki z IKEA, te dzieciowe. Mam je w domu i naprawdę złożony na 3 ręczniczek zajmuje niewiele miejsca. Ale dużo to on nie wchłonie więc przecieknąć przez majteczki coś może, jak szybko nie zareagujesz ;)
Charlie - no widzisz, nie kumasz o co mi chodzi;), a madrosci odpowiadasz:mrgreen:! Dokladnie o to mi chodzi, zeby caly sik na dywan nie szedl tylko zostawal w gatkach:ninja:. Mam takie malutkie bambusowe wkladki, ktore kupilam razem z pieluszkami - maja dlugosci okolo 10cm. No i te wlasnie sa suuuuper, ale mam ich tylko 3:roll:. Zobacze te reczniki, ale chcialam cos malutkiego, bo z recznikiem to chyba to samo bedzie co z prefoldem (tym malym) bambino mio:hmm: Dziekuje:thumbs up:
dziołchy, a ja kupiłam ani majteczki treningowe i one takie są właśnie jakby z wkładką ;) bambino chyba nawet zwie się firma, na all są. babka w opisie miała "do nauki SIKANIA"
marlei, a ja Cie rozumiem z tym rozzaleniem wysadzeniowym. tez czesto tak mam. bo wsytarczy, ze chwile sie na czyms innym skupie i juz sik w pieluszce. teraz cale dnie spedzam ze Zwirkiem, ale co bedzie jak nadejdzie prawdziwe zycie? praca? bedzie musial z kims innym zostac?
poza tym ostatnio stwierdzam, ze moj to bardzo oporny egzemplarz. czasem daje sie wysadzic, czasem nie. zrobilam w koncu akcje "majtki" to w zasikanych lata i nic nie da po sobie poznac. czasem nawet sie nie zatrzyma. dopiero plama na podlodze go zdradza;) czasem sika co 15-20 min, czasem co 50. no i zrob tu czlowieku timing! sika w chuscie - a jakze! ja znakow widze ZERO. wczoraj mi sie nawet snilo - w tym snie stwierdzialam, ze taki jeden jego odglos;) to znak na siki. i tak strasznie przez sen chcialam zapamietac jaki to odglos. i oczywiscie zapomnialam hahaha
ja z checia poswiece czas Zwirkowi i EC. tylko ciekawe czy cos z tego wyjdzie. troche przerazil mnie watek "ile moze trwac bunt nocnikowy":/
jeszcze jakas tam nadzieja sie we mnie tli, wiec dzielnie wysadzam. jak musze to pieluche zakladam. trudno.
a na dzien dzisiejszy - kiedy u nas tak goraco. skupiam sie na jednym plusie - dzieki EC wiem, ze dzieci nie sikaja przez sen ( tzn w dzien, podczas drzemki ). wiec Mlody spi w majtach i skora mu pieknie oddycha i odpoczywa:) no i pomimo wszystko puszczam go na kilka godzin w tych gatkach po domu, sika i zmieniam,sika i zmieniam, no, ale coz. musze sprobowac czy cos z tego bedzie:)
acha. a jak zakladacie getry - to nie obciskaja Waszym dzieciaczkom udek? tzn te gorne gumki? bo u nas tak. no i nie wiem czy jakies dretwe mam czy to normalne.
Ja też się zastanawiam jak z tym wysadzaniem, skoro ja też na jesień mam wrocić do roboty... jak ten czas ucieka, to będzie za chwilę!!!! Bo przy dzieciaczkach tak czas leci, że to wszystko może zdarzyć się tak na prawdę JUTRO ;)
a ja kupiłam kiedyś hurtem na allegro geterki, które ściągacz mają tylko na dole a u góry są bez ściagacza. grosze za nie zapłaciłam, a i Andzia w nich biegała i teraz Franz.
OT Huggalugs rzeczywiście drogie, ale jakoś mnie nie zachwycają ;) te ściągacze właśnie się nam wbijają w nóżkę i nawet jak wywinę ściągacz na zewnątrz, to i tak się odciska...
A to poszukam jakiś bez sciagaczy. Pocieszylyscie mnie, bo już myślałam, ze tylko my tak mamy. Bo wszędzie się pisze jakie getry są super, a nie natknelam się na info o uciskaniu.
