Możesz podlinkować który to dokładnie? Bo skoro z wytwórni nic nie dostępne to muszę tego zakupić.
Wersja do druku
lubie wznowienia tych starszych wydań Tuwima, z il. Szancera i Ignacego Witza, obie dostępne w sztywnej i miękkiej okładce
http://bonito.pl/k-90096281-slon-trabalski http://bonito.pl/k-90094806-slon-trabalski
http://bonito.pl/k-90159573-lokomoty...yki-dla-dzieci
te z il. Szncera można kupić też pojedyńcze wierszyki w kartonikowych rozkładówkach
http://bonito.pl/k-339040-rzepka-ptasie-radio
http://bonito.pl/k-282006-lokomotywa
lubię też to wydanie http://bonito.pl/k-90089557-ptasie-radio
http://bonito.pl/k-90078957-spozniony-slowik
więcej chyba się naprodukowałam w poprzednim wątku ;)
Mówię o tym, fajny jest, bo ilustracje ładne i dokładne, faktycznie ilustracyjne - w lokomotywie na przykład pokazany jest każdziutki wagon ze szczegółami z wiersza:) : http://www.wilga.com.pl/index.php?st...rodukt&id=2855
A znacie i czytacie książeczki Agnieszki Frączek?
Wpadłam na nie niedawno i planuję zamówić... Co o nich myślicie? Czy Waszym roczniakom się podobają?
dziewczyny w Mete sie pobawie (sorry, Meta nie bij :lol:) i wyganiam - sio do watku o ksiazkach http://chusty.info/forum/showthread.php?t=3071 - 53 strony naklepane o roznosciach :) dla dzieci w kazdym wieku prawie ;)
oki.. no to potulnie słucham i się odmeldowuje :-)
ok- odmeldowuję się z tego wątku...
Choć uważam, że nie jest to niepotrzebne mnożenie wątków. Tam jest wszystko poplątane i pomieszane, najczęściej nieokreślone dla jakiego wieku dana książka. Tu byłyby tylko te dla najmłodszych, pierwsze książeczki... Ale ok- skoro to jest powielanie wątku...
Proszę - wątek o książeczkach dla roczniaka, nie ma 53 stron tylko 6 i jest wyłącznie o książeczkach dla maluchów
http://www.chusty.info/forum/showthread.php?t=73804
wiecie co, chyba najlepiej połączyć te wątki dwa o książkach dla najmłodszych
Dzięki :-)
Właśnie takiego wątku było mi trzeba. A samej nie udało mi się go zlokalizować.
Jeszcze raz wielkie dzięki :-) :-) :-)
Edit: gafę strzeliłam:hide: link do tego wątku jest na pierwszej stronie..... :hide:
jakoś w oko wpadł mi tylko ten pięćdziesięcio stronnicowy...:duh:
dziś byłam w Dedalusie i kupiłam (nieco pochopnie, bo moje już na taką za duże) "Jajo dinozaura" (Richard Powell, wyd. Papilon) - bardzo prosta, minimalnie tekstu, bardzo grube elementy ruchome - w sam raz dla roczniaka i ciut więcej, w swoim czasie szukała dla mojego właśnie tego typu książeczek.
A możecie polecić, dla roczniaka, książki o Bożym Narodzeniu i wszystkim, co ze Świętami związane?
Najlepiej o kartonowych stronach :-)
http://chusty.info/forum/showthread....klepane/page54 - od strony 54...
własnie robiąc "przegląd rynku" ;) trafiłam na "Pierwsze słowa. Królik Piotruś" z ilustracjami Beatrix Potter, z "przesuwkami" - dla moich już raczej na nią za późno (może za jakiś czas poszukam jej dla tego brzuchowego ;)), ale dla młodszych powinno być w sam raz http://slowemmalowane.blogspot.com/2...-pierwsze.html
skoro juz watek wyplynal w innym to spiesze doniesc, ze Tuwim jest :) nawet w kilku odslonach
podniosę wątek, bo może komuś się przyda
przy okazji - wydawnictwo Olesiejuk wydało dla maluchów książeczki ze wstawionymi elementami z różną fakturą - "Dotykanki" - są "Kolory" i "Kształty". Mam te pierwsze i na razie nie mogę napisać, żeby był szał, no ale pierwsza książka osobista, ostatnio starszy brak czytał maluchowi, a maluch trochę podotyka, więcej porzuje ;)
z podobną, całkiem przyjemną pastelową grafiką, są jeszcze książeczki "Światełka i dźwięki", tych nie miałam w ręku.
