Magenta, tak, ale może niejasno się wyraziłam. W nosidle, zwłaszcza, gdy będziemy sztucznie poszerzali panel pasami, inaczej będzie rozkładać się obciążenie. Później postaram się napisać więcej.
Wersja do druku
Magenta, tak, ale może niejasno się wyraziłam. W nosidle, zwłaszcza, gdy będziemy sztucznie poszerzali panel pasami, inaczej będzie rozkładać się obciążenie. Później postaram się napisać więcej.
hmmm ja ekspertem absolutnie nie jestem I wypowiadam sie tylko z doswiadczenia wlasnego ale ja zdecydowanie ciezar dziecka odczuwam na pasie I ramionach, I tak na chlopski rozum to jesli ciezar bylby na pasach nizej to czy one nie podnosily by one dziecka tymaczem aby np poprawic siedzenie musze pasy calkowicie odwiazac I podciagnac I miec je spowrotem z przodu tak by pracowala ta czesc pasa ktora jest na ramionach.
Ja poszerzam siedzisko pasami gdy nosze starszaka ale nigdy nie mial potem sladow odgnicen, pod kolankami ma nawet jeszcze ta wypelniona czesc pasow.
Jesli jestem w bledzie chetnie naucze sie czegos nowego.
Do tej pory nie kwestionowalam takiego noszenia bo po pierwsze I mnie I dzieciakom jest wygodnie a po drugie jak cora byla mala to moim ulubionym wiazanien byl kangurek gdzie tez przeciez chusta idzie na nogach dziecka a caly ciezar na ramionach jest, I tak rozumiem ze chusta inaczej ciezar przejmuje ale tez w nosidle duza czesc wagi na pas na dole przypada.
Ewidentnie źle się wyraziłam. Nie chodzi mi o utrzymywanie ciężaru na udach, a bardziej o to, że stopień nacisku na uda zależy bardzo mocno od ciężaru dziecka. W nosidłach ten ucisk zwykle jest większy, bo pasy są węższe niż poły chusty i to wzmaga efekt. Tym niemniej nosidła pani_olo mają akurat dość szerokie pasy i tu problem jest mniejszy. Jest jeszcze jedna rzecz - przy poszerzaniu panelu za pomocą pasów trudno jest uniknąć tego, że nóżki są zawieszone na pasach. W każdej innej opcji - czy w chuście, czy nosidle - ciężar dziecka jest rozłożony równomiernie na całym panelu.
(Wysłane z telefonu.)
Dzieki Pat za wyjasnienie bo juz sie troche wystraszylam, ze moze nieswiadomie dzieciom krzywde robie.
Ja z hybrydamI Olowymi mialam tylko doczenia a one faktycznie pasy maja dosc szerokie (w porownaniu np do ergo, z ktorymi mialam stycznosc)no i do tego pod nozkami jeszcze ta wypelniona czesc przypada. Zgodze sie jednak calkowicie, ze nosidlo powinno byc dobrze dopasowane i nie ma co kombinowac jesli nie potrzeba, ja nie mam wiekszego nosidla dla syna zwyczajnie dlatego, ze on w ciagu ostatniego roku noszony byl doslownie 3 razy bo tak na nogach albo hulajnodze, przy czym nawet wtedy pilowalam, zeby nie bylo przerwy miedzy panelem a pasami, troche mu brakowalo do fizjoloficznej zabki ale On ma juz 3latka I to chyba nie jest juz tak wazne zwlaszcza przy okazjonalnych "przejezdzkach" a chcialam tylko "poszerzyc" torche panel, jakby nie bylo to prawie 20cm, wydawalo mI sie, ze wtedy I jemu I mnie wygodniej
Pat
Czy któraś z opcji - ergo/hybryda jest korzystniejsza? Cały czas mnie gnębi co jest lepsze dla dziecka - przy ergo panel jest "pociągnięty" do góry i z boku przez pasy. Przy hybrydzie tylko od góry. Czy ma to jakieś znaczenie (przyjmując, że pasy biegną pod nóżkami dziecka)?