A dziś po kilku nieudanych próbach wysadZenia na sik, posadzialam Mlodego na nocnik, sama siebie na kibel;) i mówię mu " dobra. Sikamy razem" i zrobił !!! Hahaha pierwszy raz do nocnika! Wcześniej w ogóle nie chciał na nocniku siedzieć:) widocznie lubi chłopak towarzystwo w każdej sytuacji:)))
dziewczyny a może uszyjcie sobie takie majteczki treningowe? to nic trudnego naprawdę :-)
formowanki też się super sprawdzają bez otulacza
my nadal walczymy z biegunką (już 2 tygodnie) :-( więc w nocy pieluszki
marlei wykrój to sobie z pieluszki podpatrz tylko np. zrób z boku rzep albo gumeczkę na górze jak w majteczkach, zszyj np. 3 warstwy flanelki albo do jednej warstwy przyszyj na środku mały wkładzik chłonny np. z frotki jakiejś, zszyj z drugą warstwą wykroju i przewróć na prawą stronę :-)
trzeba pokombinować, ja też do niedawna nie miałam pojęcia o szyciu ale zobaczysz po dwóch dojdziesz do wprawy, jak nie masz maszyny to nawet ręcznie dasz radę bo takie majteczki nie są duże :-) zrób jakąś regulacje gumkę, rzep, napy, haftki żeby posłużyły trochę :-)
zobacz wykrój z wątku o pieluszce formowanej, ja z niego zaczynalam
możesz też majteczki bawełniane rozpruć na bokach i masz gotowy wykrój tylko zostaw po 2 cm więcej na gumki przy nóżkach i na górze
To i ja sie tu przywitam:)
Zupełnie przypadkiem małą wysadzamy...znaczy- łapiemy kupki do miseczki. W ogóle zamierzenia takiego nie miałam, nastawiłam sie na system mieszany wielo i jedno na noc i spacer(bom leniwa matka...). O EC czytałam i stwierdziłam, ze tak to sie bawic można przy jednym dziecku i nadmiarze wolnego czasu(przepraszam). Po powrocie ze szpitala trzy dni to była rozpacz- kupa za kupą, pupa na skraju odparzenia... Przy któryms przewijaniu młoda stekała i sie pręzyła, więc mysle- hmmm...może cos jeszcze chce zrobić??? No to młoda nad miseczke- zrobiła :omg: poobserwowałam ja i wyszło mi, że "woła". W dodatku czeka :omg: I od 4 dni wszystkie kupy były w miseczce. tylko siku nie woła. Albo nie widze... Ciekawa jestem, czy dalej tez tak bedzie????
ktosikowa, fajnie! my też wróciliśmy ze szpitala z odparzeniem, które dopiero porzadne wietrzenie nam pomogło w leczeniu. A jak wietrzenie przy chłopaku, to trzeba siusiu pilnować, więc jak nie ma mnie w pobliżu, to junior woła i wtedy łapiemy :) Kupa stety/niestety w trakcie karmienia, a ja nie potrafię w naszą miskę złapać... więc ląduje w pieluszce, poza tym kręcąca się Ania dookoła, to dla mnie wizja, że zaraz to gdzieś wyląduje... :hide:
a zajrzałam tu, bo bardzo chciałam się Wam pochwalić!
ostatnio jakoś nie miałam weny/siły/czasu/abmicji, by małego wysadzać, coraz rzadziej nam się udaje... ale nie o tym! Dziś przed kąpielą po przyjeździe od rodziców, patrzę - sucha pielucha i se myślę: "jeszcze nie robił?" to trach - nad zlew i mówię "synuś robimy siusiu" a ten SIK!!!! bomba normalnie sobie myślę :) przynajmniej nie na mojej bluzce jak się na samym początku zdarzało hihi
a po kąpieli zaczął płakać, to se myślę może i teraz zrobi siusiu. Biorę go nad zlew, ten się uspokoił, mówię "synuś siusiu" a ten SIK!!!! P. był w takim szoku (pozytywnym), że aż zrobiło mi się miło...:oops:
tak siem chciałam pochwalić :mrgreen:
ktosikowa świetnie że tak szybko zaczęłaś! przez pierwsze 2,3 tygodnie prawie każde dziecko coś sygnalizuje, później to zanika gdy rodzice nie reagują :-( jeśli nad tym popracujesz to wróżę Wam ogromne sukcesy :-)
trzymam za Was kciuki i w ogóle bardzo Cię podziwiam, jesteś dla mnie wzorem mamy :-) choć do tej pory tak cichaczem Ci kibicowałam :-P
a u nas dzis byla sucha noc :omg:
wysadzialam Malego o 24 i pozniej o 5 i byl cala noc suchy!szok!!! ale wysadzany baaardzo duzo siku zrobil. pozniej juz go wysadzalam normalnie bo o tej 5 to On juz postanowil wstac ..wrrr...
ciekawe czy tak jednorazowo nam wyszlo czy uda sie powtorzyc sukces?:)
A u nas nastapil prawdziwy bunt nocnikowy:duh:
Mamy idzie do nocnika, przy probach posadzenia drze sie w nieboglosy:mad:, a za chwile siku w pieluszke:ninja: albo na podloge:roll:, jak mam pieluchy nie zalozy:hide:. Kupe dzis zrobil - w pozycji kleczacej i tylko patrzyl na mnie tymi wielkimi oczkami:love:! Krzyczy jak proponuje toalete, nocnik i wanne:?... Kilka dni temu pozwalal chociaz przed chusta i po spaniu - dzis nic!!! Maly staje i probuje stawiac pierwsze kroki:) - wiec moze dlatego:hmm:
Wiec latal w pieluszkach caly dzien:-(! Za to noce suuuuchusienkie:lol:! Wczoraj byl suchy od 19 do 6 rano:omg:, mimo, ze proponowalam - nie chcial nic zrobic:roll:!