Na szybko znalazłam recenzję tutaj, jeszcze (chyba lepsza) jest tutaj.
Jakby ktoś szukał ciekawszej grafiki dla maluchów, to polecam małe kartony Owsińskiego, "Zwierzęta" i "Kolory", takie na ludowo-wycinankowo - nie pamiętam, czy było o nich w wątku. To takie książeczki kartonowe typu jeden przedmiot na stronie, ładne, co dość rzadkie.
A, i oczywiście jest jeszcze - niekartonowy - Pomelo i przeciwieństwa. Jeszcze nie mamy, ale zapewne tego się dorobmy :)
nie wiem, czy wolno coś takiego zamieszczać, (jeśli nie proszę o skasowanie posta) ale zrobiłam małe podsumowanie wątku - wybrałam najczęściej powtarzające się tytuły i takie, które akurat mnie najbardziej przypadły do gustu, już widzę, że lista powinna zostać uzupełniona ;) http://agajagalubi.blogspot.com/2013...-dla.html#more
Agata, ja tez mam taka liste ;) p prawie identyczna jesli chodzi o ksiazeczki dla roczniaka - wyrzucilam tylko pare pozycji, ktore wg mnie maja denny tekst albo obrazki (typowe komputerowki) i kilka musze uzupelnic z Twojej listy :)
(powiem wiecej, ja mam taka liste ksiazek z podzialem wiekowym az do 8/10 latka...:bduh: )
Ja czytam synkowi od 8 miesiaca zycia wiec juz ponad rok. Z roznym rezultatem czasami jest zainteresowany i pozwala przeczytac mi cala bajke, a czasami ledwo otworzy ksiazeczke i juz przewraca na kolejna strone. Nie zniechecamy sie i sa takie dni gdzie przez caly wieczor maglujemy 1 strone, a czasami uda sie przeczytac cala ksiazeczke. Najbardziej Piotrus lubi ksiazeczke " ksiega dzwiekow" sa tam tylko obrazki przedmiotow, zwierzatek i do przeczytania jest tylko jaki dzwiek dany przedmiot/ zwierzak wydaje. A kolejne ksiazeczki to " czu czu ". Bawi sie nimi czesto w samochodzie, bo sa male i poreczne.
Darek mimo młodego wieku najbardziej lubi niekartonowe książki, chyba dlatego że łatwiej mu się kartki przewraca :) W szafie czeka na mikołaja już "pomelo i przeciwieństwa". Reszta prezentu dopiero sie kompletuje. Na pewno będzie "Bardzo głodna Gąsienica" i może "Księga dźwięków", "i seria "jest tam kto". Niestety książeczki z okienkami odpadają bo młody je wyrywa...
Ja czytam mojej córce :) Bardzo lubi słuchać, leży cichutko i się uśmiecha, patrzy na usta :lol: Lubi zasypiać przy książce. Czasami też czytam wierszyki albo mówię z pamięci, te co znam. M czyta Jej do snu, to co akurat sam czyta... ostatnio to był "Malowany człowiek" :bduh:
ja czytam synowi (7 tyg) trochę wierszy (nie tylko dziecięcych) a trochę moich "normalnych" książek (dzisiaj wiedźmina np), u niemowlaka nie chodzi o rozumienie a o osłuchanie się z melodią języka
Roczniaki są bardziej wybredne i wolą oglądać i opowiadać obrazki niż czytać jakieś epistoły. Pamiętam, że Robek raz wytrzymał całe "krasnoludki są na świecie" Konopnickiej i byłam taka dumna, aż do momentu jak nie poczułam skąd takie skupienie - kupa :hide:
Podbijam wątek- dzięki jul za przypomnienie ;)
Wspaniałości zebrane!
Właśnie włożyłam do koszyka książek za 360 zł :duh: Co mam wyrzucić??? Mam w koszyku książki (nie wszystkie) z serii o Maksie, o Eli, o Miffy, piosenki z wydawnictwa Muchomor, "Bardzo głodną gąsienicę", "Babo...", "Binta...", "Lalo...", "Jest tam kto?", "A dlaczego?", "Gdzie idziemy?", "Wymyśl coś"...
ja (JA) bym wywalila Miffy - jakos nie lubie. Ele - wlozysz do koszyka za jakis czas (chyba, ze to te malutkie ksiazeczki o Eli i Olku - choc w sumie tez bym wywalila, jakos srednio lubie, sama nie wiem czemu). gasienice bym przelozyla do nastepnego koszyka. zostawilabym Binte z rodzina, Zakamarkowe tekturzaki (te cztery ostatnbie z listy), piosenki Muchomora, jakiegos Maksa - na probe, nie kazdy lubi, wiec lepiej sprobowac czy sie spodoba. albo jedna Miffy - tez na probe - ale mysle, ze to spokojnie moze poczekac na swoja kolej.
A my właśnie zaczynaliśmy od Miffy ;-) Maksów mieliśmy kilka, ale mnie się podobał tylko Wózek maksa, Babo i kolejne zaczęliśmy około roku dopiero. Gąsiennica bez rewelacji - nie chwyciła, Miffy oraz Ela i Olek były ukochane, piosenki Muchomora dotychczas do nich wracamy, z zakamarkowych tekturek tylko Jest tam kto nas powaliło - reszta nie. Piękne są 2 książeczki Kolory i Zwierzęta nie pamiętam wydawnictwa - wycinanki to są. Jakieś dotykanki ostatnio olesiejuk wydał - ale my już za duzi. Ela to później.
Aha jeszcze ukochał sobie syn kartonowego Elmera wydanie polsko-angielskie nie wiem czy do dostania. Elmer papierowy nie cieszy się wzięciem.
a tośmy się z murmle zgodziły (z grubsza te same tytuły do zostawienia wymieniłam w innym wątku ;)); Miffy IMHO tak na wczesną książeczkę - taka tekturowa z dziurkami (książka jako przedmiot ;)); Babo wydaje mi się, że powoli może być bo tam dużo dźwiękonaśladowczych jest, jakieś "dadada" etc, najwięcej w całej serii chyba, od niego chyba w ogóle najwcześniej warto zaczynać.
Kolory i Zwierzęta Andrzeja Owsińskiego to też Muchomor :)
my mamy Miffy po angielsku - takie, w ktorych tekstu jest sporo (papierowe wszystkie) - i jakos mi nie leza. jakas jedna mamy zupelnie bez tekstu - to fakt, tez papierowa zreszta, rano sprawdze jaka, bo sie nie chce tluc teraz. kolory i zwierzeta sa cudne :) elmery u nas kazde - papierowe i tekturzaki na rowni. alw to troche pozniej, zwlaszcza papierowe - tak gdzies kolo 2 lat, moze nawet wiecej...
Dzięki :) Chyba zostawię tylko po jednym Maksie i Eli na próbę, resztę wezmę ;) Czy te ceny, które są teraz w aros.pl są naprawdę okazyjne? Piszą, że teraz jest mikołajkowa obniżka 32%.
naprawdę okazyjne, warto u nich bać :)
chyba nie było w wątku "Ciekawe co myśli o tym królowa" - bardzo polubiliśmy za rym, rytm, ilustracje i absurd :)
sporo osób ostatnio, w innych wątkach, poleca "Pajączka" Carle'a - może ktoś coś więcej?
U nas pierwszym hitem najmłodszego były (są) "Jadą jadą misie" (wyd. Muchomor) - od nich w ogóle czytanie książek jest określane "A A A!" co jest synkową wersją "Ha ha ha!"
zaznacze sobie do poczytania :)
dzieki Jul!
Przeczytalam caly watek i musze zobaczyc tego pajaczka.
U nas Gasienica jakos nie chwycila tzn podoba mu sie tylko ta czesc z sobota kiedy gosienica zjada duzo rzeczy ;)
Przeglądałam ostatnio w księgarni i jakoś mnie nie urzekło ;) ale to chyba ma się dzieciom podobać a nie mnie ;) Zoo polecam, mój prawie trzylatek przed chwilą znów kazał sobie i swojej siostrze przeczytać :) a Krecika będę mieć dziś dla córki jak tylko m odbierze po pracy ;)