No i okazalo sie ze zle nosilam corke jak mialam hybryde. Dobrze ze ona ona lekka wtedy byla. Znalazlam fotke w watku o wiazaniu MT i teraz juz wiem o co sie rozchodzi. Szkoda ze o tym tak malo sie wspomina:-(
Cathleen, a w jakim wieku jest Twoje dziecko i czy siedzi już stabilnie? Przepraszam, ale pisząc z telefonu nie widzę sygnaturek. To będzie miało znaczenie.
Magenta, ja też tak nosiłam. Nie zastanawiałam się wtedy nad tym, bo nigdy wcześniej nie widziałam innej opcji. Wszyscy wokół tak nosili, a ja nie miałam wiedzy. Teraz oglądam nasze zdjęcia i różne rzeczy wychodzą. To normalne.
(Wysłane z telefonu.)
Pat
Córka ma 14 miesiecy juz normalnie chodzi :)
Magenta ja tez tak nosilam w MT - wszędzie widzialam takie fotki i na forum i w instrukcji. Dopiero jak kupiłam bondolino to zaczęłam się zastanawiać bo tam wiążą pod nogami. Ale trochę czasu minęło zanim znalazłam ta informacje na forum a core zaczelam nosic w mt jak miala 9 miesięcy :(
No widzicie, ja też pasy dawałam na nóżki, jak w plecaku prostym. Na szczęście na razie nie nosimy się w hybrydzie dużo bo mały nie siada sam jeszcze. Natomiast jeśli komuś pomoże wklejam zdjęcia jak dopasowana jest hybryda. Moim zdaniem ta regulacja naprawdę się sprawdza
http://img.tapatalk.com/d/14/05/18/aduqa8ys.jpg
http://img.tapatalk.com/d/14/05/18/uzaqy9ej.jpg
Choć tu widzę akurat pasy są pod nóżkami:-)
Wika dzięki zs fotę super ta hybryda :)
Cathleen, jeśli mowa o 14-miesięcznym dziecku, to wybór uzależniłabym od Twojej wygody, bo dla dziecka będzie to już w zasadzie wszystko jedno. Byle tylko dobrze dopasować nosidło.
(Wysłane z telefonu.)
Dzięki :) na razie hybryda bardziej mnie przekonuje przez regulacje rozmiaru ale jeszcze przemysle temat
Ale czy przy tak dużym dziecku aż tak trzeba się martwić tym jak dziecko siedzi w nosidle? Prawda jest taka, że jeszcze chwila i córkę będziesz mogła nosić albo jak śpi, albo na chwilę podejść gdzieś. No, a zaraz będzie tak ciężka, że i jak śpi nie będzie Ci się chciało jej nosić ;) Poza tym to już nie jest maluszek bez mięsni tylko chodzik, co się wdrapuje sam na zjeżdżalnię ;) Ja bym się kierowała swoją wygodą.
Nosidło jest mi potrzebne na wakacje i na wyjścia - gdy muszę pójść do biblioteki czy gdzieś pojechać autobusem. I mimo że nosić będę krótko - Młoda już chodząca i nie chce siedzieć u mnie na plecach - to wygoda dziecka wydaje mi się priorytetem - szczególnie, że ostatnio nie chce być noszona, więc tym bardziej chcę , żeby jej było super wygodnie - bo zaraz mi się zbuntuje do reszty. A że to są krótkie dystanse - to już moja wygoda jest mniej ważna. Nie, inaczej - ważniejsza jest moja wygoda w przemieszczaniu się, czytaj: nie muszę brać wózka, szybko załatwię to, co muszę, a nie wygoda jako osoby noszącej.
Teraz testuję pożyczoną hybrydę regulowaną i mam pytanie - jaki macie w tej hybrydzie pas? W tej jest na klamrę, ale jest sztywny i po zapięciu odstaje od ciała. Jak umieszczam dziecko na pasie, naciagam panel, to myślę, że odstawanie pasa powoduje, że jej niewygodnie. Ona jest przyklejona do mnie, ale pas nie, i krawędź pasa ma pod sobą. Nie wiem, czy dobrze tłumaczę... Wydaje mi się, że problemem jest sztywny pas, nie jest giętki, więc nie dopasowuje się do ciała. Nie wiem, czy taki pas ma tylko TA hybryda, czy wszystkie hybrydy, czy nosidła też, stąd moje pytanie.