Odpuszcze na kilka dni... tylko nie wiem co mam robic z nocami:hmm:
marlei z nocami to witaj w klubie :-) pisałam o tym tu jakiś czas temu i trochę żałuję że posłuchałam rad i zaczęłam wysadzać...
mam nadzieję że bunt chwilowy, ale chyba z chłopcami jest trudniej :-(
u nas dwie nocki bez kupki, chyba jej przeszło ale nie będę się znów żegnać żeby nie zapeszyć :-P
To super:applause:! I jak utrzymuje sie????
U nas bez zmian:), ma lepsze dni i gorsze, czasem bardzo krzyczy jak go wysadzam:roll: - to daje spokoj:mrgreen:, a czasem pojawia sie najwiekszy usmiech na twarzy:lol:... Ostatnie noce z wpadkami :ninja:- zaczelam zakladac znowu pieluchy:hide:... mysle, ze po gornych dwojkach, ida gorne jedynki:bduh:, bo maly wisi na mnie i ze mna spi, a i tak noce mamy przechlapane:evil: - no i w dzien maruda okropny, jak tylko zmeczony:hmm:
OT:
Dzis mi wywinal numer - w chuscie na spacerze tak plakal, ze az mu powietrza brakowalo:shock::cry: Musialam go wyjac i niesc na rekach - dobre 45 minut:mad: Cale szczescie, ze mu zalozylam body - bo bym golasa niosla;) - a i tak w moj sweter go zapakowalam:love:
U nas przerwa w bajce :D Mała zaczęła kupkać przez sen i w czasie jedzenia, więc nie wszystko łapiemy... Ale- nie jest źle:)
Dziewczyny,
chcialam tylko dac znac, ze u nas wszystko wrocilo do normy:applause:I tu sie potwierdza, ze razem mozemy wszystko przetrwac:lol: Trzymam za Was kciuki!!
U nas wczoraj tylko dwie pieluszki mokre, dzis jak na razie tez 2;-), a nawet mamy calkiem zajety dzien!
Kupy - odkad wprowadzilismy stale pokarmy sa latwiejsze do rozpoznania;) i laduja pieknie w kibelku:ninja:
Zauwazylam tylko, ze maly korzysta z nocnika, glownie jak go tata wysadza:hmm:, ze mna woli albo do kibelka, albo do wanny:duh: - mam nadzieje, ze mu tak nie zostanie:twisted:
utrzymuje się ale czasem jak nie chce siąść na nocnik zakładam na wszelki wypadek pieluchę (bo jeszcze się w nieprzemakalny podkład na łóżko nie zaopatrzyłam)
a ogólnie trochę żałuję że zaczęłam w nocy wysadzać bo jestem często nieprzytomna jak 4 razy wstaję :-( dlatego wracamy do starego systemu trzymania siku :-) i teraz staram sie wysadzać gdy wyraźnie się tego domaga, dziś od 1 do 7.30 wytrzymała bez wysadzania
margeritta- super!!!!
U nas powrót bajki:D chwilowy zapewne. Od 3-4 dni ilośc zuzytych pieluch wynosi 2-3 plus nocna:D i siusiu sie woła, o!
Dziewczyny, ja tez z informacja, ze mielismy wiiiiiiielki bunt nocnikowy, o ktorym wczesniej nie wspominalam :/ Wysadzalam, sterczalam nad ubikacja 5 minut nic, a za chwile sik w pieluche , lomaaaatko i tak kilka dni. Od dwoch dni porzadnie przysiadlam i te dni poswiecilam tylko na obserwacje i wysadzanie, nawet co chwile, w samej formowance i udalo sie:high: od nowa weszlam w rytm potrzeb nocnikowych mojego dziecka. Dzisiaj to juz w ogole sukcesior, prawie kazdy sik wylapany :applause:
Bylam przekonana, ze mala juz nauczyla sie *lac* w pieluche, a ja ostatnio tez troche odpuscilam, sama chyba przechodzilam lekki kryzys w tym temacie..
..ale, jestesmy z powrotem ...:)
Mazi - super, ze jestes z powrotem;-) dziel sie z nami swoimi obserwacjami, nigdy nie wiadomo co nam sie przyda;-)