no to czuje sie paragonowo wyrózniona :mrgreen:
Wersja do druku
no to czuje sie paragonowo wyrózniona :mrgreen:
Nie wygląda to ładnie, ale gdyby nie przyjęto reklamacji, można podjąć próbę naprawy.
Można spróbować poprzesuwać nitki za pomocą igły. Miałam podobne rozejście w starej Katji wełnianej, ale było tylko jedno i niewielkie, tutaj całość wygląda trochę gorzej :-|
Taa, możliwość reklamacji minęła i to by było na tyle, naprawdę tak jest?
Jak wysyłałam, to jestem 100% pewna, że tak nie było, nie wiem - dalej jestem odpowiedzialna za tą chustę, mam jej zwrócić pieniądze?
hm, moim zdaniem, nie jesteś już odpowiedzialna za chustę. Od Ciebie wychodziła bez wad. Gdyby dziewczyna kupiła ją bezpośrednio u nati, też by teraz nie mogła nic zrobić, skoro możliwość reklamacji minęła. Miała pecha :( Gdybym kupiła jakąkolwiek chustę i ją sama uszkodziła (choćby nie wiem, kobalt-rouge i chusta by mi się rozeszła, no to moja wina, a nie osoby, u której była chusta poprzednio... )
(to tak rozumowo, a że głupio może Ci być z tym, to inna sprawa... Ale moim zdaniem, to już naprawdę nie Twój problem aktualnie, mówiąc krótko)
wiesz skoro wiesz na 100%, że chusta wychodząc od Ciebie była ok... przecież nie odpowiadasz za chustę do końca jej żywotu. Ale z drugiej strony, fajnie by było się "dogadać" z nową właścicielką chusty, żeby nie było niesnasek :/
A co na to Nati??
ach... czyli rozumiem, że po okresie 2 lat (czy ile daje gwarancji??) przy normalnym użytkowaniu chusta może się w taki sposób rozejść?? hmmm ciekawe - :hmm:
Zaczynam się intensywnie zastanawiać, czy chce te jedwabne jaskółki...
A dlaczego minął okres reklamacji?
Chusta od Ciebie wyszła ok, właścicielka otrzymała chustę, obejrzała, zaakceptowała zakup. Nie możesz za chustę odpowiadać przez cały okres jej użytkowania.
Właśnie - kiedy ja kupiłas? Mnie napisano że reklamowac mozna w ciagu 10dni :omg: od zakupu przy okazji zakupu pewnej chusty, wtedy to olałam bo chuste z wada puscilam dalej i osoba kupujaca wiedziala i nie miala z tym problemu, ale... to przeciez chore jest :hmm:
Rozumiem że zwrot w ciagu 10 dni ale reklamacja? Masz prawo kupic komus chuste w prezencie i jej nie otwierac przez miesiac, jak sie potem okaze wadliwa to co przepraszam mamy zrobic???
Mnie sie wydaje ze albo to jest wbrew prawom konsumenta albo osoba udzielajaca informacji jest nie w temacie i myli te dwie kwesie zwrot/reklamacja.
Anita - napisz do Natalii!!!
A osobiscie tez uwazam ze nie Twoj to juz problem skoro chusta byla ok wychodzac od Ciebie. Jednoczesnie rozumiem ze sie z tym zle czujesz :kiss:
Bo nie ma gwarancji, dostałam odpowiedź z Nati, że reklamacja jest do 10 dni roboczych, mniejsza o to, nie mam siły się szarpać z tym, mam inne sprawy na głowie.
Myślę, że jak się poprzesuwa nitki na miejsce i upierze się w ciut cieplejszej wodzie, to te rozejścia znikną i będzie ok.
Po 3m-cach?:omg: Przyznam szczerze ze po takim czasie, bym się w to nie angażowała.
Jeżeli chodzi o reklamacje, to pewnie chodzi o zmianę właściciela.
no to chyba NATI sie cos pomylilo bo to nie jest zwrot nowej chusty ktora sie nie spodobala tylko REKLAMACJA
a jesli chodzi o Twoja sytuacje to naprawde sobie odpusc po 3 miesiacach
dziewczyna chyba szuka naiwnej
tzn. że nati nie daje w ogóle gwarancji na chusty? A to nie wiedziałam... :omg::omg::omg:
Didek daj dwa czy nawet trzy lata gwarancji...
10dni? na zwrot, ale nie na reklamacje !
Są 2 lata rękojmi, czyli w przypadku towaru niezgodnego z opisem.
a czym się różni rękojmia od gwarancji - w regulaminie piszą tylko o rękojmi i nie ma przy tym haśle żadnego okresu trwania rękojmi...