Ja też nie mam oporów by poprosić kogoś o pomoc głownie jak dzieć z tyłu, typu: założenie czapki, rekwiczek. Raz jeden pan zdejmował synkowi polarek (bo za ciepło się zrobiło), jak synek w MT na plecach siedział. Polarek z oczywistych względów nie zapięty z przodu. Jak chciałam wytłumaczyć o co chodzi to pan mówi: pani się nie martwi, spokojnie, ja wiem o co chodzi i zdjął :-)
Ja się spotykam z różnymi komentarzami i w azasadzie się nie przejmuję tym niefajnymi

