Przeczytałam cały wątek i chciałam wam pogratulować :)
Mi nawet przez myśl nie przeszło, że chustę w lumpeksie można znaleźć :) aż mnie naszła ochota by się wybrać i poszperać :)
Wersja do druku
Przeczytałam cały wątek i chciałam wam pogratulować :)
Mi nawet przez myśl nie przeszło, że chustę w lumpeksie można znaleźć :) aż mnie naszła ochota by się wybrać i poszperać :)
dzisiaj byłam w lumpie pierwszy raz od niewiemkiedy- i oczywiście zaczęłam od przegrzebania zasłon i pościeli:rolleye: oczywiście nic nie znalazłam, ale ciągle mam nadzieję:thumbs up:(bo przecież to nieprawda że nic dwa razy się nie zdarza, nie?:mrgreen:)
Ja jutro sie wybieram:)
No to lumpy będą przeżywały swój renesans:rolleye:
gratuluję i troszkę zazdroszczę ;)
Edoro-woww...gratki naprawde! Az sie chce isc buszowac!!!
Mi kiedyś stanęło serce: znalazłam kawałek szmaty z wzorem jak z indio (czerwono-białe) ale i szerokość nie ta i wzór jednak trochę większy. Chwila radości - bezcenna.
Wybieram się jutro. Może tym razem trafię coś dłuższego ;)
A ja ryję w lumpkach w obrusach od trzech lat i nic :roll:
mnie też wyrywa by pobuszować po lumpeksach:jump:
Letka a gdzie ten lupek? bo ja się własnie do legnicy na takie lupkowanie wybieram a że legnicę jeszcze srednio znam to i przewodnik by mi się przydał :) a jak taki jeszcze co chusty przyciąga to juz pierwsza klasa
No dobra... Byłam dzisiaj i chusty co prawda nie wyciągnęłam, ale wyciągnęłam to: https://picasaweb.google.com/letka82...eat=directlink
Myślałam, że to jakieś ergo, ale pewności nie mam.
W środku jest wkładka dla mniejszego dziecia regulowana zatrzaskami i śliniak też na zatrzaski. Na metce "Playshoes". Warte to 20 złotych, które dałam czy nie?
to snugli, był już wątek o tym, zaraz poszukam...
o tu: http://www.chusty.info/forum/showthr...ghlight=Snugli
Zachęcona Waszymi sukcesami obleciałam 2 lumpki i tylko paskudne wisiadło zauważyłam i to jeszcze nie na wagę a wycenione na 30 złociszów:twisted::twisted::twisted:
A ja dzis też obskoczyłan najbliższy lumpek - chusty niet:( ale za to cudny materiał na panel do MT trafiłam:)
spokojnie, nie ma aż takiej tragedii..
mój tata kiedyś tez na ciuchach coś takiego kupił, dumny był z siebie jak nie wiem co, że sam będzie mógł się z wnuczką wybrać na spacer...
ostatnio mierzyliśmy to, Hanka ma dwa lata i w tym dolnym siedzisku jest jej wygodnie, pasuje jej... a dziadkowi jeszcze bardziej... więc na awaryjne sytuacje myślę, że może być...
Jak ja bym chciała jakąś chuste w lumpeksie znaleść, może by mnie to do tych przybytków przekonało.
Niesamowite, zaczynam chodzić po warszawskich lumpeksach!!!!
biorę Tośkę w szmatę i idę szukać :twisted:
a Wam gratuluję !!!
Od kiedy odwiedziłam ten wątek wchodzę do ciucholandów i co obrus z fajniejszym wzorem wyciągam z nadzieją...:)
ja też od jakiegoś czasu chodzę i szukam, ale nic ;(
u mnie na osiedlu tylko takie małe, właśnie sortowane
GRATULUJĘ WSZYSTKIM UDANYCH ŁOWÓW :):applause:
Dopiero trafiłam na ten wątek i pluję sobie w brodę, że do tej pory do obrusów nie zaglądałam. Ileż to pięknych chust mogłam przegapić? :D A jutro idę na łowy. Choć pewnie szmateksy warszawskie już starsze chustomamy mają oblukane...
To może razem będziemy polowały. Ja też z Natolina:) ale na chustach jeszcze się nie znam, więc nawet gdyby jakaś "biła po oczach" to i tak bym pewnie ją minęła. A jak rozpoznać chustę prócz tego, że zna się wzory. Mają wszyte metki? Bardzo bym chciała własną chustę, ale jeszcze nie miałam czasu zaznajomić się z tym tematem. Pożyczyłam nawet od koleżanki i teraz muszę popróbować. Zaraz ją biegnę oglądać.:razz:
jak zobaczysz długi wąski kawał szmaty to bierz :)
Ja bym takiej chusty chyba nigdy się nie pozbyła... no normalnie na pamiątkę...
Co prawda nie indio ani nie żadna inna chusta [choc jeden bieżnik wyglądał baaaaaaaardzo chustowo, tylko był krótki - półtora metra], ale za to spodnie uszyte z hopka timbuktu. Nie miało metek, widać było handmadeową robotę, kupiłabym, ale małe były [w sensie - jakaś eseczka]. A tak się ucieszyłam i serce mocniej zabiło, gdy zobaczyłam hopka w stosie:/
Didymos szył także ubranka dziecięce z chust, więc nie koniecznie był to hand made.
Ale to było raczej na dorosłego ludzia:)
Indio to to nie jest, Didek nawet też, ale może ktoś zgadnie?
Co za całe 12zł przygruchała sobie Gava na lumpie???
2,4m
Żal tracić z jednej strony frędzelków na zrobienie kółkowej :?
A aż taka chuda nie jestem żeby wyciągnąć z tego kangura:ninja:
http://farm9.staticflickr.com/8453/8...d3ed51f8_z.jpg
edit: lump ten sam, w którym dorwałam ERGO:ninja:
Od tego czasu pęchcę tam z regularnością zegara atomowego:hide:
uuuuuuuu nie wiem co to ale kolory ma piękne ;)
gratuluję
ja kilka dni temu widziałam [byłam pewna,że to pasiak LL jakieś fiolety] rozwijam,rozwijam cała mokra byłam,a się okazało,że to chyba narzuta na łóżko była z IKEA ale tkane to jak chusta.
Gava masz szczęście :mrgreen:
Gavagai :applause: :applause: :applause: