Storch Leo Rouge. Od noworodka. Mam go do tej pory i jakoś z sentymentu się nie pozbywam na razie :)
Wersja do druku
Storch Leo Rouge. Od noworodka. Mam go do tej pory i jakoś z sentymentu się nie pozbywam na razie :)
Nati-sluży nam:)
Babylonia elastyczna w kolorze butelkowej zieleni. ale przy następnym dzieciu elastyka sobie daruję...
1.używana Gabi upolowana na allegro....
co prawda jeszcze w ciąży dostałam nosidełko a potem "torbę" dostaliśmy w ramach prezentu z pracy męża (dziewczyna zamówiła po moich wskazówkach dla mnie chustę w sklepie - no i wcisnęli jej infanta) - ale tego nie liczę bo ni było używane (raz chciałam nawet dziecko włożyć do infanta ale nijak nam nie szło...)
po Gabi jak się zaczęły cieplejsze dni nabyłam na chustostraganie 2.bambusika:applause: potem piękną 3.kółkową :love: w międzyczasie używaną 4.kieszonkę a teraz coś dalej mi się marzy...
:hello:
Nati bambus - pierwsza i nasza ulubiona :D
Nati-- najukochansza i jednak najczesciej w niej nosze, w upaly czy w deszcz, mimo ze w MT mniejszy ciezar... sentyment mam ;-)
Zaczeliśmy od Nati Toskania, teraz króluje Zara i kółkowa:)
Nati - świetna , na pewno długo się nie rozstaniemy. Chociaż muszę przyznać , że marzy się coś.... No cóż - apetyt rośnie w miarę jedzenia...:p
flanelkowy błękitny pouch z chusta.pl
potem był elastyczny rubinowy LL
a potem indio papaya, które już pociągnęło za sobą lawinę chust :mrgreen:
pierwszy byl pouch Native Baby Carrier. Dobry na poczatek ale jakos nie zachwycal mnie szczegolnie a potem to wiazanka za wiazanka :)
Lniana samoróbka,potem szyte przez moją mamę MT-je,potem nati colorado i na zimniejsze dni aprosas.A teraz przybywa tego w miarę upływu czasu:-))
ja zaczynałam od wiązanki firmowej - girasolka, zdaje się, że na samym początku gdy girasol dopiero do Polski zawitał :) teraz już go nie mam, poszedł w świat.
w statystykach brakuje jeszcze "wisiadełka" ;P
My zaczynaliśmy od poucha chusta.pl od urodzenia młodego (2007) i szybko w ruch poszła wiązanka - hopp Nairobi.
Zaczelam od zakupu kolkowej Maya na norweskim allegro ale nosic zaczelam w szwedzkim elastyku SINO. Szybko zamarzylam o tkanej. Pierwszy byl Vatek Teesta i teraz ostatnia do stosika trafila Nati Perla stylowa....
Ja od Bebelulu lulu - gdyby nie ona to bym chyba nigdy o chustach się nie dowiedziała. Służyła mi przez jakieś 5 mcy, potem teściowa uszyła mi kieszonkę, w której teraz na zmianę noszę z chustoMT ale marzy mi się jeszcze jakaś fajna, cienka, milusia chusta tkana - natka bambus? vatanai? indio? jeszcze myślę no i uszyć chce sobie elegancką kółkową na wyjątkowe okazje
girasol, girasol, vatanai, vatanai, vatanai, varanai, ellaroo... didymos, didymos...itd
kliknęłam, że od tkanej, a dokładnie elastyk- dziecko wcześniak z 34/35 i noszone od 2 miesiąca życia- pierwszy przespała:), obecnie tkana
zapomniałam jednak o mojej sredniej córce - obecnie 2,5 latka - nosiłam ją w kieszonce(pouch) trochę na leżąco, ale nie lubiła za bardzo, później na siedząco- tyle,że na spacery na moją kurtkę, bo schudłam po porodzie szybko i pouch za duży był- to jest właśnie problem poucha:). mam do niego sentyment, teraz mógłby być dobry, ale gdzieś mi zaginął:( , nie mogę znaleźć
no i mąż przymierza się do mt dla średniej, bo w góry jedziemy:)
hopp nairobi.
miałam szczęście przypadkowo trafić na kawałek szmaty na samym początku ciąży. kilka miesięcy wybierania (chociaż w połowie 2007 wybór był tylko między hoppem a nati) i w piątym miesiącu kupiliśmy hoppka.
W 2006 roku, od Lulu. Bardzo chciałam nosić, mieć dziecko cały czas przy sobie, a o chustach wiązanych nie wiedziałam wówczas nic... Ale już kilka miesięcy później nabyłam Hoppka i to było nareszcie to :D
A ja zaczęłam od neobule simon za namową siostry ale wcześniej mieliśmy testowego LL elastycznego, ale jakoś się z elastykami nie polubiliśmy. Simonka mam cały czas, ale zastanawiam się nad zmianą :)