Końcówka nie była najszczęśliwsza, ale sama idea bardzo mi się podoba.
Fajnie, że ktoś "medialny" podjął temat.
Wersja do druku
Końcówka nie była najszczęśliwsza, ale sama idea bardzo mi się podoba.
Fajnie, że ktoś "medialny" podjął temat.
Pewnie, że fajnie :) Byle ktoś nas nie wziął za sektę :p
A czy któraś z Was, może zwróciła uwagę, we wcześniejszych filmikach o tym jak Reni mówiła że nie szczepi swojego dziecka i że po ukończeniu przez jej synka roku, będzie się ew zastanawiać nad podstawowymi szczepieniami ?! Bo ja jestem bardzo ciekawa jak Ona poradziła sobie z sanepidem, czy tam przychodnią i ponagleniami ( o ile takie w jej wypadku były ) itp, itd. Bo to chyba pierwsza osoba która powiedziała o tym głośno na antenie, że szczepienie w pierwszej dobie życia jest złe. I co na to sanepid. Skoro jak nam wszystkim wiadomo, szczepienia są obowiązkowe.
Interesuje mnie to bardzo, bo moja Zocha też nie szczepiona na nic póki co, metodą uników. A chciałabym to mieć załatwione legalnie :), może napiszę do TVN hehehe
Poszukaj na forum bo już kilka razy było o tym, że owszem szczepienia są obowiązkowe ale kar dla rodziców nieszczpiących nie ma już żadnych. Ja np dziecko zaszczpiłam na odrę-świnkę-różyczkę ponad rok później niż powinnam i niczego z Saepidu nie dostałam.
też niczego nie otrzymuje z sanepidu, kiedyś od pielegniarek otrzymywałam 'pilne' zawiadomienie ale teraz na szczęście już nie przesyłają
chodzę do takiej wspaniałej pani doktor i ona mówi, że szczepić można nawet do końca pierwszego roku, a powodem frustracji pielęgniarek, jest to, że nie mają (przez nas :) ) "porządku' w papierach i nie jesteśmy tam odhaczeni..