Tak myślalam Natalio że to len (napisałam babole bo nie wiedziałam jak to nazwać, bo to nie zaciągnięcia, nie dziury tylko właśnie takie przebicia , zgrubienia na calutkiej chuście) Ja w zasadzie do samej chusty nie mogę mieć jakiś zastrzeżeń tyle że ten kolor hmmm no inaczej go sobie wyobrażałam ;-) Aaaa no i ja jestem zakochana w bambusie diament i troche miałam nadzieje że to będzie takie miękkie jak on ale len niestety na to niepozwala ;-) No ale masz racje jak wypiore to może się faktycznie zakocham (oczywiście przed praniem nie nosiłam nawet nie motałam chusty ) . Jak będzie potem taki jak diament to go pokocham całym sercem hmmm najwyzej kolor zmienie na biały jak się nie przekonam ;-)