Chcialam wlasnie do ciebie pisac, bom ciekawa jak tam wasze proby z hybryda?
czyli wciaz ten sam problem jest, tak?
Wika, ty masz hybryde, prawda? Moze nam pomozesz ty?:)
Cathleen ja wiem o co Ci chodzi, ale nie mam takiej wiedzy bo Ci na to dobrze odpowiedziec. Mam tez podobnie w nosidlach z sztywniejszym pasem, w pani_olo jak jeszcze milam to nosilam w zly sposob i te pasy naramienne prowadzilam pd doopka i wtedy tak jakby mala na nim nie siedziala(malutka byla ok 8 mc-y) ale potem w tuli np. juz inaczej mi sie ukladala pas byl cienszy, mniej sztywny i krotszy, zastanawiam sie czy to zalezy od miejsca zapiecia pasa? Bo ja raczej na biodrach nosze a widzialam jak dziewczeta wyzej zapinaja. Tylko ja w tali jestem dosc waska i czulabym sie jak w gorsecie. Albo inaczej jak zapinam wysoko to nosidlo(kazde) mi sie wpija w kosci biodrowe (w sensie te od gory) choc wcale koscista nie jestem;-) naprodukowalam sie i nie wem czy ktos mnie zrozumial;-) chodzi mi o to ze gdy mam bardziej miekki pas to dziecko na nim nie siedzi a po za nim w panelu i zastanawiam sie czy to jest zalezne od budowy noszacego czy od sztywnosci pasa.
Magenta, znam Twój problem :) Też tak mam z bardzo sztywnymi pasami - pas obciera mi kolce biodrowe. Wolę bardziej miękkie pasy. Trzeba by Olę spytać, czy jest możliwość wyboru. Mi Ola kiedyś uszyła bardziej miękką hybrydę, tylko to było 1,5 roku temu.
Cathleen, myśl też o sobie! :) Dopasuj nosidło do dziecka i do siebie. Naprawdę da się. Fajnie, że masz możliwość przetestowania.
(Wysłane z telefonu.)
No wlasnie kolce ;-) a jak sie zapne w tali to mi dolem wychodzi taki balonik ze scisnietego brzucha i nie jest to ani wygodne ani ekhm estetyczne ;-) no a drabinki na brzuchu nie posiadam ;-) Cathleen Tobie tez musi byc wygodnie bo potem nosidlo bedzie lezalo....
Na razie cały czas próbuję, ostatnio młoda nie chciała być noszona, więc hybryda czekała. Dzisiaj będe miała Bondolino i będe porównywać...
Jeszcze raz dziękuję za pożyczkę :kiss:
Też nad tym myślę. Wczoraj zapięłam pas na wysokości bioder, bo córę nosiłam z przodu - wytrzymałam może z 5 minut, bo mnie ten pas w biodra się wpijał i nie dałam rady :( Dzisiaj w pasie zapięłam i było o wiele lepiej - nic się nie wpijało, ciężar fajnie odjęty, ale... córa była za wysoko, nie miała jak się do mnie przytulić bo głowa była na wysokości szyi i nie dała rady usnąć, więc testowanie zakończyłam. Muszę na plecach potestować i zapiąć pas w pasie - wyżej i zobaczymy.
goszkaa
jak nosiłam córę to spróbowałam włożyć rękę między nią a mnie, żeby zobaczyć gdzie ten pas leży i ona nie siedziała na tym pasie, tylko na panelu i tylko nogi miała oparte na pasie.
Muszę dopytać, dzieki :kiss:
Jasne, trochę się źle wyraziłam w poprzednim poście - ważniejsza dla mnie wygoda dziecka i jak mialabym np. przeprowadzac pasy na nozkach bo mi tak wygodniej to wole zamowic ergo. Mimo ze w ergo gorzej się czuję niż w hybrydzie. dlatego tak mecze Was w tym watku bo szukam optymalnego rozwiazania :)
Chociaż w tej hubrydzie wiazalam pod nozkami i bylo fajnie :)
Ktoś mnie tu wywołał ;-) hmm... no pas biodrowy jest sztywniejszy, szeroki, ale myślę że to plus- chyba lepiej podtrzymuje (?). Ja nosząc z tyłu wiąże w tali bo Ludwiczek jeszcze dość mały i wolę żeby nie wderzal twarzą w moje łopatki. Jest mi wygodnie. Z przodu, jak może być niżej to na biodrach i też jest ok. Jak źle psdy dociagne to bolą ramiona ale to oczywiste. Wydaje mi się, że jeśli dziecko jest dobrze wsadzone w nosidło to nie siedzi ns pasie biodrowym tylko w "kieszonce" z panela jeśli wiecie o co chodzi.
No, ale skąd pomysł, ze jej niewygodnie? :hmm: Mi nie chodziło o to, że ma być dziecku niewygodnie... Myślę, że roczne dziecko w nosidle ergo będzie podobnie zadowolone, niezal. czy panel sięga od kolanka dokolanka, czy jest do karku czy do szyi.
Ja kupiłam ostatecznie manducę i jestem bardzo zadowolona. Nie ma jak niemiecka jakość ;) Panel jest oczywiście węższy niż w szytym na miarę nosidle, ale widzę, że to rzeczywiście w tym wieku nie ma znaczenie. Widać, że jest jej wygodnie, że ma dobrą pozycję. A pas biodrowy jest dość giętki dzięki czemu dobrze układa się na mnie (z resztą jest wyprofilowany), więc i nic się nie odkleja.
Moje nosidło od paniolos było uszyte z bardzo miękkiego materiału i to było fajne, szczególnie w części panelu. Ale jednocześnie ten materiał nawalił, więc nie wiem, jak jest z innymi. Fajnym pomysłem jest szycie z chusty, bo miękka jest, ale i twrała.
Dzięki :)
Tylko w tej hybrydzie od goszki ten pas jest sztywny oraz odstający od ciała.
Zamotałam młodą na plecach. I jak włożyłam rękę pod nosidło to czułam, że pas "odkleił" się ode mnie i odstawał. I dziecko było w tej kieszonce, ale ten odklejony pas bardzo mnie denerwował.
Nie wiem czy to kwestia sztywności pasa w nosidłach pani_olo, czy tego jednego nosidła czy np. długości - pas mam na maxa ściągnięty, bardziej się już nie da, czuję, że jestem "ściśnięta" a on i tak odstaje :(
Hmmm... takie mam wrażenie, że jej niewygodnie. Myślałam, że to kwestia szerokości panela, ale... W Bobie nie wytrzyma długo. W Bondolino - ok. Różnica szerokości jest mała, 2-3 cm na korzyść Bondolino. Może to kwestia pasów ? w ergo pasy ściągają samą górę panela, w hybrydzie panel jest cały naciągnięty.
A wysokość dla mnie jest bardzo ważna, bo młoda MUSI mieć ręce na zewnątrz.i jak panel za wysoki, to ręce i tak daje na zewnątrz i wtedy na dole pod pupą robią się luzy i materiał jest zwinięty, niedociągnięty, taka luka pod pupą powstaje.
Ciekawa jestem tej Manduki, jak kiedyś się spotkamy to poproszę o przymiarkę do mojej córy :ninja:
A co do pani_olo to zamierzam przerobić chustę, teraz tylko podejmuję decyzję którą, więc o materiał się nie martwię :) Po przetestowaniu hybrydy goszki jednak zdecydowana jestem na hybrydę, nie na ergo -p o kilku próbach motania hybryda bardzo mi się podoba, fajnie odejmuje ciężar, fajnie opatula dziecko.
A ja wzielam pasy i pas ze sztruksu i jak nosze na plecach to ten nadmiar materialu ktorym sie reguluje szerokosc wpija mi sie w kregoslup:-(
Wysyłane z mojego GT-S5570 za pomocą Tapatalk 2
cathleen- co do wysokości panela- w hybrydzie regulowanej panel jest też regulowany na wysokość, możesz dać go "niżej", żeby dziecko miało swobodnie ręce na górze.
irish_dancer- nawet na ubraniu? Kurcze, no niefajnie. Pocieszające, ze z wiekiem dziecka, jak panel będzie na maksa rozciągnięty to pewnie przestanie się wpijać ?!
Wika próbowałam ale jak naciagam pasy to mi sie regulacja luzuje.... nie umiem się dogadac z regulowana hybryda:(
Irish dancer myślisz ze to kwestia materialu?
Nadarienne powinno się prowadzić pasy pod nozkami strone lub dwie wczesniej Pat tłumaczyła czemu
Mysle ze to kwestia zlego naciagniecia panelu,albo za malo go skrocilam.Wtedy Mlody mi troche tylkiem przyciskal pas,bo troche mu pupa wisiala.
A stopery do sciagania na wysokosc mozna zblokowac supelkiem/pentelka (tak zeby dalo sie pozniej rozwiazac)na tym sznurku do sciagania.
Wysyłane z mojego GT-S5570 za pomocą Tapatalk 2
Doczytałam tłumaczenie i okej - czy w takim razie w meitai też powinno się prowadzić pasy pod nóżkami?
W sumie rozumiem, żeby nie prowadzić po nóżkach, ale czy krzyżowanie ich na pleckach (na takiej wysokości jak szelki od ergonomika łapią panel) też jest niefajne? Mam na myśli starsze dziecko, gdzie nie trzeba już zaokrąglać kręgosłupa.
Tak drążę temat, bo prowadząc pod nóżkami nie udaje mi się tak wygodnie zawiązać, jak z pasami prowadzonymi przez plecki. Być może to kwestia dobrego dociągnięcia.
Nadarienne nie jestem doradca ale w ktoryms watku czytałam ze pasy absolutnie nie powinny isc po pleckach dziecka - zeby nie obciazac kręgosłupa jesli dobrze pamietam. W mei tai też powinny isc pod nozkami.
Irish dancer nie pomyślalam o supelkach.... dzieki!
Odgrzebuje watek bo od lipca jestem szczesliwa posiadaczka nosidla pani_olo :)
Jednak wybralam ergo, mierzyłam tulę i bobę w nieskońćzoność, przeliczałam, wyliczałam i mam nosidło idealnie dopasowane na córę - dokładnie pomiędzy tulą standard a tulą toddler.
Jest genialne, mega wygodne i dla mnie i dla córy (która ma pozycję żabki :P dowody poniżej :) ), byłam pewnie trudną klientką, bo miałam milion pytań i próśb do nosidła, ale mam swój ideał :love: (swoją drogą Ola jest mega cierpliwa)
Nosidło szyte z rapalki, tak jak Pat pisała poprosiłam o miękki pas i jest świetnie dopasowany, nic nie odstaje. kapturek ma dłuższe sznurki, żebym nie miała problemu z naciągnięciem, chestbelt jest regulowany, co jest b. wygodne, mam zapięcie na torebkę. A, i prosiłam o wyższy zagłówek, żeby młodej było wygodnie (woli ręcę na zewnątrz). Chociaż teraz zdarza jej się w środku ręce mieć, ale i tak nosidło super ją utrzymuje.
Jak młoda jest zmęczona i śpiąca, to jedyną opcją jest noszenie z przodu - na plecy się nie da zamotać i tutaj się dziwię, bo nosząc z przodu jest mi cały czas bardzo wygodnie.
Fotki ze strony pani_olo i moje
[IMG]http://i868.photobucket.com/albums/a...psc90708f1.jpg[/IMG]
[IMG]http://i868.photobucket.com/albums/a...ps8007dc3b.jpg[/IMG]
Sliczne!
podbijam
jestem w trakcie zamawiania ergo u Oli i potrzebuję rady
czy lepiej brać z regulacją panela czy bez?
staszą nosiłam w Tuli, ale zaczęłam jak miała rok
synka planują zacząć jak siądzie
czy ta regulacja się przydaje? bo wizualnie bardziej podobają mi się ergo bez regulacji panela
ktoś ma jakieś doświadczenia?
Ja polecam z regulacją (mamy hybrydę od Oli i ergo). O wiele częściej teraz w hybrydzie nosimy właśnie dzięki regulacji (np. jak ubieram Młodego w kombinezon, to wydłużam panel, jak po domu - to skracam).